Co do liny to planowałem uniknąć kupowania prawdziwej liny plecionej w modelarskim np ABER-a i zakupiłem linkę do przerzutki rowerowej ale chyba rzeczywiście był to zły pomysł. Zdjęcie jarzma poniżej, też już widzę że coś jest nie teges:
A na deser coś co mnie dobiło. Oto najbardziej znane zdjęcie tego Tygrysa:
A to skan zdjęcia z publikacji "Panzerwrecks vol.5" prezentujący tegoż samego Tygrysa , najprawdopodobniej podczas tej samej jazdy, tylko z lewej strony:
I Tygrys jaki był, każdy widzi-z lewej strony nie miał błotników. A ja dowiedziałem się o tym dopiero dziś,dokładnie 8 godzin po przyklejeniu blach.
Mówi się trudno. W sumie wziął bym się za poprawianie gdyby nie jeden fakt-na łączeniu górnej i dolnej części kadłuba jest paskudna szpara w jednym miejscu, przy tylnym kole napędowym. Powstała ona gdy walczyłem z dopasowaniem elementów. Nie szpachlowałem gdyż uznałem że błotniki i gąsienice zasłonią to miejsce. Faktycznie ,teraz trzeba się nakombinować żeby tam zajrzeć , ale gdyby nie błotniki to byłoby to strasznie widoczne. Dlatego błotniki lewej strony zostają bez zmian. Szpachlowanie wymagałoby zerwania ich , o rwaniu kół już nie chcę nawet mówić.
Poniżej fotka tej dziury: