Skocz do zawartości

USS Enterprise

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    229
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez USS Enterprise

  1. Też się nad nim zastanawiam, ale na razie chyba trochę poczekam jak rozwinie się sytuacja z walutą i kursami. Prawdę mówiąc bardziej pasowałby mi któryś w Mogamisów w czasie kampanii w okolicach Jawy z 1942.
  2. Ciekawa rzecz z tym Ise i limited edition – kiedyś była na ten temat dyskusja na steelnavy – może tylko wersja hybrydowa będzie limitowana, a potem wyjdzie „zwykły” Hyuga lub Ise w wersji „normalnego” pancernika ? Chyba nieopłacałoby się inwestować tylu pieniędzy tylko w taką edycję na krótki czas. Na hlj Ise kosztuje 22.000 + 5400 (przesyłka). Na złotówki to daje 882 PLN. :( Na 80 % prawdopodobne, że celnicy dodają dodatkowo cło i wyjdzie koło 1000 PLN. Drogo :( Ale wygląd okręt ma coolerski. Poniżej model w skali 1/200, budowany od podstaw – piękna robota.
  3. Zapowiada się kolejny fajny model z Fujimi – ta pancerniko-lotniskowcowa hybryda jest bardzo ciekawa. Szkoda, że Yen poszedł tak mocno do góry
  4. USS Enterprise

    Nagato 1/350

    Zdenek – gratuluję Ci tak wspaniałych modeli . Twój Nagato robi naprawdę wrażenie, mam nadzieję, że mój wyjdzie mi choć w połowie tak dobrze.
  5. Ta przepychanka na Morzu Czarnym była w swoim czasie całkiem znana. Pamiętam informacje w Dzienniku Telewizyjnym i gazetach na ten temat. Podkreślano podstępność jankeskich imperialistów naruszających wody ZSRR i bohaterstwo radzieckich matriosów.
  6. Kadłub i nadbudówki Enterprise powinny być w kolorze U.S. Navy Haze Gray, płaskie pokłady oprócz startowego U.S. Navy Deck Gray,pokład startowy U.S. Navy Flight Deck Gray - niestety nie podam Ci odpowiedników Humbrola - wątpię są dokładnie takie, raczej trzeba mieszać. Enterprise służy już prawie 50 lat, tak więc kolory samolotów na jego pokładzie wielokrotnie się zmieniały. Np. w latach 70-tych były generalnie trzykolorowe, od lat 80-tych przechodzono na schematy niskiej widzialności, składające się z odcieni szarości.
  7. A Tamiya juz oficjalnie zapowiedziała swojego Mogami na marzec przyszłego roku. Pewnie już za niedługo pojawią się jakieś pierwsze foty prototypów.
  8. No i proszę po Yukikaze i Tamiya rusza do dalszego boju w 350-tce. Jak donosi kolega MOMOKO zapowiedziała właśnie Mogami w wersji krążownika lotniczego z II poł. wojny. Póżniej dalsze wersje...
  9. Okręt na pewno arcyciekawy i w fajnym kamuflażu. Ale za tą cenę to niestety dziękuję...
  10. Trzeba by znaleźć kogoś kto umiałby przeczytać ten napis po japońsku na czerwonym tle Fajnie by było gdyby Aoshima zrobiła go też w 1/350 – to bardzo ładny okręt. Dużych ilości ruskich okrętów ze strony japońskich firm nie spodziewałbym się specjalnie – jak wiadomo nie przepadają oni za tą nacją. Już prędzej wydają coś amerykańskiego lub niemieckiego, czy brytyjskiego. Raczej Trumpek będzie eksploatować ten temat. Zresztą jest jeszcze tyle ciekawej japońszczyzny która po prostu musi wyjść…
  11. Może Revell wypuści też Fletchera w 1/72 ? – to byłby dopiero gigant. Trwa dalszy ciąg jesiennego wysypu nowości w 1/350. Aoshima wypuściła właśnie drugi pancernik klasy Kongo – Kirishimę w wersji z 1942 r., na moment zatopienia – do zobaczenia na 1999.co.jp. Revell zapowiedział na przyszły rok Tirpitza.
  12. Z Japonii wysyłka SAL-em trwa ok 2 tygodni, EMS koło tygodnia. Też sobie zamówiłem Suzutsuki - rzeczywiście bardzo ładny okręt - szkoda, że kurs jena poszedł tak wysoko w górę, przestaje się opłacać cokolwiek stamtąd sprowadzać. Taki Akagi to obecnie kupa kasy, a właśnie wszedł do sprzedaży. MONO CHROME to japoński dystrybutor Trumpka - ciekaw jestem czy regularny Trumpeter będzie dokładnie taki sam z PE. Co do tego Pit Road-a to chyba jest to to samo.
  13. USS Enterprise

    Nagato 1/350

    Fujimowe są ok, mówię o tych płaskich fototrawionych, nowe tamiyowskie też nie są wiele lepsze.
  14. USS Enterprise

    Nagato 1/350

    Model niewątpliwie cieszący oko – pan Zdenek usunął jedną z nielicznych wad modelu Hasegawki czyli te wertykalne linie podziałow na burtach. Zbudował wersję z 1944 roku z udziałem zestawu Lion Roara – można się przyczepić do tego, że samoloty pozostały z 1941 r., ale ogólnie fajny. Płaskim ludzikom mówimy stanowcze nie !
  15. Taaaaa, dolar idzie w górę.... ale nie mogłem się powstrzymać i już zamówiłem Suzutsuki No niestety ceny idą w górę, w relacji z Tokio ktoś pisał, że rynek modelarski też będzie się zmagał ze spadkiem sprzedaży :( i nie można się spodziewać takiej liczby nowości jak obecnie. Zwłaszcza w klasie droższych modeli. Mam nadzieję, że z tych które już pokazali jako prototypy nie zrezygnują…
  16. Fajna relacja Nawet nie wiedziałem, że istnieje taki model w tej skali. Chętnie się przyglądnę, bo mam też Tamiykę w zapasie.
  17. Moim zdaniem model wart jest kupna, tym bardziej, że od takiego nowego Kongo czy Nagato jest około połowy tańszy. Na razie nikt nie zapowiedział oficjalnie nowego Yamato, a plotki się pojawiające, to raczej pobożne życzenia modelarzy. Model Tamiyki jak na lata w których powstał (początek lat 80) był naprawdę bardzo dobry, do tej pory można go uznać co najmniej za przyzwoity. W tym czasie nie było jeszcze książki Skulskiego więc oczywiście ma błędy, ale nawet rzeczone AOTS ma podobno takowe – jak powszechnie wiadomo wiele informacji o japońskich okrętach zaginęło w końcowym okresie II wojny, stąd tak dużo domysłów i przypuszczeń. Oprócz omawianych blaszki do niego produkuje też WEM i GMM., innych akcesoriów też jest sporo. Np. na modelwarships można sobie np. zobaczyć jakie cacko wyprodukował z tego zestawu Peter Van Buren.
  18. Można wiedzieć co to za nowe, polskie lufki w 350-tce Bo jakoś nie mogę znaleźć w necie :(
  19. Obawiam się, że na 99 % nie :( Raczej tylko przez sklepy internetowe w USA. Model Akagi w tej konfiguracji na 100 % zapowiedziała Hasegawa. To jest właśnie przesada - potem człowiek kupi taki model, wydaje mu się, że super i za parę miesięcy, ktoś wypuszcza to samo, odrobinę lepsze. :( A podobno japońskie firmy bardzo lubią ze sobą walczyć – stąd dwa Kongo, dwa Yukikaze, a kiedyś może i trzy Fuso :-)
  20. No tak, do takich cen produktów made in Japan trzeba się powoli przyzwyczaić. Do tego niestety dochodzi wysyłka + bardzo wysoce prawdopodobne cło, co winduje cenę jeszcze mocniej w górę. Na allegro wyląduje więc może za jakieś 750 PLN. No, ale model świetnie wygląda i kusi - w końcu to pierwszy lotniskowiec japoński w tej skali, okręt słynny, duży i o ciekawym wyglądzie. Jest co przy nim robić... Pojawiła się dodatkowo informacja o Chikumie w 1/350 z Midship Models. Powariowali tej jesieni z tymi Japońcami.
  21. Hasegawa pochwaliła się nowymi zdjęciami swego nowego modelu Akagi w 350-tce. Zapowiadany na koniec października. Model wygląda super - cena za sam plastik niestety słona - regularnie 24,800 jenów :(
  22. Szczegóły kolego, szczegóły !!! - tzn gdzie to znalazłeś? Jeśli chodzi o jakość, to to opinia jakiegoś gościa z netu, który ma oba modele. Jeśli chodzi o cenę to można ją sobie zobaczyć na hlj - na razie jest na promocja cenowa Ise ma być w wersji lotniskowcowo-pancernikowej hybrydy z 1944 r. Wszyscy liczą również w późniejszym czasie na wersję sprzed przebudowy. Dodatkowo pojawiły się pierwsze zapowiedzi Kirishimy w 1/350 z Aoshimy w wersji z 1942 r - ma być w sprzedaży pod koniec roku. Na razie brakuje więc tylko Hiei, który jak wiadomo był dość szczególnym rodzynkiem w klasie, ale też raczej na pewno jest w planach. Dla miłośników 700-tki późną jesienią/zimą dodatkowo z Aoshimy krążownik Oyodo, z Fujimi Kongo i lotniskowiec Kaiyo.
  23. Akagi z Hasegawy będzie prawdopodobnie jeszcze przed końcem roku. Na wypraskach wygląda coolersko, szkoda tylko, że samoloty nie są z przeźroczystego plastiku. A Fuso/Yamashiro wcześniej czy później na pewno też pojawi się w 350-tce. Chodźmy ze względu na swą unikalną architekturę. Wszyscy liczą na Aoshimę, która ma duże zasługi w promowaniu tego typu, a może już nawet ma go teraz w planach
  24. Tamiya zapowiedziała na listopad swojego własnego Yukikaze w 350-tce, w wersji z 1945 r. W sumie ciekawe czemu japońskie firmy rzucają się na te same tematy – przecież całkiem niedawno wyszedł dobry model tego okrętu z Hasegawki. Zaś sama Hasegawa na podstawie wyprasek swojego Yukikaze wypuściła inny model niszczyciela typu Kagero – Isokaze w wersji limitowanej z dużą ilością dodatków (PE + metalowe lufki), z opcją wyboru wersji z początku, środka i końca wojny. Czyli takie 3 in 1.
  25. Tcl74 – skąd wiesz, że Kongo Fujimi się nie sprzedaje – na stronie hlj są jakieś statystyki sprzedaży Z tego co pisano model ten jest raczej sukcesem producenta. Oba modele, Fujimi i Aoshimy mają swoje zalety i wady, nie ma zatem ideału. Kongo Fujimi zawiera metalowe lufy dział artylerii głównej + zestaw marynarzy IJN, zatem przewaga cenowa Aoshimy nie jest tak wyraźna, jakby się mogło wydawać. Fujimi właśnie wypuściło bliźniaczą Harunę wg stanu na rok 1944, natomiast Aoshima ma nas uraczyć wkrótce Kirishimą, a może i Hiei. Rzeczywiście, aż za dużo tego wychodzi człowiek musiałby zbankrutować by kupić sobie wszystko, o miejscu nawet nie wspominając.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.