Skocz do zawartości

Skawinski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    262
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Skawinski

  1. Na dodanie wszystkich cyferek bym się oczywiście nie obraził, ale raczej chodziło mi o to, że te samoloty miały co najmniej 2 wersje kamuflażu i 3-4 oznaczeń (przynależności państwowej i szybkiej identyfikacji). Z drugiej strony pewnie i tak 80% kupujących by robiła malowanie z czasów Barbarossy (operacji, nie cesarza. Chociaż Bloch, ze swoim kanciastym wyglądem, pewnie nie wyróżniałby się specjalnie wśród zamków z okresu panowania tego ostatniego). No zobaczymy.
  2. Tylko jedno rumuńskie malowanie? Jakiś skandal!
  3. Faktycznie wiele lat temu tak uważano, m.in. na podstawie listy materiałów używanych przy produkcji IARa.80. Teraz jednak wiemy, że zarówno cellony, jak i farby serii Cerrux były produkowane na licencji firmy Cellon Ltd. przez rumuńską firmę Zimmer & Co. z Bukaresztu. I to już przez wojną. Firma ta znajduje się na liście dostawców dla IARa. Drugim dostawcą farb lotniczych dla tej firmy była rumuńska Coroana. I była też trzecia firma produkująca farby – Polychrom - również znajdująca się na liście IARa, przy czym nie jestem na 100% pewien, czy w tym przypadku też chodziło o farby do zewnętrznych powłok na płątowcach. I oczywiście Rumuni nie byli na tyle nieogarnięci, żeby nie wypracować sobie własnych kolorów, najlepiej nadających się do ich warunków Co do dostarczania farb z Wielkiej Brytanii, to w dokumentach, które widziałem nigdzie nie napotkałem na jakiekolwiek wzmianki w tym temacie. Oczywiście nie oznacza to jeszcze, że takowe nie miały miejsca. Z drugiej jednak strony nawet remontowane w Rumunii Blenheimy i Hurricane otrzymywały kamuflaż zdecydowanie w kolorach rumuńskich, a nie Dark Green / Dark Earth – dlatego też nawet jeśli taki import faktycznie miałby miejsce (a ponownie – nie ma po tym śladu), to zastosowanie tych farb byłoby co najwyżej incydentalne.
  4. Przepraszam, że po tylu miesiącach piszę, ale zapomniałem wspomnieć, że w instrukcji rumuńskiego Łosia IBG zabrakło żółtych końcówek skrzydeł od dołu (w malowaniach od czerwca 1941). Przez zwykłe przeoczenie. Na FB było potem umieszczone sprostowanie, ale nie potrafię wygrzebać. W każdym razie wyglądało to tak (mam nadzieję, że nie obrazisz się za użycie Twojego zdjęcia): Oczywiście tylko na spodzie skrzydła.
  5. Aha, jeszcze jedna rzecz - mogło być tak, że w czasie remontów w roku 1941 i 1942 zaczęto już używać rumuńskich farb na górę, mniej więcej takich jak: 1. Ciemniejszy kolor "J" z instrukcji P.11F (najbliższa farba to moim zdaniem Gunze, czyli C517). To ten na dole osłony silnika: 2. Czy nawet wręcz to, co Dan Antoniu określił jako "terracota", czyli kolor "L" w instrukcji P.11F (najbliższa farba to moim zdaniem AK Real Colors RC225, ale powinien to być jednak ciemniejszy kolor - pytanie czy do 1/72 nie jest jak znalazł): 3. Oczywiście stosowany mógł też być kolejny włoski kolor, który w 1941 pojawił się na Savoiach JIS i prawdopodobnie JRS też (w realu bardziej orzechowy, niż widać na tym zdjęciu, mógł to być Marrone Mimetico 53193). To Savoia JIS, czyli wyprodukowana we Włoszech: Przy czym ważna informacja - dwa ostatnie kolory będą dawały widoczny kontrast z ciemnozielonym nawet na zdjęciach zrobionych na filmie ortochromatycznym. Nawet bez użycia filtra. Kolejna ważna informacja - w dokumentach rumuńskich zazwyczaj nie ma oznaczeń konkretnej farby. Kolory to np. "Verde" lub "Maron", bez konkretnego odcienia lub numeru. I wszystkie cztery brązy, o których napisałem powyżej, mogły się mieścić w worku "Maron". Nawet jeśli w dokumencie pojawiają się numery włoskich farb, to okazuje się, że niekoniecznie przystaje to do rzeczywistości. Do dokumentów, jak do wszystkich artefaktów, trzeba mieć jednak dystans. Bo zazwyczaj przedstawiają one zamiar w danym punkcie czasu, a nie rzeczywistość. Podsumowując - od 1941 roku mogły występować inne brązy niż wspomniane w oryginalnym poście. Może też nieco inne zielenie, przy czym rozpiętość odcieni ciemnozielonego była jednak mniejsza, niż brązów - zarówno włoskie, jak i rumuńskie były zbliżone. Nikt nigdy Ci nie udowodni, że dany egzemplarz miał inny kolor, niż zastosowałeś. Jak wspomniałem dokumenty tego nie udowodnią, a nawet znalezienie szczątków Łosia (a takowych nie znaleziono i pomijam kwestię rzetelnego określenia oryginalnego koloru) da informację tylko na temat konkretnego egzemplarza w danym czasie, co niekoniecznie będzie można rozciągnąć na model, który zrobisz A zatem do dzieła!
  6. Dzięki Michał, też miło wspominam spotkania sprzed lat. I już spieszę z pomocą. Co do kolorów rumuńskich Łosi, to oczywiście nadal nie wiemy nic pewnego i też nie chcę tu elaboratów pisać. Planuję w przyszłości eBooka na temat rumuńskich kolorów, ale czy dam radę w tym roku jeszcze - wątpię. Ale w skrócie - przed wojną rumuńskie lotnictwo (a przynajmniej fabryka IAR) używała przede wszystkim włoskich farb Arson Sisi. Już w 1937 lokalna firma Zimmer & Co. z Bukaresztu przesłała próbną serię farb do IAR, ale testy nie wypadły najlepiej i tymczasowo pozostano przy farbach Arson Sisi. Mniej więcej w 1938 lub najpóźniej w początkach 1939 firma Zimmer & Co. uzyskała licencję na produkcję farb brytyjskiej firmy Cellon Ltd. (serie Cellon i Cerrux). Ale uwaga - to że produkowano na podstawie brytyjskich receptur, to nie znaczy, że kolory były brytyjskie! Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że kolory Dark Green i Dark Earth nie były aplikowane na samolotach produkowanych lub remontowanych w Rumunii (a jedynie na oryginalnie dostarczonych z Wielkiej Brytanii do czasu pierwszego przemalowania). Czy wprowadzenie farb firmy Zimmer & Co. spowodowało wyparcie farb Arson Sisi? Zapewnie nie do końca i nie znamy żadnych cezur czasowych. Można jednak przypuszczać, że przez długi czas współistniały ze sobą. Ok, producenci to jedna rzecz, ale jakie to były kolory? Tego oczywiście nie wiemy, ale powiem jak ja bym pomalował Łosia Myślę, że kluczem mogą się okazać relatywnie ciemne, dość błyszczące powierzchnie dolne, które były charakterystyczne aż zdaje się do 1942 roku, kiedy nagle spody Łosi się rozjaśniły (piszę z pamięci). Tak czy inaczej spody Łosi w 1940 i 1941 wyglądają na znacznie ciemniejsze, niż Karasi. Moim zdaniem albo był to jakiś mało poplularny kolor rumuński, który nie był aplikowany na innych samolotach, albo po prostu włoski kolor, identyczny z tym, którymi były malowane spody dwusilnikowych Savoi S.79B (ale nie późniejszych JISów i JRSów!). Jest to kolor zbliżony do Grigio Mimetico, który można zaobserwować na przykład na tym modelu (na osłonach silników i oczywiście całym spodzie): Kolory góry to zapewne ciemnozielony i ciemnobrązowy i jeśli przyjmiemy, że spód był malowany na ciemnoszaro, to wypadałoby uznać, że góra to też farby włoskie, przy czym niestety większość zdjęć Łosi była wykonana filmem ortochromatycznym bez żadnego filtra. Te, które były z filtem pokazują jednak różnicę w odcieniu między tymi dwoma kolorami. Ponownie sugerując się Savoią S.79B (i porównując kontrasty na zdjęciach), gdzie jeden z egzemplarzy miał oryginalne włoskie malowanie (takie jak na modelu powyżej) uzupełnione dużymi, ciemnymi łatami, można podejrzewać, że kolor brązowy mógł być właśnie taki sam jak na modelu powyżej, czyli nieco ciemniejszy i mniej czerwony niż Marrone Mimetico 2 i mógł to być kolor, który na wzorniku Vito był określony jako 28 - Colore 10 Bruno (SIAI). Opis znajdziesz tutaj: https://www.stormomagazine.com/RegiaAeronauticaColorsinWWII_VitoCharts.htm I wreszcie ciemnozielony. Ciężko powiedzieć, czy tu był kolor włoski, czy może jednak w tym przypadku już (zapewne) farba rumuńska, znana z malowań np. IARa-80, przemalowywanych Hurricane'ów itp. Jeśli włoski, to obstawiałbym 9 - Verde Azzurro Scuro (SIAI 1940). Jeśli rumuński, to wziąłbym kolor K z instrukcji P.11F z IBG, przy czym uczulam, że Hataka była najbliższa odcieniem (może po prostu napiszę, że HTK-C022). Zresztą oba kolory są podobne. Parę uwag: 1. Wszystko powyżej, to oczywiście przybliżone kolory. Z drugiej strony patrząc na bardzo dużą rozpiętość rzekomo tych samych kolorów produkowanych przez różnych producentów farb modelarskich, to chyba bym się aż tak nie przejmował. 2. Do kolorów włoskich zdecydowanie polecam farby Bilmodel, które zostały oparte o wzornik Vito. 3. Odradzam szukanie zamienników przeliczając kolory przez numery Federal Standard i szukając farb modelarskich o takich numerach. Można zdryfować bardzo, bardzo daleko. 4. To co napisałem powyżej, to stan na marzec 2022. Cały czas zbieram materiały, przy czym skupiam się na myśliwskich PZLach. Łosi nigdy tak dokładnie nie analizowałem, więc jakość researchu nie jest na poziomie myśliwskich PZLi. Nie mogę wykluczyć, że za rok będę miał zupełnie inne spojrzenie na sprawę, jeśli na światło dzienne wyjdą nowe materiały (których dla Łosi nie szukam!). 5. Kolory Karasi mogły i z pewnym prawdopodobieństwem były nieco inne. Podobnie jak myśliwskich PZLek - w tym ostatnim przypadku występowała spora różnorodność kolorów i schematów kamuflażu. Za to ostatnie chyba powinniśmy być Rumunom wdzięczni. 6. Jak wspomniałem, na temat kolorów rumuńskich chciałbym kiedyś napisać eBooka z większą ilością zdjęć i dokumentów. Ale i tak będę się skupiał na myśliwcach i pewnie realistycznie już nie w tym roku. Nie ma co czekać z malowaniem 7. Twój model - twoje decyzje. Jeśli nie jesteś przekonany i wolisz pomalować inaczej, to pamiętaj, że masz do tego święte prawo Jeśli ten post Ci się podobał (zwracam się nie tylko do autora wątku, ale do wszystkich czytających) i chciałbyś się zrewanżować, to wpłać dowolną kwotę (nawet malutką) na dowolną zbiórkę z pomocą humanitarną dla Ukrainy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.