Ari
Użytkownicy-
Liczba zawartości
279 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Ari
-
A ja w 1:72... Revella.
-
Modele masz ładne, nitke masz brzydką! Zmień na wszystkich modelach nitkę na coś innego. Co do dio-rki, Pewnie masz jakąś koncepcje, ale ja jakoś tego nie widze. Zwłaszcza ze Groma masz z innego okresu niz Błyskawicę!
-
Kermit Wywal te nitke! Jest tyle cienkiego drutu np w cewkach. I olej to ze jest takiej samej grubości jak ta dodawana do jakiegoś tam modelu. Jest za.....
-
[projekt grupowy] Messerschmitt Bf-109 i jego pochodne
Ari odpowiedział Deco → na temat → [L]Warsztat
Mam Academie Gustawa6 i Revella Emila3-7 (Has) w 48, - ale to wszystko nic w porównaniu z planem zrobienia Frydrycha Marseillego od zera Niestety priorytety chyba nie pozwolą. W tym roku chcę się przeprowadzić do ..DOMU!!!! a jak już się przeprowadzę to wtedy klejenie, malowanie, zarabianie pieniędzy, polowanie i znowu klejenie malowanie.....itd itd Jednak jeżeli się uda znaleźć czas to się dołaczę -
Hmmmm. Jacek, z tymi eksperymentami z utwardzaczem to muszisz uważać. Problem polega na tym ze np. w poliuretanach kombinacje z proporcjami składników często prowadzą do takich efektów o którym piszesz - odlew nie twardnieje :(
-
Noooo tez wymyślacie!!!! Harmoszka!!! Na ścianie powinien być widoczek z jeleniem na rykowisku i koniecznie Adolf. Myślę taż ze fajnie by sie prezentowało ....łóżko. Taki mrtalowy stelarz i tzw siennik, rozwalona szafa, malutkie "Main kampf" i jakies papiery.
-
Artek Suuuupppeeerrrr..........ale... No właśnie. Mój dziadek mawiał "głupiemu się pół roboty nie pokazuje" i ja właśnie nie chciałbym wyjśc na tego "głupiego" Jeżeli ma być realistycznie, to się odezwe. Przed 1945 rokiem był 1944 i te domki były całe i ktoś w nich sobie mieszkał. Były tam dwie kontygnacje i dach. Teraz na twoich ruinach nie ma śladu po dachu i zawalonym stropie. To oczywiście nie problem. Skoro mieszkali tam ludzie to pewnie mieli jakies sprzęty. To tez nie problem. Jeżeli były dwie kontygnacje to powinieneś zaznaczyć wyrażny slad między jedną a drugą. Inny kolor scian, przybrudzenia i równe odcięcie koloru ściany od miejsca gdzie kiedyś była podłoga - u ciebie w tym miejscu są zacieki. To nawet po wizycie OSP tak wyglądać nie powinno. No i oczywiście gruzzzzz!!! więc podłogi na parterze nie powinno być widać, zwłaszcza tak wyfroterowanej Pozdrawiam.
-
Ale to chyba nie jest forum artystów fotografików? Natomiast te zdjęcia moze i "przepalone" i "po kompresji" dokładnie oddaja róznice między tymi modelami. Wiem bo mam oba. Na dzień dzisiejszy ten Revel jest revellacyjny. Być może (co jest bardzo prawdopodobne) za 10 lat bedziemy go porównywac z ***** i wynik porównania najprawdopodobniej będzie niekożystny dla Revella ale dziś to naprawde super model.
-
Wojtek, To nie pozostaje Ci nic innego jak wykonac nową, do tego modelu. Taką ze zdarta darnią, mokra ziemią, postrzępionymi kłodami drewna, niech będzie widac ze to cięzki czołg!!!
-
Wojtek KT - śliczny, łąka - też. Ale mam zastrzeżenia do połączenia obu obiektów. Raz - nie ma śladów jak ten kotek tam wjechał. Dwa - taki czołguś to "trochę" waży, a twój wjechał na zwaloną kłode drewna i... Ona powinna byc poszarpana tam gdzie miała kontakt z gąskami. Odarta z kory, oraz wgnieciona w podłoże. Ziema w tym miejscu powinna byc rozryta. Co więcej wygląda to tak ze Tygrysek stoi sobie na tej kłodzie i dalej gąska nie dotyka podłoża tylko sobie wisi w powietrzu. Przez to straciłes wrażenie potęgi tego czołgusia.
-
Jeżeli mogę polecić to: http://www.amod.com.pl/ Własciciel bardzo sympatyczny i skłonny do pomocy.
-
Jacek, nie chodzi o czas silikonu a o czas zywicy. Przy bardzo skomplikowanych przedmiotach czasem trzeba pomoc zywicy wypełnić cała przestrzeń formy. Wtedy pomocne są slikony transparentne bo widac co jest zalane a co jescze nie, lub gdzie jescze jest powietrze, które trzeba jakoś usunąć bo powstanie babol. Dodatkowo szczytem szczęścia byłaby komora próżniowa.
-
To był piękny samolot.....
-
Zdecydowanie tak!!! Skurcz jest bardzo istotnym czynnikiem od niego zależy to czy częśc będzie w skali 1:48 czy np. 1:50. Jezeli zaś chodzi o formy wieloczęsciowe - tu wszystko zależy od przedmiotu. Jego kształtu i wyobraźni odlewnika. Poprostu trzeba poatrzec na model i zastanowić się jak można go będzie wyciągnąć z formy i czy w momencie jej zalewania da się ją odpowietrzyć. Czasem dobrze jest użyć silikonów transparentnych i zywic o dłuzszym czasie sieciowania. W takim przypadku mozna "pomóc" zywicy wypełnić formę - widac proces wypełniania. Łatwo powiedzieć ale obawiam się ze bez rysowania się nie obejdzie
-
Panowie! Przestańcie już! Kazdemu może się przytrafić to co Arturowi! Zwłaszcza ze zaden program nie zasygnalizuje tego jako błąd! Chłopak nie wcisnął jednej litery a tu zaraz awantura! No nie wcisnęlo mu się "a" i wyszło nieporozumienie! Myślę ze miało być "zArobiłem" a przez nieuwagę powstało "zrobiłem".
-
Diorka bez sensu. Zima w pełni a mundurki letnie, rękawki podwinięte. Nabój facet trzyma w jednym ręku tak jakby ważył 1/4kg. Jak można ładny model połaczyć z drugim ładnym modelem w taki kiczowaty sposób jak tu??
-
W starych numerach Modelarza (rocznik 71-74) był artykuł wraz z rysunkami o tym jak taką zuzytą puszkę przerobic na puszkę wielokrotnego użytku. Autor zaproponował nawiercenie otworu i umieszczenie w nim zaworu z dętki rowerowej. No i ja jako bardzo zdolne dziecko bardzo zapragnąłem wykonać takie cóś!!! Problemów nie dostrzegłem zadnych. Znalazłem odpowiednią puszkę, starą dętkęz zaworem. Miałem wszelkie narzędzia i materiały. Pierwszym problemem o którym nie miałem pojęcia było nawiercenie otworu. Miałem wiertarke stołową więc tylko.... psiknęło!!! i otwór był gotowy. Dalej to tylko wlutowac zawór - pikuś! Pózniej przyszedł oczekiwany moment pompowania. Najpierw pąpką od roweru, ale efekt nie był taki jakiego oczekiwałem więc do pompowania uzyłem.... kompresora. Ze zdziwieniem obserwowałem jak puszka w kształcie walca ulega transformacji i w kierunku ...kuli! w międzyczasie nie wytrzymało moje nieudolne lutowanie!!! I wszystko dobrze się skończyło! Ale ja miałem wtedy nie więcej niż 10lat więc słowo pisane miałem prawo przyjmować bez zadnych zastrzeżeń!!! Drugi - zupełnie nie modelarski przypadek dotyczył również puszek i zabawy pt. strzelanie. Ta impreza polegała na wrzucaniu puszki do ogniska. W efekcie puszka efektownie strzelała. Pech chciał ze jedna nie wystrzeliła i mój kolega, nie wiadomo dlaczego postanowił ją zgnieść butem. Do dziś wiem ze rany, nawet niewielkie zadane blachą z takiej puchy bardzo cięzko się goją!!! A krew leci znacznie bardziej efektownie niż strzał z tej puchy! Pa pa
-
Budownictwo - wielka sztuka Potrzebna jest więc nauka! A my właśnie owej sztuki dokonamy bez nauki! Coś mi się wydaje ze panowie chcecie tak samo z tą regeneracją butli postąpić. Każdy jest kowalem swego losu i nie zamierzam tu nikogo pouczac ale już dawno temu ludzie zaczeli badac rózne substancje - między innymi gazy i wprowadzili takie pojęcia jak parametry stanu gazu. Zanim postanowicie nadmuchać taką butelke może dowiedzcie się jakie są parametry stanu gazu którym chcecie to robić. A i jeszcze jedno, jesteście pewni ze butla ze "spręzonym powietrzem" zawierała własnie powietrze?
-
No to ja powiem jako samozwańczy autorytet w tej dziedzinie powiem tak: "Exterierowo" nic się nie zmieni! Nie ta ilość materiału wybuchowego.
-
A do tematu wersji "D" to ja się własnie przymierzam. W tym celu zanabyłem Revella Twin seater i ...block 50/52. ...i znając mój pośpiech, zanim skończe Revell wyda F 16D - bo teraz to już zaden problem z kalkami samolotu który zestrzelił MiG'a nad Irakiem
-
Dziś będąc z córcią w sklepie pt. SMYK spotkałem F15E Revella za całych 85 PLN. Jak Ci odpowiada to mogę ci to zanabyć. Z przesyłką wyniesie Cię jakieś ~90PLN.
-
Paprocie??? Dla mnie to połamane świerki. I jako swierki prezentują się super.
-
Czy ten drugi spadochroniarz jest w trakcie załatwiania potrzeby fizjologicznej? (tak sobie pomyslałem jak zobaczyłem te oczy)
-
Panowie!!! więcej wiary!!!
-
Chyba trochę przesadziłes ze śladami eksploatacji. Przciez to lotnisko było, pełna kultura. Nikt nie strzelał, nikt nie uciekał i nikt nikogo nie gonił.
