-
Liczba zawartości
1 870 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez marioba
-
Witam! Modelik fajny. Uwielbiam te niemieckie traktory. Ale jak sam napisałeś jest tylko sklejony i pomalowany. Zrób mu może jakiś "upgrade". Ja bym przyciemnił dół. Może jeszcze trochę washa? Poza tym modelik jest ładnie pomalowany i podoba mi się.
-
Czołem! Model fajny, jednak na mój gust za mocno zabłocony, jakoś tak na szaro, mocno zaklejony. Poza tym że jest to pojazd w wersji brytyjskiego SAS, o czym świadczy uzbrojenie (KM Lewis i Bren) to jest OK. Podoba mi się.
-
No nie zgodzę się z tobą. Można coś z Academy wycisnąć. Z doświadczenia wiem, a zrobiłem kika Akademików, że szpachli to tam jest niewiele. No poza sławnym Panzer IV, ale to inna bajka. Rób fotki i dawaj na warsztat, bo mam ochotę na ten zestaw. A ttutaj jest link do mojego Academy. Dół jet ten sam co w twoim modelu. Zobacz co z niego zrobiłem http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?t=17973
-
Witam! Szwabu87 jesteś Wielki! Załapałem, poprawiłem i teraz jest OK. Wielkie dzięki za twoją czujność. Modelik stoi na kołach. Pobawiłem się czymś takim co nazywa się Tensocrom od Lifecolor. Fajne efekty, niestety jest to dość droga zabawka. Model przygotowany do lakierowania semimatem Vallejo. Postoi ze trzy dni i zacznę kończyć kabinę osprzęt, kurzuć, brudzić itp..... A-ha , no i lufę wkleję...
-
Witam! Te podkłady to przeciwwagi, a kolega szfabu87 ma rację i tak i nie. Na tym zdjęciu przeciwwagi zamontowane są jak na modelu kolegi szwabu87 a na tym zdjęciu zamontowane są jak na moim modelu Pytanie? Na której fotografii przeciwwagi zamontowane są prawidłowo?
-
Witam Szanownych Forumowiczów. Jakiś czas temu nabyłem uroczy modelik Italeri Sd.Kfz 10/4 FLAK 30. Inbox znajduje się tutaj http://www.perthmilitarymodelling.com/reviews/vehicles/italeri/it6395.htm Postanowiłem zlepić go z pudła, bez blaszek itp. Sklejało się to jak Italei. Raczej nic mnie nie zaskoczyło. Spasowanie OK, trochę nadlewów, przesunięć. Potem była szpachla, szlifowanie, docinanie......i model wylądował na półce, gdzie przestał jedenaście miesięcy. Kilka dni temu wróciłem do niego i postanowiłem pomalować go w barwach DAK. Najpierw czarny podkład, potem Pacta DAK. Malowanie DAK jako takie jest nudne i monotonne, więc model trochę zbrzydziłem, a dokładnie poobijałem, filtry i pokryłem Sidoluxem. Dzisiaj poszedł wash. Tak to wygląda na dzień dzisiejszy... Ciąg dalszy nastąpi....... A-ha! Mam pytanie? Jaki kolor miały fotele w kabinie??? Italei proponuje zielone (!?).
-
Zapowiada się pięknie! Zrób jeszcze raz wash. Tak jak Dumo sugeruje, jakiś ciemny i będzie OK
-
Czołem! A mi się podoba. Wszystko jest OK, poza tymi uwagami co szanowni Forumowicze napisali powyżej. Mam taką propozycję: kup taki sam zestaw i zrób go jeszcze raz. Ten model odstaw na półkę na pamiątkę.
-
Witam Szanownych Forumowiczów! Kolejny gniot w moim wykonaniu "prawie" skończony. Jest to stare Italeri M-7 APC Kangaroo 1:35 w barwach kanadyjskich. "Prawie skończony" dlatego, że model jest strasznie bolesny i zmęczył mnie okrutnie. Dół to stary Sherman Italeri, zmodyfikowany przeze mnie, porzez wymianę osłon amortyzatorów od Academy. Koła jezdne i napędowe to Tasca, wahacze Italeri. Góra to stary M-7 Priest okrojony do wersji Kangaroo. Całość fatalnie spasowna. Godziny pasowania i kilogramy szpachli. Zlepienie tego w całość to wyzwanie. Dodatkowo dorobiłem siatkowe kosze, wymieniłem KM na Academy. Nie polecam tego modelu jako pierwszego w życiu, bo potrafi zniechęcić. Mnie wlaśnie zniechęcił, więc go tylko pomalowałem akrylem Testorsa, trochę Pacta, Vallejo, chińskie oleje, trochę pasteli. Teraz model wyląduje za szybą, odstoi kilka miesięcy i może zrobię jakiś mocniejszy brudzing. Zapraszam do ogladania i oceny.
-
Imponująca kupa miedzianych blaszek. Wygląda to imponująco. Startuj z malowaniem, może coś podpatrzę.
-
Chlapacze to plastik z zestawu wycieniony nożem do tapet i papierem ściernym. Sam model to starocie, Edek robił kiedyś blaszki do tego http://www.eduard.cz/products/card.php?id_product=215&name=&catalogue_nb=&type=1&pgroup=2&scale=4&product_month=&product_year=&page_start=80 i ktoś jakieś graty z żywicy. Generalnie to zabawka. Chyba AFVClub zrobił zestaw Mk V, ale go naocznie nie widziałem.
-
Tiger to Italeri ( 85%) wzbogacony blachami Voyagera dedykowanymi do Tamiya. Wymiary są zasadniczo OK. Za to model ten to merytoryczna klęska. Ale zawziołem się. Kupa szpachli, przeróbki, dodatkowe częci np: światła i granatniki do Tasca, dorabianie śrób, peryskopów itp. Sturmtiger to Italeri z blaszkami Parta i zbieraniną z innych niemieckich sprzętów. Gąsienice do niego mam od AFVClub wersja "late" Crusader to Revell. Jest to przepak Italeri. http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?t=19291
-
Witam Szanownych Forumowiczów! To będzie mój pierwszy warsztat, ale troche nietypowy. Przaca zawodowa przeszkadza mi w lepieniu modeli i cierpię na chroniczny brak wolnego czasu i dlatego pokażę tylko nad czym pracuję i co lepię. Może wraz z postępem prac dam więcej fotografii.Nie są to wszystkie modeliki rozbabrane przeze mnie .Jest jeszcze kilka na róznych etapach budowy i w zależności od weny, coś przy nich dłubię. Oczywiście wszystko jest 1:35 . Tiger DAK około 25% zrobione Sturmtiger jeszcze troche blaszek, szpachli, skleić to do kupy, złożyć gąsienice i do malowania M-36 toche szpachli i do malowania M4A3 HVSS 105mm szpachla, nitro i malowanie M-7 Kangaroo APC model pomalowany i złoszowany. Czeka na wene, co by mu brudzing zrobić Crusader MkIII zaczęty, ledwo co zlepiony http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?t=19291
-
Kapitalny model! Świetnie zrobiony i pomalowany. Gratulacje!!
-
O rety! Ale piękny!. Kolejny fajny model w Twoim wykonaniu. Kapitalne malowanie. Manekiny są bardzo OK.
-
Czołem! Właz jest otwarty bo czeka na manekina, którego próbuję kupić. Wnętrza nie ma.
-
Witam Szanownych Forumowiczów! Przedstawiam kolejnego gniota z mojej kolekcji, zrobionego jakiś czas temu. A22 Churchill MkVII Crocodile 1:35. Model jeszcze dwudziestowieczny, a dokładnie to stara Tamiya. Zrobiony z pudła i pomalowany tak dla odmiany Humbrolem. Kończony Pactra, Vallejo, chińskie oleje i pastele. Zapraszam do ogladania i oceny.
-
Witam! Strasznie dużo tego błota nawaliłes i przez to całe podwozie jest nieczytelne, takie zapaćkane. Poza tym błoto wygląda jak polewa czekoladowa. Góra też nie wygląda najlepiej. Kurzem maskujesz świecące kalkomanie.... Nie podoba mi się. Przesada i brak umiaru.
-
Kapitalny model! Bardzo mi się podoba. Brudzenie tyle ile powinno być. Manekiny też są OK. Kolejny fajny model w Twoim wykonaniu... A teraz będzie apel do forumowiczów! Panooowie , nie kompromitujcie się na oczach wszystkich! Polecam czytać dużo książek i to ze zrozumieniem. Prowadzicie dyskusje nie mając zielonego pojęcia o czym mówicie. Wszystkie pojazdy, w tym przypadku niemieckie w trakcie produkcji malowane były minią. Nie dlatego, aby bylo ladnie, albo by nie rdzewiały lub dlatego, że tak było wygodnie. Farba antykorozyjna zwana minią, zawiera w swoim składzie tlenek ołowiawo-ołowiowy Pb3O4. Farba ta zabezpiecza stopy żelaza przed korozją w taki sposób, że utlenia metal powierzchiowo i wytwarza cienką warstwę tlenków żelaza. Zjawisko to nosi nazwę pasywacji. Ta warstwa tlenków ma taką właściwość, że strasznie silnie trzyma się powierzchi metalu i ciężko ją usunąć. Dopiero na takie warstwy ochronne z minii, kładziono farby lub zimmerit, który sam w sobie był substancją bardzo mocno przylegającą do minii i dosyć twardą. Przypominał konsystencją i twardością eternit. Twardość i niepalność zawdzięczał siarczkowi cynku i siarczanowi baru, natomiast lepkość nadawał mu polioctan winylu, czyli nasz populany klej WIKOL. Byle kopniak czy uderzenie, raczej mu nie szkodziło. Dopiero odłamki lub bezpośrednie trafienie powodowało odpadanie masy. Ryfle,czy teraz po nowemu-dylatacje były po to, aby nie pękał i nie odpadał płatami. I tyle..... Może jestem mądrala, ale to nic innego jak chemia, którą w szkole nam do głów wkładano. Poza tym, wszystkim niedowiarkom proponuję wybrać się na budowę. Tam trzeba znależć upaprany zaschniętym cementem sprzęt typu taczka lub betoniarka. Następnie sprzęt trzeba skopać i popatrzec czy coś odpadło....
-
Zapowiada sie ładny modelik.
-
No i co w tym temacie??????/
-
Co jest? No, Modelarzu! Gdzie relacja z malowania? Już jestem zaniepokojony!
-
O rety! Ale ładny! Strasznie mi sie podoba, a najbardziej brak przesady w brudzeniu.
-
Czołem! Zlepione bardzo fajnie. Czekam na relacje z malowania. Blaszki z zestawu, czy dokupione ?
-
Piękne modele!. Może jakis lifting , bez zmywania farby. Popsikać z aerka jakimś kurzem, zbić kolory, zrobić wash i dokończyć pigmentami. Sam kilka miesiecy temu, uratowałem tak 17 letniego trupa http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?t=18188 Popieram takie akcje, gdzie nie wstydzimy się swoich starych modeli!
