-
Liczba zawartości
308 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez JollyMonk
-
A-6E Intruder The Final Countdown, 1:72 Trumpeter
JollyMonk odpowiedział kelly9mm → na temat → [L]Galerie
Praca jest pierwszorzędna - zapierająca dech w piersiach! Bardzo szczegółowe i schludne! -
-
- 9 odpowiedzi
-
- 10
-
-
- horten ho-ix
- gotha go-229
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć wszystkim! Ukończyłem model Hortena i wzbogaciłem nim moją kolekcję o tematyce „Początki lotnictwa odrzutowego” - stał na półce obok Glostera Pioneera i Me-163 Kometa. Podoba mi się, że ten samolot naprawdę istniał i latał, chociaż nigdy nie wszedł do produkcji seryjnej. Dlatego jego wygląd i uzbrojenie są czystą spekulacją. Kilka słów o modelu. Model jest dawnej produkciji i dobrze znany. Model złożeny praktycznie z pudełka. Użyłem trawienia Eduarda, dodałem trochę szczegółów do kokpitu, świateł pozycyjnych, rurki Pitota i przewodów hydraulicznych na kolumnach podwozia. Malowane farbami AK Real Colors i Vallejo, lakierem Hataka (pomarańczowym). Kilka kalek ze starych zapasów. Dodano rakiety Ruhrstahl (Modelcollect). Jak zawsze, dla mnie ważniejszy jest aspekt artystyczny niż podobieństwo techniczne. Realizację budowy można obejrzeć tutaj, w wątku na forum. Dziękuję wszystkim, którzy pomagali i wspierali! Życzę wszystkim powodzenia w ich twórczych przedsięwzięciach!
- 9 odpowiedzi
-
- 18
-
-
- horten ho-ix
- gotha go-229
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dziękuję bardzo za współczucie i dobre rady! Praca jest skończona, kalkomanie są lakierowane, na wierzch nakładana jest warstwa wash'a, a następnie ponownie lakierowane. Nie martwię się: to jedyny sposób, aby zdobyć doświadczenie. Zaczynam rozumieć, jak pracować z płynami do kalek. Dziękuję, ale to jeszcze nie koniec. Moi przyjaciele z Ukrainy doradzili mi, żebym uczynił model jeszcze bardziej oryginalnym i zdecydowałem się dodać rakiety Ruhrstahl X-4 (Modelcollect). Tak, wiem, że nie do końca tu pasują, ale to jest What If. Wiem, że powinny być na drucie, ale decyzję podjęto, kiedy model był już skończony i nie chciałem podejmować żadnego ryzyka.
-
Postawił Hortena na nogi. Wstawiono broń. Widok z góry. Wstawiono fotel pilota. Przesuwna część latarni będzie otwarta.
-
Za pomocą gąbki stworzyłem efekt łuszczącej się farby na metalowych powierzchniach. Używając mocno rozcieńczonej czerwonobrązowej farby, starałem się stworzyć efekt przypalonego metalu i spalonej farby. Spaliny (osady węglowe) z silników dodam później.
-
Pracował nad drobnymi szczegółami. Węże hydrauliczne na głównych podwoziach. Pomalowano koła. Maski wykonałem za pomocą kompasu w kształcie dysku. Do washu używam tradycyjnie farb olejnych rozcieńczonych benzyną lakową. Poniżej w kolorze szarym. Na zielony kolor nałożyłam także jasnoszary, a na szary kolor zrobiłam odrobinę ciemniejszy odcień, dodając zieleni.
-
Kolega, naprawdę brakuje mi znajomości języka, aby móc szczerze porozmawiać)) Rozumiem wszystko, co mówisz i zgadzam się z wieloma rzeczami, ale nie ze wszystkim. Dokładnie tak, różnica pomiędzy tymi samolotami tkwi WEWNĄTRZ, a mianowicie w stworzeniu konstrukcji, która nie rozpadnie się w powietrzu, dzięki zastosowaniu mocniejszych silników. Ale istota szybowca ze skrzydłem bezogonowym pozostaje taka sama: filozofia projektowania jest TA SAMA! Przypomnę tylko: mówimy o kształcie (wyglądzie) skrzydła i zastosowaniu krzyżyków na skrzydłach, a nie o różnicach między samolotami.
-
Myślę, że ma więcej wspólnego z Hortenem VII niż z Messerschmidtem 262, przynajmniej jeśli chodzi o kształt skrzydeł. Pod koniec wojny Me-163 miał ten sam układ krzyże. Rozumiem, że to nie jest późny standard malowania, ale chiałem nawiązać do kamuflażu wchesnego etapu wojny, co jest możliwe z racji What If. Owszem, na nim mógłby być inny kamuflaż, jednak realistyczne malowanie planuję wykonanie równeź na rzechywistych samolotach 2WS (np. Arado Ar-234 Blitz).
-
Dziękuję, ale myślę, że w tym przypadku decyzja należy do artysty)) Bracia Horten umieścili krzyże w tym miejscu w swoim prototypie silnika tłokowego, założyłem więc, że jeśli silniki zostaną wymienione, krzyże pozostaną w tym samym położeniu. Poza tym instrukcje od Revell i Zoukei Mury również podają taki układ krzyże, więc nawet nie przyszło mi do głowy, żeby zrobić to inaczej. Ta opcja wydała mi się bardzo fantastyczną i dlatego się na nią nie zdecydowałem.
-
Historia kamuflażu jest kompletna i model pokryta błyszczącym lakierem. Kalki zostały przyspawane za pomocą Mr.Settera i Mr.Softera. Model ponownie pokryta błyszczącym lakierem i czeka na washa.
-
Dziękuję, to jeszcze nie jest wersja ostateczna) Podobają mi się twoje FB posty!
-
Dzięki! Cieszę się, że ci się spodobało. Uważałem, że błotniki z przodu są tak grube, że zapewniają płynne przejście. Mam nadzieję, że wersja finalna również przypadnie ci do gustu)
-
To był pierwszy plan. Ale potem wydało mi się, że plamy są za duże i nie wygląda to realistycznie. Mam nadzieję, że podoba ci się wersja finalna)
-
Teraz chcę pokazać jak to pomalowałem i jaki był problem. Pewnego razu kupiłem zestaw farb Luftwaffe firmy AK Real Colors i postanowiłem użyć ich w tym modelu. Oto warianty RLM 76. Od razu odmówiłem użycia ostatniego (żółtego). I natychmiast zastosowałem pierwszy i drugi do modelu, aby porównać. Preshading został wykonany w kolorze niebieskim i mi się to nie podobało. Pierwsza wersja RLM 76 również mi się nie podobała (wyglądała jak brytyjska Duck Egg) , więc zrobiłem postshading na szaro i pomalowałem wszystko na dole i górze kolorem RLM 76 w wersji drugiej (jasnoniebieskim). Na wierzch nałożyłam RLM 75 - nie było żadnych pytań. Zrobiłem maski i zastosowałem RLM 74 - nie spodobało mi się - jest bardzo podobne do rosyjskiego 4BO. Oto kilka wersji, które przerobiłem (model kilkakrotnie przemalowałem: zmieniłem odcienie kolorów i rozmiary plamek / mottlów), ale od razu powiem, że teraz tak nie jest.
-
Dziękuję bardzo!
-
W moim przypadku było to normalne) Dzięki, kolego! Postaram się zapamiętać
-
Pozdrowienia, przyjaciele! Z różnych powodów zrezygnowałem z uczestnictwa w forum i teraz chcę powrócić. Ukończyłem model Hortena, chociaż wysysał moją krew kamuflując się. Była przerwa w pracach, ale teraz chcę przywrócić do budowę i pokazać jej główne etapy. Światła boczne (nie pamiętam jak się to właściwie nazywa po polsku) zrobiłem z przezroczystego plastiku w odpowiednich kolorach. Podstawę wycięcia w skrzydle pomalowałem markerem chromowym. Plastik skleiłem przy pomocy CA - wszystko poszło bez problemów. Rurka Pitota wykonana była z dwóch igieł medycznych o różnych średnicach. Przykleiłem skrzydła. Połączenie nie było zbyt dobre - wyrównałem je plastikiem.
-
Nawet jeśli na początku nie działa idealnie, nadal wygląda imponująco. Ta praca jest tego warta! Ja też mam taki w planach (od GWH), więc z zainteresowaniem przyglądam się budowie.
-
Wyszło świetnie! Będę musiał sam taki zbudować)
-
Wyszedł fajny model! To już drugi samolot w Twojej kolekcji, który też chcę zbudować i taki jak Twój (pierwszy to B-26). To prawda, nie myślę, że zrobię nitowanie. Twój opis był trochę przygnębiający i przerażający: cockpit w tym samolocie jest najważniejszym. Opryskiwanie 76-m wypadło dobrze, kompas też - wezmę to pod uwagę. Od razu pomyślałam też o tych wkrętach w ramie oszklenia – nie zdecydowałam się jak to zrobić. Może pomalować go na metal, zrobić małe okrągłe maski, a następnie pokryć je czarnym kolorem? Te kalki, o których mówisz, kosztują więcej niż dwa modele)) Czy te kalki mają to nitowanie?
-
Cześć wszystkim! Przedstawiam społeczności model pierwszego brytyjskiego myśliwca odrzutowego. Chciałem odzwierciedlić w swojej twórczości rozwój lotnictwa odrzutowego na świecie. Zwykle nie staram się mieć w swojej kolekcji samolotów projektowych. Ale tutaj jest raczej wyjątek od reguły, kiedy pojawiła się chęć zbudowania modelu podobnego do tego, który był w dzieciństwie. Samolot ten nie wszedł do produkcji i okazało się, że powstały tylko dwa takie urządzenia. Postanowiłem odtworzyć dokładnie ten, który odbył swój pierwszy lot w maju 1941 roku ze starym brytyjskim kamuflażem (Dark Earth/Dark Green) i odpowiednimi oznaczeniami. Sam model jest bardzo prosty, jednak w niektórych miejscach części nie pasowały do siebie zbyt dobrze. Więcej szczegółów na temat budowy można znaleźć tutaj. Wykorzystałem wszystkich dodatków tego producenta: zestaw fototrawiony, koła z żywicy, rurkę Pitota, lampę próżniową i maski do niej. W rezultacie mogę powiedzieć, że zamontowałem tablicę przyrządów z zestawu, koła w zestawie również są bardzo dobre, chociaż użyłem żywicznych. I choć oryginalna, plastikowa owiewka z zestawu też jest dobra, to przez vacuumform canopy widać lepiej wnętrze kokpitu i dlatego warto było się przy niej pobawić. O maskach nie ma nic do powiedzenia - są doskonałej jakości i bardzo ułatwiają życie modelarzowi. Po raz pierwszy w tym modelu użyłem emalii ARCUS. To było moje pierwsze doświadczenie z emaliami i popełniłem kilka błędów: w szczególności muszą być cieńsze, jak radzili mi koledzy. Ale planuję kontynuować pracę z tymi emaliami w innych modelach. Uważam, że nie miałem wystarczającego doświadczenia jako modelarz, aby w pełni ujawnić ich właściwości. Chciałbym również zauważyć, że żółte obramowanie znaków identyfikacyjnych na kadłubie jest zbyt blade i nie pasuje do żółtej farby eksperymentalnego brytyjskiego samolotu. Bardziej wymagający modelarze będą musieli albo dopasować farbę do kalkomanii, albo poszukać innej kalkomanii. I na koniec dodam, że żeby połączyć czasy bardzo chciałem mieć na swojej półce obok modelu tego Pioneera figurkę z zestawu DFZ/NOVO/FROG. Choć figurka ta jest nieco przewymiarowana, udało mi się (moim zdaniem) z sukcesem sfotografować ją obok samolotu. Życzę wszystkim miłego oglądania i powodzenia w naszym hobby!
- 5 odpowiedzi
-
- 15
-
-
Gloster E28/39 Pioneer, 1/72, Clear Prop Models
JollyMonk odpowiedział JollyMonk → na temat → [L]Warsztat
Cześć wszystkim! Zakończono prace nad Pioneerem. Zdjął maski z osłonę kabiny. Wynik jest bardzo dobry - nigdzie nie ma wycieków. I wcale nie żałuję, że zamontowałam vacumform canopy – widać przez nią więcej, niż się spodziewałam! -
Taki zestaw widziałem wśród tych, który niedostępnie. Myślę, że to poprzednia wersja i twój zestaw jest lepszy. A tak przy okazji, farby z twojego zestawu dostępne są pojedynczo. Ale podoba mi się ten konkretny zestaw - dobry dobór kolorów. Myślę jednak, że kolega miał na myśli coś innego: farby z serii AK real colors, oto jak przykład - https://www.mojehobby.pl/products/Luftwaffe-WW2-Seaplane-Colors-SET.html Zgadza się, kontynuuj!
