I to jest właśnie CLOU. Cała reszta to czysta sofistyka.
Każdy kto uprawia modelarstwo, chciałby powiększyć swoją kolekcję o modele, których jeszcze nikt nie produkuje.
Największa grupa kolekcjonuje WW2 i rury. Ale są też tacy co zbierają GA, WW1, szybowce, śmigłowce ratownicze, itd.
Z drugiej strony ilość nowych modeli wydawanych w skali roku jest bardzo mała. AH, IBG powiedzmy że wydaje jeden model rocznie. Eduard kilka. Inni podobnie. Jeżeli AH wyda teraz PZL 104, to nie wyda Su 22. Jak IBG wyda RXIII, to wydanie Ju 188 odsunie się mocno w czasie.
W efekcie pojawia się coś co można nazwać rywalizacją odbiorców o tematy jakie podejmą producenci. Moi koledzy preferują tematy "oczywiste", cokolwiek to znaczy, i oczekują że wytwórcy nie będą się angażować w tematy "mniej oczywiste" To jest przyczyna wielokrotnie wyrażanej fałszywej troski o wynik finansowy.