Tak, tak, Grześki to znane rozrabiaki modelarskie...
Ja z kolei miałem przygodę z "milutką" obsługą gdy kupowałem ze sklepu przez Allegro.
Gdy wyraziłem zdziwienie i niezadowolenie, że gość mi doliczył jakieś dodatkowe koszty przy sprzedaży, okazało się, że jestem "idiotą" jak to pieszczotliwie ujął.
I co???
Nic...
Od tamtego czasu kupiuję gdzie indziej, podobnie jak moi znajomi.
Wielki pan sprzedawca owszem, postawił na swoim, ale stracił kilkunastu klientów, oraz kasę którą mogliby tam zostawiać, a robią to gdzieś indziej.
Naprawdę dziś to nie jest problem dla nas, modelarzy.
Sprzedawcy nie podoba się Twoja osoba? Nie ma sprawy, znajdzie się 10ciu innych którzy już czekają z otwartymi rękami...