Skocz do zawartości

MCzarnowicz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    317
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MCzarnowicz

  1. To w takim razie na spokojnie i od początku, żeby nikt sobie nie zarzucał że druga osoba nic nie kuma. pojazd z fabryki wyjeżdża w malowaniu farby bazowej która jest mixem ugru i umbry w stosunku 2:1. Na zdjęciach widać, że nie trzymano sie sztywno tych proporcji ponieważ na zdjęciach widać pojazdy w odcieniach ciemniejszych i jaśniejszych tego mixu (Jońca at all 1990, 249). Po za tym barwa ta była raczej bardziej brązowa zielona niż oliwkowa (Jońca at all 1990, 249). W takich barwach pojazd przyjeżdżał do jednostki gdzie w warsztatach batalionowych nadawano mu kamuflaż bazując na dyrektywie określającej kolor j/w. Barwy wedle polskiego normatywu wojskowego przedstawiały się następująco (podaje tez odniesienie do skali FS): 1 szaro-piaskowa FS 33303~33448 (wg Polskiej Normy Wojskowej PNW Uzbr.Chem.12,19 i 44, 2 ciemno-brązowa FS 30032~30059 (wg PNW Uzbr.Chem.19,20). 3 oliwkowo-zielona FS 34127~34098 (wg PNW Uzbr.Chem.12,19 i 54) W procesie produkcji farby nie trzymano do końca rygoru podejścia do mieszania przez co odcienie się różniły, widać to na przykładzie farby bazowej. Nawiązując do analogicznych sytuacji mających miejsce w WP III RP można przypuszczać, iż braki magazynowe uzupełniano innymi odcieniami podobnymi do tych zalecanych w instrukcji. Moja propozycja zatem jest taka aby bazując na odniesieniu do skali FS pozostawać w okowach rozumianej dobrze barwy szaropiaskowej ciemnobrązowej (niektórzy mówią wręcz o sepi w związku z czym czekolada raczej odpada) oraz oliwkowej zieleni (która o czym świadczą pancerze z MWP nie zmieniła się względem tej stosowanej przed 1936rokiem) dobierając sobie farby w zasadzie według pewnego uznania.
  2. Tekst wkleił Jędrek nie ja bo to on miał jego wersje elektroniczną a ja musiał bym całość przyklepać z książki ręcznie. Wiesz kolego, ja cie nie obrażam, bo nie o to mi chodzi. W przeciwieństwie do ciebie. Po pierwsze zarzucasz mi że nic nie cytuje żadnych źródeł a ty sam podajesz coś o jakiś innych normach zachowując ich treść tylko dla siebie - to się bodajże nazywa demagogia. W swojej wypowiedzi nijako potwierdzasz moje zdanie o tym że farba była niejednorodna - skoro opisywano ja tak dokładnie jak podajesz. Oznacza to że odchylenia od założonego standardu musiały być nawet zapewne dość duże. Tak ta płyta jest w tym kolorze (przynajmniej według opisu) ale nie pochodzi ona z 7tp z ostatniej serii produkcyjnej 7tp. A jak mądralo wytłumaczysz to że oddawane z PZInż tksy były malowane w kamuflaż 3barwny, co potwierdzają zdjęcia? por. MiF 2/2006 str. 40
  3. Panowie, przeczytajcie sobie ze zrozumieniem instrukcje malowania z roku 1936 i 1938 to może zrozumiecie. Czołgi niemieckie w dyrektywach odnośnie zmian w malowaniu pojazdów oprócz określenia słownego koloru miały również odniesienie do systemu oznaczeń który definitywnie określał jaki odcień ma być stosowany. Przykład: Co to oznaczało? To, że Hans w mając pomalować pojazd szedł do składu i brał puszkę z farbą o konkretnym odcieniu, bo taki właśnie kazano mu malować pojazd wg dyrektywy. A co mówi nasza instrukcja? Podaje że maja być to kolory szaro-piaskowy, ciemnoszary i oliwkowo-zielony bez podania konkretnego odwołania do systemu kolorystycznego. Co z tego wynika? To, że nasze czołgi musiały być malowane na różne odcienie tych trzech kolorów. Możliwe, że poszczególne partie oddawane przez PZInż miały podobne odcienie ale nie zapominajcie że np TKSy wyszły z produkcji zanim wprowadziliśmy te zmiany nie mówić już o TK3. W takim razie malowano je często nie w fabryce a w warsztatach jednostek gdzie można było podejść do Instrukcji z lekkim przymrożeniem oka czego świadectwem jest chociażby płyta pancerza tksa pomalowana na kolor ciemnozielony. Dlatego właśnie kolego Skala, że nasz pojazdy nie były malowane według ściśle określonego standardu. Koncepcja odcieni kolorów używanych zależała od malującego, jego poczucia kolorystyki i tego co aktualnie miał na stanie w magazynie jeśli chodzi o farby. Dwie moje refleksje: Po pierwsze nasz sprzęt miał nosić KAMUFLAŻ czyli musiał wtapiać się w otoczenie. Farby którym je malowano nawiązują ściśle do kolorystyki krajobrazu polski. Mamy zieleń lasów i łąk, piasek polnych dróg i brąz krzaków i drzew. Te barwy nie mogły być zbyt jaskrawe a musiały być bardziej stonowane. Po drugie, nie ukrywajmy, w dużej mierze od naszego wrześniowego kamo wyszli niemcy wprowadzając swoje 3barwne. Jeżeli pytacie się o moja wizję kolorystyczna to uważam że poprawne będzie wyjście od barw VMC: 119, 080, 145 stonowanych albo 103 lu 006.
  4. Są nawet na naszym forum........ wystarczy skorzystać z opcji szukaj. Wieczorem napisze wam moją propozycję kolorów choć nadal uważam że takie dobieranie barw dla polskiej broni pancernej z 1939roku to poprostu nic innego jak debilizm
  5. Oj panowie. Oczywiście że kolory uzyskane przez zjechanie zdjęcia kolorowego do CZB zawsze będą inne. Nie chodzi tu nawet o możliwości programów komputerowych które są naprawdę niezłe ale o warunki atmosferyczne zupełnie różne w czasie wykonywania zdjęcia oryginalnego i tego cz-b do którego porównujecie. Czy wy wreszcie zrozumiecie, że kolor zachowuje się różnie w zależności od np naslonecznienia? wydaje mi sie że podczas poprzedniej naszej dysputy nie wszyscy na to wpadli. Co do kolorów wz.34 moim zdaniem są złe - piasek za zółty, zieleń zbyut ciemna i za mało zgaszona a brąz zbyt czekoladowo czerwony. W porównaniu do zdjęć kolorowych jakie mamy zupełnie nie przystają. Dużo lepszy w kolorystyce jest tks z MWP którego malowanie bazowano na kolorach zachowanych płyt pancerza.
  6. Upchnąć do karalucha radiostację na naprawdę byla sztuka. Przeglądnąłem w domku fotki drezyn i tksów jakie mam i nasuwa mi się kilka rzeczy. Tak w ogóle to proponuję spisać tu nasz przemyślenia co do wyglądu tksa z radiem a może posłuży to do zrobienia jakiś rysunków czy rekonstrukcji oczywiście jeśli znajda się jakieś dowody. Jednymi słowy, chłopy zbierzmy się i coś wymyślmy. Coś co mi się nasuwa to to że po pierwsze TKS musiał mieć akumulatory z tyłu a antenę mnie więcej tak samo jak tk lub możliwe, że jedna skrzynka była z przodu: Na niektórych pojazdach widać niewiadomo-co przed mocowaniem na stojak do ostrzału AA o owalnym kształcie. Gdzieniegdzie daje się poznać również jakiś sześcienny kształt na przednim błotniku Na części zdjęć widoczne jest również zmienione położenie koła zapasowego.
  7. No dobra. Lepiej się pochwal czy masz jakieś kwity na radiostację. Czy mogę poprosić o link do tego zestawu 5stara?
  8. Jak mi tylko materijw na to pozwolą to planujesz. Wiem że pojazdy z radiostacjami miały zmienione rozłożenie sprzętu z tylu np koło zapasowe znajdowało się po lewej stronie na błotoniku natomiast antena mocowana była do prawej burty. Muszę przeglądnąć w domu materiały ale napewn w militariach i faktach 33 są dwa zdjęci pojazdów z radiostacjami z tym że jeden to jak pamiętam tk. Jędrek nasz rację z tymi włazami natomiast co do szaleństwa to myślę że PZInż bije mnie na głowe
  9. Mazzi leć do sklepu po drezynke i dołącz do ogólnoforumowego trendu.
  10. ale konkretnie o który właz ci chodzi?
  11. A to to, że daje się słyszeć baaardzo pochlebne o niej opinie.
  12. Witam serdecznie. Ostatnio zdecydowałem się ruszyć z dawna wymarzony projekt dotyczący Września '39. Po Dziadku mam w sobie jakąś kolejarska pasję i już jakiś czas temu owładnęła mnie myśl zrobienia drezyny tk-r-tk. Dla niewtajemniczonych opowiem w dwóch zdankach co to takiego: Nasze wojsko wpadło na pomysł stworzenia dla pociągó pancernych małych pododdziałów rozpoznawczych. Miały w ich skład wchodzić drezyny pancerne i wzwiązku z czym zakupiliśmy troszkę tatr(drezynek, nie gór). Zrodził sie też inny pomysł a mianowicie taki że taka mała drezynka nie pojedzie nigdzie dalej bo nie ma kół więc czemu by nie skonstruować specjalnego podwozia dla czołgów aby to one mogły stanowić wsparcie pociągu. W związku z tym opracowano autotransporty kolejowe dla czołgów tk i renault FT-17. W skład jednego zestawu wchodziły dwie tankietki ustawione plecami do siebie i jeden czołg po środku. W związku z tym taki skład nazwano tk-r-tk. Nie ma na naszym rynku zestawu tk-r-tk w żadnej ze skali. Jaddar sprzedaje wykonane przez amro autotransporty z tym że można nabyć tk z tankietką tks wykonana przez eso (ja tą opcję wybrałem) oraz prowadnicę do ft-17. O model tego czołgu należy postarać się samemu. Ja wybrałem (o zgrozo) model rpmu. Na razie startuje. Obiecałem sobie żednych gruntownych zmian, choć niektóre już poczyniłem. Przymiarka TKSa do prowadnicy i torów (część rzeczy sklejona na sucho blutackiem) Zbliżenia na calkiem ładny i nieźle zrobiony model tksa (śmię twierdzić że jakościowo lepszy od rpmu) Podrzeźbiłem tylko wizjery i zejścia blach oraz dodałem poprawioną górną płytę. Dodam jeszcze w jednym miejscy siatkę i koniec Początki walki z ft-17 też nie będzie głębokiej rewalorki
  13. ogólnie rzecz biorąc, Italeri jest do ... jak do tej pory, modele w skali 1/72 to jedna wielka tragedia. A widziałeś autoblindę albo saharinę?
  14. MCzarnowicz

    Vickers E Mk. B

    Tak, ja też w kwestii koloru ortodoksem nie jestem. Model daje świetna okazje do zabawy, a filtry, washe i inne potrafią zmienić kolor bazowy nie do poznania. W takim razie po co się kłucić skoro jak nie zrobisz tak będzie dobrze. Skala, przeczytaj sobie ten artykuł o którym mówiłem w poprzednim poście. On troszkę uczy pokory - w MWP jest zachowana płyta z tekaesa z widocznym jak na dłoni kolorem ciemnozielonym. Skąd to cudo skoro instrukcja mówiła o zupełnie innej barwie? Mazzi nity były na modelu. Z resztą zabaweczki mirage z tej seri to naprawdę super jakość, cos zupełnie niebywałego i niespotykanego wśród innych producentów z nad Wisły. Szczerze polecam. Żałuje też że Mirege nie wydało pz III i pewnie już nie wyda. Skala zupełnie nie zrozumiałeś co mieliśmy ci do przekazania. Malując barwą idealną z oryginalną, nawet nie brudzony model nie będzie wyglądał identycznie jak oryginał bo farba na modelu będzie w efekcie ciemniejsza niż na oryginale. To tak samo jak z tym brudzeniem mojego Vickersa. Wydaje ci sie że jest rudawe, tak jest na tym zdjęciu bo widzisz małą powierzchnię i to w dodatku kurzenia koloru brązowoczekoladowego z kamuflażu pojazdu. Jak zobaczysz model na podstawce gdzie tego kurzu będzie więcej dostrzeżesz różnice w percepcji barw. Zamiast się mądrzyć lepiej posłuchaj ludzi którzy co nieco się na modelarstwie znają, bo zamias wchodzić z nimi w konflikt robiąc burzę w szklance wody lepiej sie od nich uczyć. A my po to jesteśmy tu na forum żeby sie bawic i uczyć, nie tylko siebie samych ale też i innych.
  15. MCzarnowicz

    Vickers E Mk. B

    Skala pogrążarz się z każdym słowem. Ponieważ pisze z komórki z pracy nie przedyktuje całego zdania ale jak nasz dostęp do militarii i faktów nr. 33 .( Dzięki Jędrek za jego użyczenie) to na str.39, 40-41 nasz opisane jak to barwy zachowały się na fragmentach pancerzy naszych pojazdów przechowywanych w MWP w warszawie. Czy to ci wystarczy za argument że fragmeny dotrwały do dziś? A tks'a to niby z czego odbudowali?
  16. MCzarnowicz

    Vickers E Mk. B

    No to kolego strzeliłeś kilka baboli w swoim poście. Kurzenie pojazdu a w zasadzie barwa kurzu na pojeździe to nie tylko wynik tego jakiego koloru jest kurz ale też jakiej barwy jest podłoże jakie przebija z pod spodu. Nie jest to żadna rdza a "kurz" czyli po prostu earth dirt. Kurzenie wygląda tak a nie inaczej bo bazuje na chociażby wspomnieniach F. Skibińskiego który w swojej książce mówił co nieco jaka pogoda była. Co zachowania sprzętu nie masz racji. Są fragmenty zachowanych pancerzy pojazdów gdzie resztki farby widać. Po za tym ostał się też jakiś próbnik kolorów na którym z reszta oparto malowanie rekonstrukcji TKSa. Zieleń wydaje się być jasna stonowana lekko wyblakła, jasna bez dodatku brązu (jak w oliwce) natomiast brąz to stonowana czekolada ale bez dodatku czerwieni, jaśniejsza od niemieckiego odpowiednika. http://www.1939.pl/uzbrojenie/polskie/pojazdy/wz29/wz29_02.jpg znasz to zdjęcie? Porównaj kolorki tego wz. i mojego czołgu czy na pewno popełniłem rażące błędy a kolory są nierzeczywiste?
  17. Farby Vallejo Model Color piasek - żółta ochra zieleń- 90 reflective green brąz - 145 german camo medium brown brudzing: washe MIGa do niemieckiego 3barwnego kamo Tak jak pisze: malowany pędzlem
  18. Chciałeś porównać to proszę: viewtopic.php?t=8693 żebyś szukać nie musiał. A teraz coś na podkreślenie twojego analfabetyzmu: Chcesz to maluj nawet na różowo, ważne żeby tobie się podobało
  19. Ale ty jesteś po prostu analfabetą. Czy nie potrafisz zrozumieć tego że jak pomalujesz czołg 72 razy mniejszy niż oryginał takim samym odcieniem co oryginalny pojazd to ten kolor będzie się różnił? Takie są już prawidła sztuki.... Pogrzeb w galerii pokazywałem tam Vickersa w 1/72
  20. Ja się z tematem przesypiać nie muszę już dawno to zrobiłem a ty nadal udowadniasz swój analfabetyzm. Albo masz jakiś argument do dyskusji albo zamieniasz się w populistę, tak jak robisz to teraz, kiedy nie mając żadnych argumentów starasz się mnie obrazić. Popatrz sobie w galerii na modele jakie tworzymy i zastanów się jaka przepaść nas dzieli. Skoro robisz się na takiego purytanina to muszę powiedzieć że patrząc na twojego 7tp kolory dobrałeś żenująco źle.
  21. Ja nic nie kapuje czy ty? Poucz się troszkę, zdaj egzamin gimnazjalny który zapewne jeszcze przed tobą a z czym przy twoim analfabetyzmie możesz mieć problem. Gdzie ja pisze żeby paćkać czym popadnie? Pisze tylko że odwzorowanie farby na modelu zgodne z oryginałem to nie jak dla wielu z was zgodne odcień FS bo to będzie wyglądało zupełnie inaczej. Mówię też że nie udowodnicie mi, bo nie macie po prostu argumentów że kiedy użyje innego niż wymyślony przez was sytemu kolorów to popełnię błąd (biorąc pod uwagę że poprzestanę na jakiś szaropiaskowym, zielonym i brązowym kolorze jesli chodzi o polską pancerkę) Poczytaj troszkę chłopcze a nie tylko kciuka przed telewizorek ćwicz. Bo zielonego pojęcia nie masz nawet jak czołg wyglądał i jak był eksploatowany czego wyraz dałeś w poście gdzie mówiłeś o malowaniu czołgu DAKu
  22. Oj Jarku. To ja może napiszę po prostu prostymi zdaniami żeby każdy mógł zrozumieć. Zacznę tak: najważniejsze żeby wykonywany model podobał się wykonywującemu. Po co taki przepis robić? Każdy powinien malować według swojego odczucia. Dlaczego? A potrafisz mi niezbicie udowodnić że malując jakims tam ciemniejszym brązem, zgaszoną zielenią i kolorem piaskowym popełniłem błąd? Na czym sie oprzesz? Na wyblakłych zdjęciach naszego porzuconego sprzętu? Czy może na fotce, również kolorowej, z defilady po wygranej niemiec? A może bł jakis pojazd w takim odcieniu, takiej pewności nigdy miec nie będziesz. Zajmuje sie zawodowo już tyle czasu historia że znam mechanizm jej relatywizmu i nie przekonasz mnie. W taki razie po co malować model odcieniami zgodnymi z oryginałem? To ni jak nie ma się z do oryginału. Jeżeli chcesz stworzyć dobrą miniaturę musisz wytworzyć pewne złudzenie, nie osiągniesz go użytkując farb takich jak w oryginale bo niezmiernie trudno było by ci przeprowadzić tak brudzing żeby osiągnąć odpowiedni kulorek.
  23. Dokładnie, o to właśnie chodzi. Podejście do sprawy, że były manewry, wojna, pogoda itd.. i farby blakły, były uzupełniane nie zawsze tym samym odcieniem doprowadzi nas do tego, że po co stosować się do zachowania odpowiedniej kolorystyki, i będziemy malować wszystkie czołgi np. DAK jakimś tam kolorem piaskowym lub żółtawym, pigmenty, łosze itd.. i tak zatrą tą kolorystykę. Mnie się to nie podoba i będę stosował się do tzw. oryginalnych barw. Widzisz podejmowanie z przykład pojazdów DAKu które z racji braków materiałowych malowane były wszystkim - od farb standardowych przez pożyczane od luftwaffe - o innym zabarwieniu po zwykłe błoto to strzelanie sobie samobója. Z tymi kolorami to nic bardziej mylnego jak mówisz. Nie wiem czy wiesz ale kiedyś w sztuce pojawił się taki kierunek który dużo mówił o kolorze i roli światła na niego. Poszukaj sobie w googlu i poczytaj troszkę. Jeżeli użyjesz oryginalnych odcieni na modelu w skali 1/72 jaką sklejasz i położysz obok oryginału w skali 1:1 zobaczysz że kolory uzyskane przez ciebie a te oryginalne będą zupełnie inne. Dlaczego bo inne jest percepcja barw na małej a inne na dużej powierzchni. Tak to już jest. Po za tym jeśli chcesz otrzymać po całym procesie cieniowania i brudzenia odcień podobny do oryginalnego, wymłotkowanego musisz wziąć poprawkę na to że każda warstwa filtru barwę podstawową jakoś złamie i nie pozostanie obojętna dla podstawy. W wyniki takiego procesu możesz zupełnie zatrzeć ton oryginału, ton do którego powinieneś dojść. Reasumując lepiej jest uzyć koloru z rozmysłem tak żeby po nałożeniu filtrów i brudzenia nie otrzymac jakiegos kosmosu co stać się może jak uzyjesz farb oryginalnych
  24. No widzieliśmy, masz rację, trzeba będzie przyjąć jakiś standard w malowaniu PSP z 1939. Ja proponuję wzorować się na barwach francuskiej broni pancernej. W końcu był to nasz "sojusznik" i pierwsze czołgi były w ich malowaniu. Ustalmy barwy zieleni, piaskowo i brązowego dla rożnych producentów farb. Chyba to najrozsądniejsze wyjście. Po ciuchutku podglądam prace sam troszkę w tym temacie dłubiąc na boczku. Panowie tylko czy takie ustalenie ma sens? Pomyślcie że barwa, realny kolor pojazdu, to nie tylko podstawa kolorystyczna jaka nadano im w PZInż ale cały bagaż konserwacji, blaknięcia farby, podmalowań w trakcie remontów, brudzenia pojazdu. Tak naprawdę każdy pojazd był inny w kolorze, no chyba, że uznajemy że robimy tylko maszynki z prekazania ich z zakładów PZInż do wojska.
  25. MCzarnowicz

    (II WŚ Polska...) TKS

    Jędras, chyba ci nie muszę mówić że tych fotek pragne jak tlenu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.