Cześć!
Po bardzo długim pobycie na warsztacie wreszcie koniec. Prezentuję kilka zdjęć z pływania skończonym pancernikiem po zalewie. Nie obyło się bez awarii (na szczęście koleżanka zwróciła uwagę na problem), lecz na szczęście wada (jak się okazało fabryczna) już usunięta i można bawić się dalej jak tylko pogoda się poprawi Okazało się ,że muszę go dociążyć bo tego co w domu wydawało się wystarczające , na zalewie okazało się za mało. Ponadto podczas manewrów przesunął się pakiet zasilający w kadłubie co widać na filmie. Niestety podczas pływania byłem tak uchechany ,że tego nie zauważyłem
Nieszczęśliwie dla sceptycznych obserwatorów...
...wodowanie było udane...
...więc zaskoczeni adwersarze szybko się ulotnili
Film i kilka fotek:
Warsztat TUTAJ