jestem pod wrażeniem dynamicznego rozwoju wątku, miło mi, że się interesujecie, zaglądacie tu i dyskutujecie. oczywiście, że brak w moim modelu jaszcza i jestem tego świadom od (prawie) początku. czekałem kiedy padnie to pytanie. po prostu skapitulowałem bo robienie go od podstaw przekracza moje możliwości czasowe. mój zamysł to pojazd, któremu skończyło się paliwo podczas odwrotu do Rumunii lub na Węgry. jaszcz został gdzieś po drodze, może został zniszczony podczas nalotu.
rzeczywiście, jak napisał Jarekk bogactwo wersji było zdumiewające. ławki w odmianie, którą robię są rzeczywiście bardzo wysoko - jak oni na tym siedzieli? przymierzam się do małej podstawki żeby jednak zakończyć moją przygodę z C4P w przewidywalnej przyszłości...