tempo jak zawsze żółwikowe. powoli walczę z detalami w tzw. wolnym czasie. wieża już chyba jest zakończona - dorobiłem trochę nitów metodą wikolową (niestety, nie widać ich na zdjęciu), uchwyty, właz (blaszki + inwencja własna), trochę musiałem porzeźbić z zatyczkami do otworów pistoletowych... wszystko jest krzywe i nie tak ale trudno. nawierciłem trochę lufkę tylnego kmu - z tego jestem zadowolony bo lufka ma 0,5 mm. niestety, próbowałem zrobić szczeliny obserwacyjne. skończyło się na odcięciu kopułek obserwacyjnych i tłoczeniu blaszek. to niestety słabo wyszło. zdjęcia może nie są rewelacyjne ale dają pogląd:
a jak się nie uda to zrobię KWthurm... ciekawe, jakie miny zrobiliby Niemcy
oczywiście, producent nie przewidział takiej kalkomanii (a szkoda). ale zrobię tak jak Niemcy - wezmę pędzel, białą farbę i... ale to na pewno będzie jedna z trudniejszych rzeczy. paski do karabinów zawsze dorabiam z blaszek we własnym zakresie bo bez tego źle wyglądają. dzięki za podpowiedź. poszperam, albo przerobię jakiegoś klęczącego mechanika. pzdr.