Witam!
Ciągnie się za mną ten warsztat jak smród za wojskiem.......Ale coś drgnęło w temacie. Dzisiaj początek malowania.
Na wstępie czarny podkład. Pactra czarna, gloss mieszana z alkoholem izopropylowym. Doskonale maluje się taką mieszanką. Nic nie zapycha aerografu, pięknie kryje.
Tak to wyglądało po pomalowaniu.
Podpasowały mi farby Lifecolor. Pomalutku zmieniam paletę na te akryle. Na forach i stronach, można przeczytać różne opinie o tych farbkach. Od skrajnie złych, po fantastycznie dobre. Osobiście podoba mi się malowanie nimi. Nie zapychją aerografu. Nie ma plucia farbą, kleksów, pajączków, zacieków itp. Wadą jest to, że powierzchnia modelu musi mieć podkład. W moim przypadku najlepiej czarny i błyszczący. Czarny dlatego że farba jest strasznie transparentna i malowanie na jasnym podkładzie to kilkugodzinna ciężka praca. Gloss po to aby widać było co malujemy. Farba przez transparentność, na matowym podkładzie, gdzieś znika i wsiąka i nie widać że coś było malowane.
Model bedzie malowany z lekką modulacją.
Dwa kolory: olive drab i olive drab wyblakły.
Teraz wygląda to tak :
i tyle na dzisiaj.....
Ps. Model dokończę, ale odpuściłem go sobie. Zaniechałem kilku rzeczy i nic nie będę poprawiał. Dlaczego ? Zerknijcie tutaj http://www.missing-lynx.com/reviews/usa/tasca35021reviewbg_1.html
Nie warto kupować modeli na zapas.......