Cóż ...
Z FWP znam tylko Grześka i mam o nim jak najlepsze zdanie, nie wiem jak wygląda z udostępnianiem dokumentów ale kiedy miałem problem z wnętrzem do 7TP sam do mnie dzwonił i dyktował przez tel instrukcję wozu dotyczącą wnętrza pojazdu. Dla mnie to bardzo pozytywne doświadczenie. O reszcie się nie wypowiadam ad personam, bo ich nie znam, chociaż na moje propozycje całkowicie wolontariackiej pomocy przy pracach nad 7TP odpowiedział tylko Grzesiek.
Jak jest z dokumentacją od wz 29 ? Pewnie są w jej posiadaniu na skutek szeregu tajemniczych/tajnych zabiegów, o których się nigdy prawdy nie dowiemy. Moim zdaniem mając w ręku takie papiery powinni je udostępnić rekonstruktorom, dla dobra pojazdu i dobrego imienia FWP. Jednak stale firmując przynależność papierów i dbając o to żeby się nie rozpłynęły , wszystko pod szyldem Fundacji. Mam wrażenie, że przy całej katorżniczej pracy jaką FWP odwala, jej członkowie tworzą zaklęty krąg znawców i "ekspertów" kiszących co i jak się da. Zawsze lepiej firmować coś logiem FWP niż żeby ktoś inny mógł im robić konkurencję. Mimo wszystko ciężko jest też nie przyznać racji Akagiemu, w końcu to ich praca ... Nie wiem do końca, ale w moim odczuciu kiszenie papierów, zwłaszcza przy rekonstrukcjach wozów pochłaniających kupę siana, to błąd.
Teksty niektórych powalają w tym wątku i jest to piękny obraz naszej rekonstrukcyjnej socjety, sami wodzowie, a indian nie ma. Co jeden to gwiazda, z resztą to samo widać w pozostałych wątkach o hetzerze, stugu z MOB, ciut lepiej jest chyba z Stugeim IV z Poznania (jeśli chodzi o relację i przejrzystość).
Powalające w wątku o wz 29 jest fakt, że ludzie którzy sami kiszą fotki (unikalne) i pod przykrywką "udostępnionej im wyjątkowo do wglądu kolekcji" lub "zastrzeżonych praw autorskich" domagają się udostępnienia powszechnemu gronu, np. planów wz 29. Formułowane tam tak kategoryczne sądy są dla mnie śmieszne i pachną całkowitą hipokryzją autora.
Z resztą to temat rzeka, serce się kraje, kiedy czyta się wypociny tych mistrzów klawiatury. Cel niby wspólny, chęci są ale każdy w swoją stronę ciągnie. Kiedy na to patrzę, przypominam mi się wypowiedź młodego księcia Radziwiłła z Potopu...
"Rzeczpospolita jest jak postaw czerwonego sukna, z którego rwie kto żyw. A nam, Radziwiłłom musi się tyle tego sukna ostać w garści, żeby na płaszcz starczyło.
Jest w tym kraju zwyczaj, że gdy ktokolwiek umiera, to mu najbliższa rodzina poduszkę spod głowy wyszarpuje, żeby mu się lżej umierało. I tę właśnie przysługę mamy zamiar wyświadczyć najjaśniejszej Rzeczypospolitej ..."
EDIT:
Jarku żeby Cię ciut popędzić ;)
U mnie już stoi wóz, kupiłem go kiedyś w takim stanie na allegro i czeka na lepsze czasy, może jak skończę 7TP plot to wezmę się za tego właśnie pana. Musisz się sprężać, ja już blaszki mam