Skocz do zawartości

Andrzej_LK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 486
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez Andrzej_LK

  1. o żesz TY! a pryskałeś aero z wolnej rączki czy jakoś to zabezpieczyłeś? super efekt.... tylko daj błotko tym razem jaśniejsze ;-) Żółwik!
  2. także uważam że materiał to rzecz drugorzędna, liczy się pasja i artyzm. chyba nikt nie wpadnie na to, żeby dłubać z kości słoniowej :-)
  3. oki, rozpisuję konkurs na najlepszy tekst z cyklu "co czołgista chciał powiedzieć" bo gest rzeczywiście wieloznaczny :-) a resztę napiszę wieczorkiem. dziękuję za komentarze.
  4. Subgrafiku, artysto pierwszoligowy! a nie przesadzasz z tą samokrytyką? PS. czy była gdzieś relacja z budowy? bo chętnie bym poczytał i popatrzył jak się takie cudeńka robi...
  5. właśnie o to mi chodziło, może czasem zaoszczędzić trochę czasu... będę te błotniki podgrzewał i wyginał, może się jakoś poddadzą moim zamysłom, bo wizja dorabiania całych błotników nie jest wcale miła. chociaż z tymi poprzeczkami z zestawu można byłoby spróbować. okaże się bo na razie chcę skończyć Hetzera. pozdrówki.
  6. Wpieriod! Dragon wzbogacony gąsienicami Parta. Pak z zestawu Attacku. i próba artworku pozdrawiam wszystkich. Żółwik!
  7. w latach osiemdziesiątych wydał go w swojej serii "Mały Modelarz" - pamiętam, bo był to mój pierwszy MM i pierwszy model :-) ale to uwaga na marginesie. czołem o glebę (z podziwu, rzecz jasna)! pozdrawiam.
  8. ładnie. kawał dobrej roboty. a wiesz, że Part zrobił blaszki do KW 2? co prawda PST ale chyba by się zdały... ja właśnie rozważam, bo mój będzie powaznie uszkodzony.
  9. Andrzej_LK

    Dodge Wc 63

    Taki chomik to ma dobrze... może zbudujesz mu jakiś czołg? ;-) Bardzo ładny model. tych kalek to bym nie wyolbrzymiał.
  10. sidolux to genialny specyfik, szybko schnie. daj 2 - 3 warstwy pod kalki, pięknie przylegają, na to jeszcze raz sido i mat. efekt murowany.
  11. Andrzej_LK

    Hetzer Tamiya 1:48

    oto wieksze zdjęcie na którym lepiej widać tył, uchwyty dorabiałem na podstawie zdjątek i chyba każdemu odpowiada jakaś klapa ale może się mylę. Hetzery wczesnych serii miały siatki na tłumikach, nie wiem jak z późniejszymi. znowu na godzinę sklejania przypadną dwie analizowania :-( zajrzę do Waffenarsenal i pomyślę. P.S. tu będzie lepiej widać (chyba), napisz Mateuszu co tam zmienić, póki jeszcze czas. P.S.2 poza literaturą opierałem się także na tym: http://www.wargamer.com/Hosted/Panzer/munster/Hetzer/index.html Żółwik!
  12. temat banalny ale chyba każdy musi przez to przejść. zestaw Tamiya (bardzo dobry), blaszki Parta (fatalne) i lufka Abera (bardzo dobra). zobaczę co będzie dalej bo to mój pierwszy model 1:48 i czuję się zagubiony na jego olbrzymich powierzchniach... liczne ślady szpachlówki to próba pogodzenia plastiku, blaszek i wyglądu przypominającego oryginał. niektóre części są już pomalowane H29 bo później trudno byłoby się do nich dostać. góra kadłuba jest zdejmowana co powinno ułatwić prace malarskie. pozdrawiam wszystkich Hetzerofilów
  13. dziekuję. w moim tempie sklejania i życia przewidywany termin ukończenia dioramki to ok. pół roku. ale modelarze są cierpliwi... właśnie się zastanawiam, na ile będzie można zniszczyć plastykowe błotniki bo jesli się nie uda trzeba je będzie produkować z blaszki... jak dojrzejęto będę pokazywał.
  14. wykałaczka albo cienki drucik, czasem trzeba drutu 0,3 żeby nanieść klej odpowiednio precyzyjnie... igła w butelce z klejem się nie nadaje.
  15. niestety, ten problem występuje zawsze w muzeach... ale chyba jednak im bliżej kraju pochodzenia tym wieksze prawdopodobieństwo, że to chociaż trochę przypomina oryginał... w każdym razie fotki niezłe i mogą się przydać. w tym roku planuję tam być i zerknę na te rurki na Procku.
  16. Rafał, ale masz oko! faktycznie tajemnicza sprawa. w każdym razie zdjątka są tam śliczne. ja też się nie upieram, jesli chodzi o barwy broni, zwłaszcza niemieckiej to mozliwe jest właściwie wszystko lub prawie wszystko a im bliżej końca wojny tym gorzej. na szczęście ramy się kurzyły i błociły :-) czyżbyś lubił porterka? pomysł na załadowany przód zaczerpnąłem z książki z serii Waffenarsenal omawiającej pojazdy Kruppa. załogi wrzucały na pojazdy wszystko, szczególnie spodobały mi się te linki i kanister na błotniku. czasem kierowca woził karabin w uchwytach do podnośnika ale zdecydowałem się na podnośnik (adaptacja z Pz IV).
  17. dziękuję za uznanie. 1. Kolor czarny? Rafale, może i słyszałem (od Ciebie), ale czy Niemcy o tym słyszeli? jesli masz mocne nerwy zajrzyj tutaj: http://www.wargamer.com/Hosted/Panzer/munster/Protze/index.html oczywiście to egzemplarz muzealny, ale w niemieckim muzeum... gdyby był w Bovington albo w Duxfordzie o Aberdeen nie wspominając to nie byłoby sprawy. 2. Złośliwcze - mój model to Kfz. 70 (Mannschaftskraftwagen) a nie Kfz. 69 mit 3,7 cm Pak. wariant Protze do holowania działa był inny i różnił się konstrukcją paki (ICM zresztą wypuścił już zestaw tego pojazdu). czyli działko nie wyglądało by z nim dobrze. Zeby było weselej to był jeszcze Kfz. 81 (Flakkraftwagen) i zaimprowizowany Sturmgeschutz z działem 3,7 cm. wstawionym po prostu na pakę. nawiasem mówiąc ten ostatni pojazd to kapitalny temat na bardzo efektowny model. 3. COŚ tam jest na tej pace... może i mało ale jednak. chociaż faktem jest że Procki były zawsze objuczone jak wielbłądy. model stanie na dioramie - będzie podwoził wycieczkę pod porzucony KW 2 więc potrzebny mi raczej pustawy samochód, chociaż jakieś plecaki i skrzynki na pewno się tam znajdą. ja lubię Żywca Portera jakby co. Żółwik.
  18. Panowie, niezły z Was duet!
  19. jak w tytule... pozdrawiam wszystkich, którzy zaglądali do mojego warsztatu, dziękuję za komentarze i opinie. trochę sztuki modelom nie zaszkodzi... pozdrawiam - zmęczony Andrzej vel Żółw
  20. dziękuję, Mistrzu ;-) czekam w takim razie na ciąg dalszy...
  21. czasem niegłupim rozwiązaniem jest jednak pomalować na wypraskach a później tylko podmalować ubytki i nanosić błotko itd, które zamaskuje ślady cięcia. to zalezy od konkretnego modelu i sposobu działania modelarza. wszystko ma swoje wady i zalety.
  22. z tymi deskami Rafale trafiłeś w sedno, to też jest taka sprawka nad którą dumam i dumam... ciężko cokolwiek wymyślić. a jesli już zjechane to w jakich miejscach? podłoga to rzecz pewna. ale dalej? może czyta nas jakiś specjalista od Blitzów, Protzów itd i nas oświeci? jeśli chodzi o Schurzen to przednie i tylne ok, pewnie nieraz w coś przydzwoniły. ale jak bardzo były narażone środkowe na różne odgięcia? wiem że problem jest akademicki czysto ale może ktoś się wypowie. albo postawmy problem inaczej - na ile takie rzeczy są do odwzorowania w skali 1:72 żeby nie przesadzić? Żółwik i piwo!
  23. Rafał, a jak się technicznie walcuje plastik? chętnie się dowiem, poproszę o wykład na parę słów. tak przy okazji to będę w Warszawie za miesiąc...
  24. ja może z innej beczki - jeśli dobrze pamiętam ekrany boczne robione były z 5 mm płyty stalowej (jeśli się mylę, to mnie oczywiście poprawicie). na ile takie tatałajstwo mogło się rzeczywiście wygiąć przy jakimś uderzeniu? bo czasem chyba ludzie przesadzają z tym wyginaniem Schurzen, przynajmniej tak mi się wydaje... nie jest to aluzja do modelu Rafała, temat już od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie... wypowiedźcie się proszę. ŻÓŁWIK!
  25. Rafał, szpachla budowlana SPATOLINO akrylowa ("oryginalny produkt grecki" "do użytku wewnętrznego i zewnętrznego" ) sprzedawana w niebieskich puszkach po 1 i 0,5 kg. rewelacyjna do szpachlowania, można z niej zrobić błotko, nada się tez na surfacer jak się postarasz. po wyschnięciu jest miękka - można trasować, obrabiać wykałaczką zamiast papieru w trudno dostępnych miejscach. ma swoje wady - miękkość, ale można szpachlować niebywale małe ubytki. polecam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.