Skocz do zawartości

artoor_k

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 778
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez artoor_k

  1. artoor_k

    Me 262 A1a revell sk.1:72

    Przede wszystkim te ciapki szare wyglądają na maźnięcia a nie jak ciapki Poza tym masz niepomalowanie tyły wyrzutni rakiet. Chyba próbowałeś washować ale mam wrażenie że wash nie był dobrze starty z dolnej powierzchni skrzydeł i chyba porobiły się plamy. Poza tym Me-262 Revella ma błąd polegający na tym że Revell zrobił "sufit" w komorach podwozia. W oryginale go nie było więc przez komory było widać wnętrze kadłuba i zbiornik paliwa (który z tego co wiem ma zrobioną fakturę,tak samo jak kadłub). Podobają mi się otarcia oraz powierzchnia malarska spodu i góry. Jak na malowanie pędzlem nie jest źle Gdyby nie te nieszczęsne "ciapki" byłoby całkiem ok.Może spróbuj kiedyś swych sił z tym modelem jeszcze raz I popraw zdjęcia bo tylko ostatnie prezentuje model w pełni. Przydałyby się boczki , od przodu ,tyłu itp No i ostatnia sprawa...Podziały blach (niektóre!!! ) na Me-262 były szpachlowane. Polecam ten schemat, podziały szpachlowane są pomarańczowe: http://www.largescaleplanes.com/reviews/Kits/WW2/Hasegawa/Me262/Me262-0050.jpg A tu już zdjęcie archiwalne: http://www.largescaleplanes.com/reviews/Kits/WW2/Hasegawa/Me262/Me262-0041.jpg
  2. artoor_k

    J-XX zwany rowniez J-20

    Pewne rozwiązania konstrukcyjne są takie same przy projektowaniu określonego typu samolotu. Tutaj można dostrzec wspólne rozwiązania konstrukcyjne z F-22,F-35 jak i z PAK-FA i ciężko żeby ich nie było skoro J-20 ma być trudnowykrywalny przez radar. Nie twierdzę przez to że pewnego "odgapienia" nie było ale jak to napisał dziś ktoś na ARC "Nie sądzę że J-20 bazuje na wykradzionych danych F-35. W odróżnieniu od F-35 po tym co widzimy to pojawił się w wyznaczonym terminie, mieści się w planowanej kwocie i jest gotowy do lotu"
  3. Już znalazłem co mi potrzeba było Temat można usunąć
  4. artoor_k

    J-XX zwany rowniez J-20

    Nie wiem , może się nie znam ale jak dla mnie to to wygląda jak próby kołowania lub dobieg po starcie: http://img9.itiexue.net/1230/12303117.jpg Nieważne czy to prawdziwy samolot czy makieta , jeśli słyszy mnie ktoś ze Zvezdy lub Trumpetera to ja chcę model. Najlepiej 1:48 PS: Czy mógłbym prosić o link do większej ilości zdjęć tego Hinda po liftingu (jeśli oczywiście są )?
  5. Widziałem go w Krakowie. Cudo po prostu
  6. Niespecjalnie wyszło to skrzydło,może to efekt zdjęcia ale rzeczywiście wygląda to na fioletowawe cętki. Proponuję zapoznać się z tym artykułem: http://www.arcair.com/tnt1/101-200/tnt119_weathering_Gok/tnt119.htm Krok po kroku malowanie maszyn US NAVY
  7. Cześć! Właściwie jest po świętach więc porządek na biurku można uznać za zbędny Tzw "Mikołaj" nie przyniósł (znowu!) nic modelarskiego więc niech mnie (ponownie! )cmoknie w humbrola, sam se kupię OH-58,O! Spokojnie siadłem więc sobie do wnęk "Polish Glidera". Po konsultacjach zdecydowałem się pozostawić komory chowania zielone. Tak wygląda jedna z nich: Mój F-105 będzie lekko wyeksploatowany,trochę smug i brudu w zakamarkach ale bez wypłowień itp. Postaram się by wyglądał jak po jakimś czasie spędzonym pod krakowską "chmurką"
  8. Pełen profesjonalizm, gratuluje świetnego modelu!
  9. Kokpit b.fajnie zrobiony jednak nie widzi mi się to piaskowe pokrycie tylnej tablicy przyrządów. Jakieś to...za gładkie i za błyszczące. Niby szczegół a wali po oczach
  10. Ojjj nie , białe na kadłubie to naklejone płótno/inny materiał zabezpieczający otwarte miejsca. Ma zupełnie inną fakturę niż farba we wnękach. Być może gdy przemalowywali w Stanach "Polish Glidera" na "Superhoga" zmienili mu kolor wnęk na właściwy dla konkretnego egzemplarza. Ciężko stwierdzić jaki dokładnie kolor komór chowania miał F-105 mjr. Kutyny. Ja zostawiam zielone.
  11. artoor_k

    '69 CORVETTE COUPE - REVELL

    Piękna jest Szacunek za wykonanie.
  12. Noooo już jeden znalazłem :| Zaufałem walkaroundowi i pomalowałem komory chowania na zielono...psiakrew... Ale może "Polish Glider" miał zielone a "Superhog" białe/popielate?
  13. W Krakowie to on sobie stoi bodaj od wakacji tyle że nieposkładany
  14. Cześć! Dziś popracowałem trochę nad kokpitem ale wyszło to średnio i wstyd pokazywać :( Poza tym wnętrze dyszy wylotowej było gładkie co kłóciło się z tym co zobaczyłem na zdjęciach w walkaroundzie. Siadłem i z paska plastiku zrobiłem trochę lepszy "tunel" wylotowy. Tak to wygląda,niestety tylko w ten sposób dało się zdjęcie zrobić. Inaczej nie wychodziło:
  15. Ano pastwię się. Przemalowałem fotel i podrasowałem trochę kokpit. Zdjęcia będą jak już poskładam to do kupy. Pozdnajdowałem sobie fajne zdjęcia wnętrza F-105 więc mam co robić . Walkaround i seria "In Action" o F-105 właśnie się ciągnie
  16. Miałem się nie odzywać ale powiem kilka słów...Po pierwsze dobrze połączyć model z dodatkami też trzeba umieć. Dobrze pomalować model też trzeba umieć. Kolejna sprawa to taka że nie każdy ma chęć, czas i nerwy żeby przerabiać każdy element modelu żeby wyglądał tak jak powinien. Nie każdy jest też nauczony studiować kilka monografii zanim przystąpi do klejenia lub jak kto woli nie każdy jest "wujkiem" Modelarstwo powinno (przynajmniej tak ja myślę) odstresowywać , napędzać, dawać satysfakcję i przede wszystkim CIESZYĆ JAK CHOLERA! A to jak kto to realizuje to już prywatna sprawa każdego. Sprawa "klepania po główce" też jest dyskusyjna. Motywacyjne "achy" to po prostu natura ARC-nazwałbym to motywacja "pozytywna" , natomiast u nas przoduje motywacja "negatywna" typu "jazda po wszelkich błędach"-przynajmniej takie mam wrażenie, ponieważ panuje przekonanie że im bardziej kogoś zjedziemy tym mocniej się wkurzy i następnym razem zrobi to lepiej. Efekt czasem jest dobry natomiast czasem odwrotny do pożądanego czyli ktoś albo opuszcza forum i modelarstwo bo stwierdza że jest do niczego albo opuszcza forum i idzie np na ARC bo paradoksalnie tam dostaje kopa żeby kontynuować swoje hobby. Może się też zdarzyć że buduje model po cichu i pokazuje dopiero galerię . I tak dostanie tonę błędów merytorycznych i tak ale zbuduje go tak jak chce nie dostając przy tym "demotywatora". Dlatego lepiej dobrze przemyśleć komentarz jaki wstawiamy do czyjejś galerii lub warsztatu i pamiętać o tym że nie każdy liczy śrubki lub-jak kto woli-nie zagląda Tomcatowi w dysze oraz o tym że każdy jest inny a konstruktywna krytyka nie powinna wyglądać jak najazd. Zgańmy jedno ,pochwalmy drugie inaczej mówiąc "bilans na zero" Ten post nie jest atakiem na kogokowiek. Po prostu takie subiektywne zdanie. Nie śmiecę już
  17. Czołem! Będzie to relacja która wykiełkowała z procedury wysoce modelarskiej typu "grzebałem w tapczanie" Jakiś czas temu kupiłem model F-105D w malowaniu z Wietnamu a dokładniej był to słynny "Polish Glider" majora (obecnie emerytowanego generała) Dona J. Kutyny. Z wielkim zapałem siadłem do niego ale nerwów starczyło mi tylko na kadłub i skrzydła. Odstawiłem go po tym jak okazało się że prawe skrzydło było zwichrowane a kadłub za nic nie chciał się dobrze złożyć. Wylądował tam gdzie miejsce niereformowalnych (chwilowo) modeli czyli w tapczanie i przyznam się ze wstydem że o nim zapomniałem W tym czasie przez stół operacyjny przewinęło się kilka modeli , większość SF-ów...Ale co się odwlecze to nie uciecze... W ostatnią sobotę dorwało mnie jakieś wirusowe pieroństwo...Nos jak pomidor , 38 stopni, kaszel i inne rewelacje. Dziś dostałem L4 tak więc cały zadowolony siadłem do Miga-23 który obecnie jest (a raczej był) męczony. Jednak niewychodzenie z domu wiąże się z niewychodzeniem do piwnicy gdzie mam warsztat malarski co prowadzi do wspaniałego wniosku że Miga sobie raczej przed świętami nie pomaluję... Zrezygnowany,smarkający,sapiący,kaszlący i Bóg wie co jeszcze stwierdziłem że trzeba przeglądnąć akcesoria do dioramy (żeby wiedzieć co jeszcze muszę nabyć) które są gdzie? TADAAM! w tapczanie...Więc wyciągnąłem wielkie pudło w którym oprócz rzeczonych akcesoriów najspokojniej w świecie leżała sobie Efstopiątka , która bez większych oporów znów wróciła na stół. Tym razem zakładam relację gdyż jednak jej posiadanie w jakiś sposób mobilizuje. Od razu mówię że linii na wgłębne nie przerabiam a zaznaczał je będę tak samo jak kol. Pilex7 w relacji z budowy Spitfire Mk.V Hasegawy. Kokpit jest wysuchopędzlowany ale nie podoba mi się już i będę w nim działał. Fotel...uch...no nie wiem ..może coś zrobię , może wymienię a może zostawię i zamknę kabinę....Sam jeszcze nie wiem. Malowanie będzie pudełkowe a model stanie na podstawce przedstawiającej fragment Muzeum Lotnictwa w Krakowie...będzie trochę zabawy z odwzorowaniem charakterystycznej nawierzchni lotniska Rakowice-Czyżyny (ze względu na maskujące plamy smoły-czy jakoś tak). Ale sądzę że jakoś dźwignę problem. Ufff...ale się rozgadałem...najwyższy czas na jakieś zdjęcia... To moja ofiara: To kokpit ofiary , poprawki strongly recommended To fotel , nie wiem co z nim zrobić: Koła,z nich jestem zadowolony, opony niemalowane jeszcze Kadłub i skrzydła,obecnie prawe skrzydło się klei po prostowaniu: Od razu mówię że postępy szybkie i częste nie będą ale postaram się w tym podejściu go zmęczyć
  18. Nawet bardzo ładny Będę śledził prace
  19. P.7 i to jeszcze z Krakowa...mniam Będę stałym obserwatorem. Powodzenia
  20. Wręcz należy lub jak kto woli jest to niezmiernie pożądane i na miejscu
  21. No więc tak...z chęcią wystartowałbym jednak jedyne co mam pokładowego to F4-U1D Corsair a z tego co widzę to się nie łapie czasowo :( Jednak jeśli w drodze wyjątku dopuścilibyście małego sf-a (będzie pokład lotniskowca itp żeby nie było ) to leci do mnie takie coś, w sumie pokładowe i podobne do F-14 który był zresztą wzorcem: Wtedy wchodzę jak w dym Jest szansa? Prooooszę
  22. Piękna sprawa Jedyne co mi nie pasuje to brak zaznaczonych miejsc wysuwania dodatkowych powierzchni stabilizujących znajdujących się przed osią obrotu skrzydła. Nie wiem czy ta wersja je miała,na tym planie je widać. http://www.topedge.com/panels/aircraft/sites/vf11/f-14size.gif Tak czy inaczej model jest super
  23. Kibicuję bo Korsarz to fajna maszyna, u mnie w poczekalni leży taki ale 1:48. Jak na razie idzie Ci nieźle. Tak trzymaj
  24. Cześć! Na ostatni Małopolski Piknik Lotniczy wreszcie doleciał zapowiadany OV-10A Bronco. Podobał mi się od dawna a jego widok w locie (obłędna sprawa) zapoczątkował proces który zakończył się jakieś dwa miesiące temu w sklepie modelarskim przy odbieraniu własnego "Bronka" Ponieważ wersja A tego samolotu nie należy do moich ulubionych postarałem się też 0o zestaw do konwersji tego modelu na wersję D. Składa się on z kilkunastu elementów żywicznych i fototrawionych: Mam zamiar zrobić maszynę z dodatkową wieżyczką z działkiem (chyba z AH-1 Cobry ): wszystkie powyższe fotki ściągnięte z internetu A oto zdjęcia zestawu Testorsa: Jak widać zestaw korekcyjny jest BARDZO wymagany Jest to niestety jedyny model tego samolotu w tej skali więc chcąc mieć Bronco w czteryósemce jesteśmy skazani na Testorsa :|
  25. Piękny Intruz. Naprawdę ciężko się doczepić do czegokolwiek (poza kółkiem )
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.