Witek Cisłak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
333 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Witek Cisłak
-
Nie mało prawdopodobne lecz nie mogło tak być. Wówczas nie było by możliwe otworzenie płyty nadsilnikowej. http://www.theshermantank.com/wp-content/uploads/2015/11/VC-Rear.jpg Tak wyglądało wzajemne ułożenie podpory i mocowanie młota. Pozdrowienia Witek
-
No to przyklejać Witek
-
Antena taka sama jaką masz wklejoną na wieży po prawej stronie ( ta toczona ze zdjęć modelu). Pod nią wklejasz krążek z plastiku i koniec. Pozdrowienia Witek
-
No i dobrze. Tak miało być. Jak mamy załatwiona tą sprawę możemy przejść do następnej. Na kadłubie poniżej wentylatora i trochę bardziej na zewnątrz kadłuba znajduje się druga antena dodatkowej radiostacji. Zobacz na zdjęciach z 1946. Np z tym od przodu na niskopodwoziówce. Widać taki sterczące pod kątem 45 stopni "pręt" Widać go również na innych zdjęciach np tym z boku z pierwszej strony tego wątku. Wygląda to tak jakby została wypalona dziura w pancerzu i został na nim przyspawany krążek będący podstawą anteny w ten krążek wkręcono antenę ( ten nasz pręt). Pozdrowienia Witek
-
No i o to chodziło. Teraz przymocować do błotnika i tyle. Kolo zapasowe dać lub nie. Na większości zdjęć koła nie ma. Witek
-
Nie. Tylko prosta płyta z boku. Widać to na zdjęciach z parady w Loreto - gdyby tam była ścianka zasłaniałaby dolna cześć osłon reflektorów a te są widoczne. A to co wydaje się przednią ścianką na jednym ze zdjęć z Civitanowa z 1946 roku to leżące na prawym błotniku przed tą płytą zapasowe koło napinające. Zresztą trochę wystaje na zewnątrz błotnika.. Witek
-
Domi ma rację, a ja trochę zawile to napisałem. Jest to prosty odcinek osłony przeciwpiaskowej dokręcony do listwy błotnika. Aby to zrobić odcinek osłony został odwrócony otworami do dołu. Witek
-
Ale mozna zrobić taka dioramkę : http://www.iwm.org.uk/collections/item/object/205195538 I jest polski akcent. A czołg ma numer WD T-9264 Pozdrowienia Witek
-
To są części 27 i 28. Musisz dopasować na długość do krawędzi błotnika. Ten fragment z poprzecznym otworem w osłonie. Od strony kadłuba jest oryginalna krawędź ( uwaga1 jest przerwa pomiędzy kadłubem i osłoną, uwaga 2 - osłony nie sa jednak przyspawane lecz przykręcone z wykorzystaniem istniejących otworów czyli krawędź z otworkami do dołu). I teraz pasujesz sobie długość. Pomocna jest w określeniu długości wyraźnie widoczna poprzeczna szczelina w osłonie. mam nadzieję ze w miarę zrozumiale to opisałem. Pozdrowienia Witek PS. Musisz spasować otwory na błotniku i na osłonie. Cięcie będzie za 5 otworem licząc od tego końca osłony który znajduje sie przy numerach części ( za 2 otworem licząc od szczeliny w osłonie) Teraz chyba opis klarowniejszy.
-
TOBRUK nie ma na przednich błotnikach skrzynek. Ma natomiast przyspawane pionowo odcinki osłony przeciwpiaskowej. Pozdrawiam Witek
-
Sexton Mk II "Breda" (S 234046) 1 DPanc.Dragon 1:35
Witek Cisłak odpowiedział Sklejacz001 → na temat → [M]Warsztat
Teoretycznie masz rację. Ale w praktyce jest wiele zdjęć na których na pojazdach (Shermany i Sextony) na przednich płytach są koła zapasowe bez mocowania. I jakoś nie spadają. Z 1 Dywizji Pancernej są zdjęcia Shermanów z tak założonymi kołami i nic się nie dzieje. Np. znany zniszczony w Holandii Sherman IC z rozerwaną lufą ma tak wrzucone koło. Z Sextonów np. ZBOISKA nie miał mocowanych kół i jakoś nie oddzielały się od pojazdu. Kilka innych Sextonów też ma tak poukładane koła, że raczej nie są w żaden sposób mocowane. Na BREDZIE koła są wciśnięte pomiędzy pochylone do wewnątrz uszy do podnoszenia pojazdu a poprzeczny kątownik. Mogło to wystarczyć do umocowania kół na tyle aby się nie przemieszczały. Na zdjęciu BREDY nie widać tych kwadratowych podkładek i dość dużych śrub jakie zrobiłeś. Otwory w piastach śą prawdopodobnie zasłonięte zaślepką lub zaklejone taśmą.Takie patenty są widoczne na innych pojazdach z 1DPanc. Również na pojazdach brytyjskich, czy kanadyjskich widac wrzucone luzem koła, bez żadnych mocowań. Pozdrawiam Witek -
Sexton Mk II "Breda" (S 234046) 1 DPanc.Dragon 1:35
Witek Cisłak odpowiedział Sklejacz001 → na temat → [M]Warsztat
A nie da rady usunąć gwiazdy i mniejszą umieścić tam gdzie powinna być ? Trochę by to uratowało wygląd. Jeszcze gdyby dało się usunąć z kół zapasowych nakrętki z podkładkami i wywierć otwór na oś. Koła zapasowe chyba nie były mocowane. Pozdrowienia Witek -
Sexton Mk II "Breda" (S 234046) 1 DPanc.Dragon 1:35
Witek Cisłak odpowiedział Sklejacz001 → na temat → [M]Warsztat
Model masz jednokolorowy, a zdjęcia przedstawiają pojazd w dwukolorowym kamo. Aby było ciekawiej nie do końca jest pewne jakie to kolory. Najprawdopodobniej to SCC2 jako kolor bazowy z mocno wypłowiałym SCC14 jako plamy kamuflażu. Jest też wersja że kolory to SCC1a na SCC2. Ponadto gwiazda powinna być dużo mniejsza. Natomiast jednokolorowa Breda miała oznaczenia takie jak w moim poście. Są dwa zdjęcia tego pojazdu po przemalowaniu na jednolity SCC15. Jedyna różnica pomiędzy zdjęciami to brak trzeciego koła zapasowego na zdjęciu z defilady z Meppen z 3 maja 1946. Tak więc masz pomieszany kamuflaż jednokolorowy z oznaczeniami z dwukolorowego. Pozdrawiam Witek -
Sexton Mk II "Breda" (S 234046) 1 DPanc.Dragon 1:35
Witek Cisłak odpowiedział Sklejacz001 → na temat → [M]Warsztat
Piękny model. Tylko coś z kalkami nie tak. Chyba wzorowałeś się na planszach barwnych, a te niestety zwykle nie są zgodne z materiałem ikonograficznym. Gwiazda na boku powinna być dużo mniejsza, umieszczona niżej i bliżej przedniej krawędzi bocznej płyty. Numer WD troszkę mniejszy , umieszczony niżej i bliżej uchwytów (przesunięty w tył). To tyle na ten moment uwag co do modelu Ale chciałbym też nawiązać do dyskusji jakim pojazdem jest Gdynia 1. Wbrew twierdzeniom pana Lalaka powtarzanym w artykułach i ostatnio w "Śladami polskich gąsienic" nie jest to Achilles. Jest na to kilka dowodów. 1. Jak już wspomniał Sklejacz001 w 1 dywizjonie były tylko M10 ( oczywiście w okresie kiedy było zrobione zdjęcie, później dywizjon przezbrojono w Achillesy). A nasz GDYNIA to pojazd 1 dywizjonu 2 baterii - niezależnie od faktu iż autor nie może się zdecydować czy to był 1 czy drugi dywizjon ( a tak podpisywane jest to samo zdjęcie w rożnych książkach ). 2. Kształt wieży wskazuje na M10 3. Stożkowy kształt lufy charakterystyczny dla 3" z M10, armata 17 pdr nie ma aż tak stożkowej lufy. 4. Kształt łusek na pojeździe i za nim. Porównanie z łuskami do armat 3" i 17 pdr da jednoznaczną odpowiedź jakim pojazdem jest GDYNIA 1. Łuski nie bardzo przypominają te od 17 pdr, więc odpowiedź jest jednoznaczna -M10. Co do wiary w podpisy po zdjęciami zalecałbym dużą ostrożność , bo może się okazać np. że Sherman Vc z 24 pułku ułanów przeistacza się nam w Shermana OP z 1 PAMot. służącego dodatkowo za transporter amunicji 25 pdr. jak to napisano na stronie 60 w 20 numerze "Śladami polskich gąsienic". Swoją drogą ile ten czołg musiałby się najeździć dowożąc jednorazowo 1 ( słownie jedną) skrzynkę pocisków i 3 ( słownie trzy) skrzynki zapalników. Autor nie słyszał o używaniu skrzynek amunicyjnych jako dodatkowych zasobników na wyposażenie i inne bambetle? Co ciekawe ( a właściwie niezbyt ciekawe, gdyż może świadczyć o totalnym olewaniu nabywcy książki) to samo zdjęcie jest podpisane w miarę poprawnie. W miarę bo z dobrą identyfikacją oddziału lecz wykonane nie podczas przygotowań do walki o kanał Mark lecz trochę później w Moerdijk. Takich baboli jest niestety w tej serii mnóstwo, jak się uda na zakończenie serii chyba przygotuję sobie erratę do podpisów. Pozdrowienia Witek -
Trochę to trwało. Zdjęcie nie najlepsze jakościowo ale widać 52 i chyba wiewiórkę częściowo zasłoniętą przez postać z prawej. Witek
-
Raczej nie ma szans. Na wszystkich zdjęciach w roli ciągników FAT widać Morrisy. Natomiast jeśli koniecznie ma być w naszych barwach można zrobić pojazd z Karpackiego Pułku Artylerii Lekkiej. Zdjęcie od tyłu więc nie widać maski, a nie pamiętam czy są dobrze widoczne mosty co pozwoliłoby ustalić czy to Ford czy Chevrolet. Ale nawet jeśli to nie Ford to konieczne przeróbki nie są jakieś powalające. Witek
-
Pod zasobnikiem są zapasowe ogniwa, koło zapasowe na 100% pełne tłoczone. Obiecana fotka tyłu juto lub pojutrze. Witek
-
Nie na "tym" zasobniku, bo ten o którym mowa jest zamontowany na tylnej ścianie kadłuba. Natomiast większość czołgów OP z 1PAMot. miała uchwyty na bęben kabla montowany do skrzynki mocowanej na tyle wieży. Z czołgiem ROKITNO jest o tyle kłopot, że ma cały tył zawalony sprzętem, co ogranicza nieco widok na wyżej wspomnianą skrzynkę. Wśród bambetli widać bęben kablowy na lewym sponsonie tuż nad uchwytem do podnoszenia czołgu. Całość bambetli nakryta jest plandekami. I jedna z nich układa się pięknie na uchwycie bębna. Uchwyt tej jest zamocowany na tylnej ściance skrzynki wieżowej po prawej jej stronie. Pozdrowienia Witek
-
Trochę mnie nie było, ale widzę że mnie Jacek wyręczył. Są jeszcze fotki pokazujące pojazd od tyłu. Postaram się zrobić skany, ale to zajmie jakiś czas. Witek
-
Niestety Andrzeju, ale według rozkazu dziennego 1 Pułku Artylerii Motorowej nr 54 z dnia 27 czerwca 1944 czołg ten nazywał się ROKITNO. Ponadto ten pojemnik to typowy dla Shermana V. Oczywiście występował też na Vc ( a czasami i na Ic), ale stwierdzenie że to pojemnik z Shermana Firefly to trochę nadużycie bo to standard dla Shermana V. Pozdrowienia Witek
-
Tak myślałem. Wbrew pozorom to nieźle obfotografowany czołg - 7 fotek ( no 8 bo jeszcze na jednym zdjęciu widać fragmenty). Tylko Dragon dał z nim ciała. Z drobnostek skopane oznaczenia . Z tyłu ma 52 i wiewiórkę ( niestety nie widać PL - chyba była obok 52. Numery WD T-263113 powinny być na każdym boku podwójnie. Ten który jest w zestawie równolegle do skośnej krawędzi bocznej płyty kadłuba i drugi na dodatkowym opancerzeniu kadłuba. Z przodu raczej standard: Klasa mostowa 52 i wiewióra. Na fotkach słabo to widać. PL raczej tu nie ma. Natomiast na zasobniku na przedniej płycie oznaczenie szwadronu - okrąg. Właz dowódcy Shermanowy ( części B18-B22), oryginał nie ma zasobnika na tylnej płycie kadłuba po lewej stronie ( części L1 -L2). Na przedniej płycie zasobnik z Shermana V i koło zapasowe. A teraz najważniejsze: niestety zła wiadomość odnośnie wieży. W modelu jest wieża z pistol portem i dospawanym opancerzeniem stanowiska celowniczego. Oryginał ma wieżę z integralnym wzmocnieniem pancerza i bez pistol portu. Ten Sherman z 2 Pułku Pancernego został zniszczony w Zevenbergschen Hoek w Północnej Brabancji trzema trafieniami ppanc. Jedno w krawędź przedniej płyty nad prawą gąsienicą. Drugie w przednią płytę kadłuba dokładnie w środek zasobnika trzecie w osłonę armaty po stronie celowniczego. To trzecie trafienie było pośrednio przyczyną rozerwania lufy armaty. Pozdrowienia Witek
-
A możesz wstawić fotki? Bo coś ich nie widać. Zamieścisz fotki to może uda się coś podpowiedzieć. Witek
-
Staghound Mk. I Pułk Ułanów Karpackich - Bronco 1:35
Witek Cisłak odpowiedział kamil83 → na temat → [M]Warsztat
Bez przesady ze "straszeniem" Polskie stagi występowały zarówno we wczesnych jak i późnych wersjach. To tylko kwestia poszukania odpowiednich zdjęć. Cała przeróbka może się ograniczyć do zrobienia nowego mocowania km na lewym boku wieży. Pozdrawiam Witek -
No to obiecane schematy. Robione na szybko więc trochę prowizorycznie. Tutaj mamy zaznaczone krawędzie płyt i poprowadzoną prostą (w płaszczyżnie bocznej płyty wieży) pokazującą gdzie jest granica pomiedzy przednią i tylnią częścią dachu. Tutaj kształty części: czarna przednia, żółta tylnia-ruchoma. Witek
-
Trudno powiedzieć która dokładnie, ale jest to jedna z wersji ogniw z trzema poprzecznymi zaczepami ( jedna dłuższa belka i dwie krótsze) innymi słowy coś z tych:T49, T56, T47 lub T47E1. Witek
