-
Liczba zawartości
55 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Rafly
-
Dzięki no staram się @Szydercza Gałajak się zamawia kuter z drobiem to tak to wygląda.
-
Może te rendery coś rozjaśnią. EDIT, wyposażyłem mechanizm na stronie w opisy i rendery przy wyborze wersji, więc teraz może będzie łatwiej się połapać https://onemanshipyard.com/product/kuter-pilotowy-pilot-25-przedsprzedaz/
-
Jakby ktoś chciał się załapać na przedsprzedaż pilota to zapraszam https://onemanshipyard.com/product/kuter-pilotowy-pilot-25-przedsprzedaz/
-
Mozliwe, jednak wiekszy potencjal chyba jest w innych, większych łódkach. Emi to jednak mikrob
-
Tak, to prawie identyczne motorówki. Różnice są tylko w nadbudówce. Nie wiem, może…
-
Jak to się stało, że wcześniej nie widziałem? Cudo! Nieziemski okaz. Uwielbiam te ciężkie Mile.
-
MIAZGA! Pomijam, że wykonanie w tej skali poprostu cudo ale też piękne bombelki.
-
No cóż. Zamknięcie MODO, nie ukrywam, dla mnie jak i całej społeczności jest jednak mimo tych darmowych 10 lat, smutnym wydarzeniem. Wciąż mam kilka lat z hakiem na używanie, tego prawdopodobnie najlepszego modelera siatkowego jaki kiedykolwiek powstał, ale później trochę próżnia. Jak większość fanów MODO, nie widzę za bardzo alternatywy. Greg z pixel founde namawia do Cinemy ale patrząc na całokształt, zaczynam się zastanawiać czy nie monetyzuje kanału. Przeszedłem od 2001 roku drogę przez wiele tego typu pakietów (najpopularniejsze to 3dSMax, LightWave, Cinema, Blender) i MODO był (i jest) dla mnie absolutnym majstersztykiem. Nie był to zwykły program, to było/jest środowisko do pracy w 3d, coś jak system operacyjny. Sam nie chce już chyba tak głęboko wchodzić w rozwiązanie komercyjne, które na tym rynku wydaje się już mniej stabilne niż opensource. Wiele osób na świecie też widzi jaką stratą jest dobicie przez The Foundry tego projektu. Pojawiła się nawet ciekawa idea. Społeczność (w postaci tegoż samego Grega z pixel founde ) przymierzała się by odkupić kod MODO i przekazać go w ręce fundacji by stworzyć program open source i rozwijać go dalej na wzór Blendera. Cena przekazana przez The Foundry niestety okazała się zaporowa. Na razie nie ma szans na wskrzeszenie. Można mieć jeszcze jakieś nadzieje, że w ciągu kolejnych lat wydarzy się jakiś cud i ktoś w The Foundry oprzytomnieje albo zjawi się kupiec ale szanse są znikome. Smutne prawa korporacji i rynku, który został tak zdominowany przez rozwiązanie darmowe, że produkcja komercyjna takiego kombajnu już się nie opłaca. Jeśli kogoś interesuje szerzej ten temat to tutaj jest omówienie na pixelfounde: Wracając do tematu. MODO (jak i Blender i prawie każdy dobry modeler siatkowy) wciąż moim zdaniem daje więcej w temacie modelowania niż program typu CAD. Przede wszystkim dotyczy to organiki, sculptingu, ale też nieskrępowanego dostępu do siatki, swobody modelowania dającej więcej życia do modelu i w efekcie możliwości bardziej kreatywnej pracy nad modelami. Jest to oczywiście tylko moja opinia.
-
Dobrze kolega pisze! Na ogół nie chce lamentować ale tak to wygląda. To wbrew pozorom dość trudny kawałek "chleba"
-
Motopompy nie mam, mam krajzegi i spawarki ale nie w 1/35 no i kompresor w 1:1
-
Nie mam takiego wózka niestety.
-
Druk 3D FDM niepopularny albo o czymś nie wiem :-)
Rafly odpowiedział Leszek → na temat → Fototrawienie, lutowanie, druk 3d
Druk FDM jest niestety ślepą uliczką o czym sam się przekonałem. Może oczywiście i mieć taką dokładność, która prawie nadaje się do tych celów, np. przy dyszy o,2, warstwa 0,1, no są mistrzowie, którzy testują mniejsze dysze... ale... i tak każda drukarka żywiczna bije te parametry na głowę Ludzie drukują nawet figurki 28mm w ten sposób ale po pierwsze to są eksperymenty, trwa to bardzo długo, dysza tego rozmiaru to już jest loteria, każdy wydruk to wyzwanie. Po za tym największym problemem nie są wcale te parametry ale to, że ten druk jest niestety narażony na wiele bardzo złożonych procesów fizycznych. To generuje dużo zmiennych, które mimo postępu tej technologii nadal są problematyczne i powodują defekty powierzchni. Np. nitkowanie, chowanie końcówki ściegu, jakość wykończenia warstwy górnej czy dolnej (to dwie różne bajki), nawisy, podporowanie, mosty, narożniki, ghosting i pierdylion innych rzeczy, które generują najróżniejsze gluty i rozjazdy tu i tam, i w efekcie powierzchnia jest nieobliczalna. Ktoś pokaże zaraz kółko i będzie, że super. No tak ale to tylko kółko, weź sobie bardziej skomplikowane bryły i zobacz ile tam będzie defektów. W figurkach niektóre rzeczy jeszcze ujdą ale techniczne modele nie wybaczają tych wszystkich glutów. W modelarstwie podziwiamy piękno detalu a w FDM im więcej tego detalu tym bardziej otrzymamy rozpieprzony model. Jakby tego było mało większość materiałów nie daje się oszlifować, można tylko skrobać albo przypalić lutownicą. Obserwowanie tego jest hipnotyzujące i może wciągać, ale dla dobrego efektu i zdrowia psychicznego polecam tylko druk żywiczny, który jest już teraz ultraprecyzyjny i daje prawie przemysłową powtarzalność. -
-
Taka mała nowość ode mnie. Stal-258 w różnych skalach. https://onemanshipyard.com/?s=Stal-258&post_type=product Tak naprawdę są to 3 różne modele stworzone dla równych skal. I tak: 1/160 1/144 1/120 to model mikro w jednym kawałku 1/87 1/72 to skala medium, tutaj mamy oddzielnie kilka elementów, koła mogą być skręcone, oryginalna paka wymieniona na platformę, lub zdjęta, kierownica skręcona. 1/24 1/25 1/35 1/43 1/48 - Skala duża, model posiada dwie maski z różnymi charakterystycznymi wgniotami blachy, klosze lamp są elementami przeźroczystymi, układ jezdny jest mechanizmem i może być wykonany jako skrętny lub jest opcja wstawienia gotowca na sztywno, cała paka jest rozbieralna w częściach, tak że akumulator może być odsłonięty. Model ma maskownice świateł i migaczy a układ migaczy może być dowolnie aranżowany (na dole czy u góry). Model w skalach 1-48 i większe posiada też kalkomanie. Nie tylko do malowania oryginalnego ale także ewentualnych customowych, są cyfry, kilka wersji oznaczeń ciśnień, paski ostrzegawcze. Oczywiście jest też instrukcja Więcej na https://onemanshipyard.com/?s=Stal-258&post_type=productonemanshipyard.com czy na fb https://www.facebook.com/onemanshipyard/ Zapraszam.
-
Hej. Dawno wątku nie ruszałem a stocznia działa teraz pracuje nad kutrem pilotowym Pilot 25. Będzie w 144 i chyba raczej też w 72. Zamieszczam najnowsze obrazki z prac nad modelem 3D. Bryła gotowa, kalki też, jeszcze może z m-c do wrzucenia na sklep onemanshipyard.com
-
Projekt grupowy- Amerykańskie patrolowce typu PC-461, 1/350
Rafly odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Dzięki, chociaż średnio ogarniam cała fabułę tego posta. Mogę tylko mieć naiwną nadzieję, że to nie bluzgi itp Chociaż w sumie Ma_||_omet też podobnie zaczynał (nie wiem czy na tym forum ale podobny stan skupienia treści ponoć). -
W takiej skali nie planowałem, to by był inny model z pełnym kadłubem, dużo przebudowania w takielunku i drobnicy, której jest tu trochę, wyważenie wizualne wielu drobnych rzeczy itp.
-
Tak, malowanie tutaj ciekawsze chyba Plus coś fajnego czego nie widać na tej focie - na pokładzie wymalowane są w jednym miejscu pasy ostrzegawcze, czarno-żółte Sorry Gała za spam, można w sumie oddzielny wątek z tego zrobić jakby co...
-
Powinieneś się stanowczo domagać nobla za komentarze (ewentualnie nagrody od FIfa) Przepraszam, że dopiero teraz, już raz się przymierzałem ale złośliwy windows jaki mam na komputerze wywalił mi przeglądarkę. W planach szkutniczych teraz Pilot-25 (stan zaawansowania 76,98%) - industrialna z wyglądu pilotówka oblepiona oponami, o połowę mniejszy niż B-25, o połowę większy niż Emilka.
-
Ja dziękuję za wykonanie go na takim poziomie To chyba pierwsza taka rozległa praca w tej branży rybackiej, gdzie mimo wielu zachęt, mitów i pokus panowała relatywna abstynencja Aż mi się t0 przypomniało:
-
Ach gawędy głodnych szczurów lądowych
-
-
Dzięki za informacje. Każde są cenne jednak tu muszę sprostować bo piszesz o innych kutrach. B-25 miały malowane nadbudówki różnie, najczęściej był to szaro-niebieski taki jak w modelu i taki o jakim piszesz. Kolor jest dobrany bardzo dobrze. Poniżej zdjęcie owego kutra. Dodatkowo koła ratunkowe też były czerwono białe, zwłaszcza we wcześniejszym okresie ich użytkowania. Poniżej czerwono biale koło na B-12, oraz cz-b ale widać na rufie B-25
-
Światełka jeszcze, bomy no i chorągiefka
-
Dzięki Gała za piękną relację, kawał dobrej roboty. Co do kutrów post KFK. Te zbudowane na bazie zdobycznych kadłubów KFK ze Świnoujścia, to była krótka seria kutrów budowanych metodą gospodarczą, z której wykluł się niejako typ SKS-240. Te kutry miały tylko drobną drewnianą nadbudówkę ale wyprowadzono już nadburcie na rufie jak w późniejszych jednostkach. Ich plany można znaleźć w czasopiśmie Modelarstwo Okrętowe. https://www.mojehobby.pl/products/Modelarstwo-Okretowe-nr-15-1-2013-Pancernik-USS-Oregon-Model-Surcouf.html?srsltid=AfmBOoq5VIzzw6frsNPL6nnO_qHeby0mdQzF8ejwkOelsLIWA_nDwbUs Następnym modelem post-KFK był kuter B-12, były to już kutry budowane w całości w Gdyni z kadłubem wzorowanym na SKS-240. Tu już zbudowano w pełni stalową nadbudówkę z prawdziwego zdarzenia. bardzo podobna do tej, która jest w typie B-25. B-25 to jest kolejna odsłona epopei. Były budowane od zera w Stoczni remontowej w Gdyni (Nauta). Całkowicie od nowa, oczywiście podstawowa część kadłuba była wzorowana znów na KFK/SKS-240/B-12, stalowe wręgi, drewniane poszycie. Dodano już jednak dziobówkę, powiększono nadbudówkę. Po lewej mamy B-25, po prawej B-12 Dalej mieliśby już B-25s - stalowy kadłub, którego geometria jest bliźniacza z cała serią ale zrezygnowano z rufy pawężowej na rzecz obłej / krążowniczej (to tak na pierwszy rzut oka bo to nie jedyne różnice). Później były już nowocześniejsze B-25Sa, dużo się pozmieniało w omasztowaniu, wyposażeniu itp, właściwie tylko kadłub był jak w B-25s.
