Skocz do zawartości

JollyMonk

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    308
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez JollyMonk

  1. Założyłem maski ponownie biorąc pod uwagę poprawki na szerokośc zielonych pasków. Nałożyłem kilka dodatkowych warstw farby. Zdjęcia w świetle sztucznym i naturalnym. Jestem zadowolony z uzyskanego efektu, gdy istnieje wyraźna granica pomiędzy kolorami dolnego i górnego kamuflażu. Natomiast granica pomiędzy kolorami górnego kamuflażu jest lekko zatarta. Odpowiada to zdjęciom historycznym:
  2. Bardzo racjonalna opinia! A najśmieszniejsze jest to, że robiłem to już wcześniej na przykład z modelem Mirage. Preshading jest tutaj prawdopodobnie słowem kluczowym. W Mirage chciałem wykonać wstępne cieniowanie obu kolorów i pomalowałem je oddzielnie. Ale w tym modelu, na ciemnym kolorze (w tym przypadku zielonym), nie planowałem żadnych efektów i mój umysł nieświadomie wybrał „dziecinną” formułę: najpierw jeden kolor, potem drugi.
  3. Dziękuję! Oczywiście można to zrobić w ten sposób, ale czy jest to łatwiejsze? Jak powiedział kolega @Moses, ta metoda wiąże się z ryzykiem. Wcześniej granice kamuflażu rysowałem ołówkiem. A teraz pomyślałem, że mam już doświadczenie i postanowiłem zrobić maski na oko.
  4. Dziękuję! Na pewno to poprawię. Już zacząłem. Źle obliczyłem wewnętrzną i zewnętrzną krawędź kamuflażu (zielone paski). Zgadzam się, wałeczki wydają się za grube. Ale chcę, aby granica kamuflażu była rozmyta.
  5. Nałożyłem drugi kolor wierzchniego kamuflażu Dark Green: Ale kiedy zdjąłem maski, odkryłem dwie nieprzyjemne rzeczy: - po pierwsze, zielone paski kamuflażu okazały się za wąskie. W tej formie wygląda bardziej jak kamuflaż pustynny; - a po drugie, bojąc się malować zbyt grubą farbą, nałożyłam za mało warstw. Okazało się, że nie pomalowałem go wystarczająco na zielono. Dark Green nie jest wystarczająco nasycony i bardziej przypomina Olive Drab. Szczególnie widać to na ostatnim zdjęciu: element zielonego kamuflażu na kadłubie przy nasadzie ogona, na kilu, na statecznikach i sterach wysokości są odpowiednio pomalowane. Miejsca te prawdopodobnie otrzymały warstwę większą. Pozostała część zielonego kamuflażu jest jaśniejsza.
  6. Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim! Kontynuowałem budowę dzięki świętam))) Dno przykryto maskami. Na oprawie przesuwnej części canopy zastosowałem elementy fototrawione z dodatkowego zestawu. Zastosowałem drugi kolor kamuflażu Dark Earth. W tym pośpiechu nie sfilmowałem dokładnie tego etapu. Jednak shagreen nadal przyciąga wzrok. Nałożyłem maski na trzecią warstwę kamuflażu Dark Green.
  7. Dziękuję! Oczywiście jasne kolory mają słabe krycie.
  8. Chodźmy do lakierni Choć jednym z pomysłów na przejście na farby emaliowe było pozbycie się podkładu, to nie udało mi się. Pokrycie modelu podkładem lub inną farbą odsłania na plastiku to, co bez podkładu nie jest widoczne i zauważalne. Oprócz usterek w kadłubie odkryłem także wady w osłonie kokpitu. Musiałem trochę popracować z owiewkoj. I nałóż trochę więcej szpachli na kadłub. Dlatego też, jeśli malujesz emalią bez podkładu na plastiku, pierwsza warstwa farby ujawni niedoskonałości i będziesz musiał ją szpachlować i przeszlifować. A może nie rozumiem coś? Zagruntowałem czarnym Mr.Surfacerem 1500. Rozcieńczyłem go w stosunku 1:5. Za radą znajomych nałożył warstwę beżowej farby na spód czarnego podkładu. Nie nałożyłem go jednak równomiernie, tylko omijając szwy pomiędzy panelami. Uzyskano w ten sposób swego rodzaju „wstępne cieniowanie”. Nałożenie beżu ułatwi późniejsze nałożenie jasnego koloru bazowego (w moim przypadku żółtego).
  9. Przymierzyłem obie canopy na sucho (plastik z zestawu po lewej, dodatkowa vacu owiewka po prawej). Warto zaznaczyć, że owiwka wykonana z przezroczystego plastiku, która znajduje się w zestawie, jest bardzo przyzwoitej jakości: przezroczysta, dobrze leży. Ta próżniowa canopy jest oczywiście cieńsza i lepiej przez nią widać. Jednak dla początkujących zaznaczę, że nie trzeba się męczyć z montażem canopy próżniowej: potrzebne jest doświadczenie, aby ją dokładnie wyciąć i nie uszkodzić (zarysować lub złamać w trakcie obróbki). Dopiero się uczę - trzeba zdobyć doświadczenie, więc powalczmy o vacu canopy. Przed sklejeniem zdecydowałam się na zanurzenie go w Futurze. Nie od razu wyszło przykleić dobrze: ULTRA GLUE szybko schnie, a konstrukcyjny PVA, jak mi się wydaje, słabiej go trzyma. Po kilku podejściach przykleiłem go klejem ULTRA GLUE. Przykleiłem też gargrotę, stępkę i stabilizatory. Maski to zawsze bardzo przydatna rzecz, która pozwala zaoszczędzić czas i nerwy. Bardzo dobre. Nałożyłem pierwszą warstwę na oprawy owiewki emalią ARCUS w kolorze zieleni wewnętrznej.
  10. Dziękuję! Dobrze, gdy wiesz, co chcesz osiągnąć) Ostatni raz rozcieńczałem to w stosunku 1:5. Być może potrzebuje jeszcze więcej. Patrzę, jak wychodzi z aerografu.
  11. W jakich proporcjach rozcieńczasz ten podkład?
  12. Cześć koledzy! Trafił mi się zupełnie nieciekawy, niespektakularny i męczący etap szlifowania kadłuba i odbudowy linii łączenia paneli. Nie udało się zachować oryginału. A raczej moja nowa głęboka i szeroka bruzda nie pasowała do tej delikatnej i cienkiej fabrycznej. Po użyciu wszelkiego rodzaju szpachli wróciłem do cyakryny - tyle że nie kruszy się przy nałożeniu nowego cięcia. To tak, jakbyś zachorował i wypróbował wszystkie ludowe środki, zanim zacząłeś stosować antybiotyki. Byłoby lepiej, gdybym od razu zaczął od cyakryny)). Głównym problemem była niespójność panelu kadłuba zakrywającego silnik. Szczeliny w niektórych miejscach były za szerokie. Aby przywrócić linie łączenia paneli, użyłem ostrego stożkowego narzędzia, takiego jak szydło, i pilników. Póżnej użyłem superpłynnego kleju. Niestety, aby uzyskać chociażby zadowalający wynik, musiałem się przejść kilkukrotnie.
  13. Kontynuujmy naszą pracę, koledzy! Zaskoczyło mnie to, że trzeba było wyregulować tablicę przyrządów (praktycznie doszlifowując boki do przyrządów), aby połówki kadłuba pasowały do siebie. Musiałem zeskrobać dość dużą ilość plastiku z połówek kadłuba (na szczęście grubość dopuszczalna). Trudno sobie wyobrazić, co dokładnie zrobiłem „źle”, skoro wloty powietrza ciasno weszły na swoje miejsce i przylegały do kadłuba. A wszystko to trzeba było zrobić na namalowanym od wewnątrz modelu – ostrożnie, ograniczając ruchy i metody. Te przymiarki należało wykonać wcześniej, ale zupełnie się tego nie spodziewałem. Połówki kadłuba w górnej części (w miejscu zamontowania tablicy przyrządów) początkowo nie zbiegały się o 1 mm. W rezultacie ten etap zostaje zakończony, a kadłub pomyślnie zamknięty. Jednak przymierzając kadłub na skrzydle, zdecydowałem się najpierw przykleić jedną połowę kadłuba (prawą burtę) do skrzydła, a następnie lewą połowę kadłuba do prawej połowę i do skrzydła. Co otrzymujemy: połączenie kadłuba ze skrzydłem jest idealne. Jednakże część środkowa tworzy stopień z kadłubem, zarówno z przodu, jak i z tyłu. Ponadto panel dostępu do silnika na górze kadłuba nie zamyka się idealnie (jest stopień). W każdym razie dzisiaj płatowiec jest sklejony. Kolejny etap: staranne dopasowanie paneli w celu zachowania delikatnej linię i w razie potrzeby odbudowa łączenię. P.S. Wnęki podwozia są gotowe, nawet z waszem. Po pomalowaniu całego samolotu wystarczy włożyć podwozie.
  14. Dziękuję! Zgadzam się, ale dla uczciwości muszę zauważyć, że tablica przyrządów z blaszki również wypadła bardzo przystoyno: ma głębię instrumentów, połysk szkła i ogólnie wygląda bardziej naturalnie. Ja jednak użyję plastikowej części z kalką (opcja nr 2), bo jest jaśniejsza, instrumenty wyglądają na większe i będą lepiej widoczne w ciemnym kokpicie.
  15. Cześć wszystkim! Zestaw zawiera plastikową część tablicy przyrządów i kalkomanię. Posiadam jednak również dodatkową tablicę fototrawioną, na której znajduje się tablica przyrządów z filmem. Chciałem oczywiście zrobić tablicę przyrządów fototrawioną. Choć porównując film i kalkomanię, kalkomania wydała mi się wyraźniejsza, a instrumenty chyba były większe. Potem zdecydowałem się zrobić obie opcje i porównać. Moja fototrawiona tablica przyrządów okazała się trochę ciemniejsza. I choć wygląda to bardzo naturalnie to jednak w zamkniętym kokpicie będzie mniej widoczne. Dodatkowo zrobiłam z drutu małe uchwyty. W wyniku fototrawienia powstają również dźwignie. W drugiej tablicę przyrządów sam wykonałem dźwignie z plastiku i drutu.
  16. Dziękuję, będzie mi bardzo miło wszystkich zobaczyć! Może nie tak to ująłem: ARCUS to farby modelarskie ukraińskiego producenta. Dostępne są w wersji emaliowanej i akrylowej, sprzedawane są pojedynczo oraz w zestawach tematycznych. Zwykle przed tym modelem używałem farb akrylowych i podkładu. A teraz postanowiłam spróbować malować emaliami. Z powodu wojny nie mamy teraz zbyt dobrego wyboru, ale te farby są w promocji i bardzo niedrogie. Poza tym polecił mi je mój przyjaciel. Tylko na początku nie miałem do nich natywnego rozpuszczalnika. Eksperymentowałem więc z rozpuszczalnikiem Tikkurilla (zasadniczo benzyną lakową). Ale teraz otrzymałem już rozpuszczalnik ARCUS i spróbuję z nim. A nie lubię iść pod prąd – wolę ułatwiać sobie pracę, niż ją komplikować.
  17. W ten weekend kontynuowałem rozcieńczanie farby Tikkurillą. Tym razem przyszedł czas na Interior Green. Farba jest prawie błyszcząca. Nieźle radzi sobie z washami i kalkami, ale przy malowaniu pędzlem na sucho trzeba będzie pokryć go matowym lakierem. Jedna dźwignia przy fotelu i paski pochodzą z zestawu fototrawionego, reszta to drut. Pręty po prawej burcie są wyprasowane. Kompas - kalka.
  18. Dziękuję! Mam nadzieję, że wszystko ułoży się dobrze. Dlaczego uważasz, że ten zestaw jest trudny?
  19. Znajomi podarowali mi figurkę pilota z zestawu Gloster Wittle NOVO. Wyobrażam sobie, że jest to symbol lub pomnik pierwszego pilota testowego Pioneera, Jerry Sayera. Przymocowałem kadłub do skrzydła bez kleju. Znalazłem zachowaną połowę kadłuba Novovsky Pioneer. Hmmm, rysunki wyraźnie zawiodły firmę Frog. Na brytyjskim forum przeczytałem, że ten błąd dotyczy tylko kadłuba. Skrzydła odpowiadają rysunkom. Udało mi się trochę popracować: przykleiłem lotki. Chcę pokazać, że niestety nie od razu stały się takie, jakie powinny. Nawet nie wiem, jak wpadłem na pomysł, żeby nie zeszlifować krawędzi lotki (jak chciałem to zrobić na początku), ale szlifować ją u podstawy. Na zdjęciu widać jak wygląda lewa lotka przed obróbką, a prawa jest już poprawnie zamontowana.
  20. Cześć wszystkim! Zmontowałem podwozie wraz z elementami trawienia (które znajdują się w zestawie). Do imitacji przewodów hydraulicznych użyłem drutu: Założyłem koła na sucho. To jest bardzo ciekawa żywica: po pierwsze, jak zaczęłam odpiłowywać nadmiar, to ładnie sama się odłamała, a po drugie, przy czyszczeniu jest dość miękka.
  21. Koledzy, udało mi się trochę popracować. Na razie zostawiłem kadłub i kokpit, gdyż najpierw muszę pomalować i zamontować wloty powietrza. Zacząłem robić wnęki podwozia. Ponieważ mam dodatkową tablicę do trawienia, jest tam trochę ich szczegółów. Mianowicie: wymiana niektórych części plastikowych (zworek) na wytrawione. Dla porównania poniżej instrukcja z zestawu (po lewej) i instrukcja dodatkowego fototrawienia (po prawej). Po zamontowaniu ścianek wnęk podwozia przykleiłem drugą (dolną) połowę skrzydła. Prawdopodobnie albo za słabo zeszlifowałem plastik od wewnętrznej strony skrzydła, albo za słabo docisnąłem połówki skrzydła - dostałem małe szczeliny pomiędzy ściankami wnęk a dolną połową skrzydła, które szpachluję. Elementy fototrawione udało się skleić klejem ULTRA GLUE. Od razu we wnękach podwozia zamontowano także element mechanizmu składania podwozia. Instrukcje nie były do końca jasne, jak je zainstalować. Z pomocą przyszło mi jedyne zdjęcie komory podwozia, jakie znalazłem. Pomaga zrozumieć prawidłowe rozmieszczenie części:
  22. Niestety niewiele rozumiem na temat emalii. Teraz spróbuję ARCUS po raz pierwszy. Myślę, że na pewno znajdziesz coś w Gunzie
  23. Cześć! Myślę, że jeśli tego modelu nie można nazwać łatwym, to przynajmniej przyjemnym. Z Mirage'm IIIE (budowa na tym forum) nie doświadczyłem żadnych problemów podczas montażu. Chyba że połączenia skrzydeł od dołu i kil. Ale z tego co wiem producent bardzo zmienił się w kolejnych modelach. Zmontowałem go praktycznie z pudełka (dodałem tylko drobne rzeczy: hydraulikę, pistolety, rurka Pitota, reflektory). W ogóle nie rozumiem o czym kolega mówi, szczególnie odnośnie kalek. Jeśli chodzi o wloty powietrza: możesz oszlifować krawędzie, jeśli jest to dla ciebie ważne. Jeśli chodzi o farby, Vallejo ma dobry zestaw nowoczesnych francuskich (71.627). Ale te farby są również sprzedawane pojedynczo. Miałam inne kolory kamuflażu i żaden mi się nie podobał. W rezultacie farbę wymieszałem na oko (jeśli tak się mówi po polsku). Ale to Intermediate Blue wydaje się dla nich odpowiedni. Spód malowałem Hataka Light Aircraft Grey BS381C:627. Na wszelki wypadek link do tej samej budowy na forum ukraińskim (jest tam trochę więcej szczegółów). Świetny model, szykowna opcja (choć każda jest ciekawsza od drugiej) - życzę powodzenia, chętnie pomogę w jakikolwiek sposób!
  24. Hurra! Zacząłem modelować))) Nie pamiętam jak to było z I-16, ale Pioneer ma nietypowo zamocowane części na wlewku - bardzo wygodnie jest je odciąć, a następnie oczyścić dokładnie TĘ powierzchnię, która ma kontakt z klejem. Innymi słowami, po odcięciu części nie ma potrzeby czyszczenia widocznej powierzchni: Już w zestawie dla początkujących znajduje się mała, ale bardzo ładna tabliczka fototrawiona: Płyta ta zawiera części głównie do wlotu powietrza. Od tego zacząłem składanie tego modelu: Cóż mogę powiedzieć? Elementy fototrawione idealnie wpasowują się w rowki w plastiku. Ledwo mogę się powstrzymać przed złożeniem tego samolotu, jak w dzieciństwie - niepomalowany)))
  25. Pozdrawiam, koledzy! Chcę rozpocząć nowy projekt budowy modelu. Mam nadzieję, że po żmudnym piłowaniu F-16 od starego Italeri to składanie będzie jak bułka z masłem. Chcę kontynuować temat samolotów odrzutowych i mieć w swojej kolekcji kilka samolotów, które były u początków lotnictwa odrzutowego. Przeważnie, nie składam samoloty projektowe, ale ten wywołuje dziecińskie wspomnenia o wytworach DFZ . I jestem pewny na poziomie podświadomości chcę ponownie złożyć modele, które zebrałem w wieku szkolnym, ale uzywając całe swoje doświadczenie w modeliarstwie (tak jak to było już w przypadku Mirage'a). Tym razem mój wybór padł na pierwszy brytyjski eksperymentalny samolot odrzutowy Gloster Pioneer, wcześniej lepiej znany mi jako Gloster Whittle i zapamiętany w tym okropnym opakowaniu z grubej tektury: Nie ma porównania z tym, co oferuje Clearprop dzisiaj (choć właściwie ma już kilka lat): Planuję złożyć model prosto z pudełka, jednak chcę skorzystać ze wszystkich dodatków, jakie oferuje Clearprop: elementy fototrawione, canopy, koła z żywicy, rurka Pitota i maski (rzecz bardzo wygodna i niezbędna). Oprócz głównej chęci nauczenia się prostego, starannego składania i malowania modeli, tym razem po raz pierwszy będę eksperymentować z emaliami ARCUS.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.