-
Liczba zawartości
1 175 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez stroju
-
[In Box] GAZ-66 & ZSU-23 Eastern Express 1/35
stroju odpowiedział Shilka (Robert T.) → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Z tymi prośbami po latach to trzeba uważać, bo nie wiadomo czy osoba od której coś chcecie jeszcze żyje, a wywoływanie zmarłych nie jest mile widziane. Na szczęście wiec4-13 wciąż jest... -
No to trochę udało się pchnąć budowę do przodu, podwozie zostawiam na później bo muszę odlać brakujący wahacz. Spasowanie elementów na górze modelu było bardzo dobre, przyjemnie się składało, nie to co elementy podwozia. c.d.n.
-
Hehe nie popadajmy w megalomanię, chcę zrobić mniejszą, będzie większa szansa że wyjdzie ładna, ale nie myślcie że tego nie rozważałem. Oo, właśnie, jak przechodzę przez centralny to mijam sklep z witryną zastawioną tymi modelami, ale nigdy nie zatrzymałem się by zobaczyć ile kosztują, trochę mnie odstraszają te grube ramy okien ale od czego mam pilnik albo mini szlifierkę. Ten pomysł jest bardzo obiecujący, tylko co wybrać bo waham się między maluchem a dużym fiatem... a może duży fiat milicja?
-
Chciałbym... ale nie ma skąd takiego wziąć w 35, a na budowę o podstaw na razie za cienki jestem...
-
Czyli mój pierwszy całkowicie żywiczny model. OT-64 SKOT (Średni Kołowy Transporter Opancerzony), pierwsze prototypy tego pojazdu powstały w Czechosłowacji w roku 1961. Dalsze prace rozwojowe były prowadzone w współpracy z Polską. Pierwsza wersja była nieuzbrojonym transporterem piechoty, w wersji 2A zamontowano wieżę z karabinem KPWT, używaną na wielu pojazdach produkcji radzieckiej (np. BRDM-2; BTR-60, 70), później została jeszcze wprowadzona modyfikacja przeciwlotnicza tej wersji 2AP. Jak można przeczytać w opracowaniu C. Kubiaczyka: "Historia transportera SKOT jest przykładem braterskiej współpracy i rozumnej gospodarki krajów socjalistycznych", ("Typy broni i uzbrojenia" nr 9 ), historia ma jednak dość ironiczne poczucie humoru bo potem te wspólnie stworzone pojazdy brały udział w "inwazji na Czechosłowację"w 1968 roku (SKOTy biorące udział w tej operacji miały zdemontowane wieże)... Dla zainteresowanych tu jest inbox: viewtopic.php?t=18640 Udało mi się zdobyć okazyjnie model ARMO w wersji 1, ja jednak postanowiłem przerobić go na wersję 2A. Przeróbki objęły na razie przekonstruowanie układu włazów na dachu i dodanie podstawy wieży. Wieżę wykonam od podstaw z polistyrenu (miałem zamiar wykorzystać pochodzącą z BRDMa 2 Dragona jednak okazała się mieć złe proporcje), na razie wykonałem próbną wieże, ale chyba zrobię drugą bo wyszła odrobinę za wysoka. Dokupiłem do niego lufę do KPWT, nowość od RBmodelu. Większości ludziom SKOTy kojarzą się ze stanem wojennym, dlatego zdecydowałem się umieścić go na podstawce razem z nieodzownym koksownikiem i żołnierzami LWP. Do przeróbek na naszych wojaków wykorzystam taki zestaw: Przeróbka nie będzie skomplikowana, obejmie buty, kieszenie i wyposażenie: Po pierwszych przeróbkach kadłub wygląda tak: Zabrałem się także za montaż podwozia, no tu to już masakra, strasznie trudno zachować poprawną geometrię, ale na szczęście, jak będzie stał na dioramie to nie będzie tego widać, ważne by koła były prosto zamocowane. Na razie prace będą szły małymi kroczkami, bo podobno mam zaraz sesję... ale co tam, trzeba się jakoś odsteresowywać... Bardzo chętnie przygarnę ciekawe zdjęcia SKOTów, szczególnie wieży w detalach i informacji na temat oznakowania i malowania z czasów stanu wojennego... Ja mam tylko te które łatwo można znaleźć w google...
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
stroju odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ja używam Pronto Super połysk do podłóg drewnianych i parkietów, oczywiście się nadaje, czy gruba czy cienka warstwa, zawsze efekt jest dobry. -
[in-box] OT-64 SKOT 1, Armo 35004, 1:35
stroju odpowiedział stroju → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
No to udało mi się skompletować zestaw, instrukcje i blaszkę kupiłem od producenta, o dziwo nie było z tym żadnego problemu, w prawdzie zapomnieli o moim mailu, ale jak przybyłem osobiście to mnie przeprosili w 10 min sprowadzili to o co prosiłem do sklepu... a kosztowało mnie to 10zł: Blaszka w zbliżeniu: Instrukcja, bardzo minimalistyczna: A kto jest ciekawy co się dzieje ze SKOTem: Przerobiłem kadłub do wersji 2A, bo zdecydowałem się jednak na nią; Ciąg dalszy już w warsztacie który mam nadzieję założyć za 3-4 tygodnie... -
Rozwijają ofertę w bardzo obiecujących kierunkach, akurat mam jak znalazł do mojego SKOTa...
-
[in-box] OT-64 SKOT 1, Armo 35004, 1:35
stroju odpowiedział stroju → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
No to wiem, na razie napisałem do jadarów czy nie można jej jakoś dostać osobno, a jak nie to poszukam po ludziach. W ostateczności użyje się polistyrenu i jakiś starych blaszek. Na razie mam dwa pomysły na jego wykonanie: zwykły pełzacz w barwach milicji albo przeróbka na wersję z wieżą z okresu stanu wojennego... -
Przedstawiam inbox (a raczej inworex) SKOTa o którego prosił Łukasz. Jest to mój pierwszy kontakt z całkowicie żywicznym modelem, jednak na razie wrażenie sprawia dobre, mam lepsze odczucia niż po ich wnętrzu do Mi-2. Model dostałem bez pudełka, instrukcji i blaszki ze sklejoonym kadłubem, ale taka okazja że nie można było pozostać obojętnym . Do rzeczy: Kadłub: Części: W zbliżeniu: Koła: Włazy: Narzędzia i inne podłużne elementy: Elementy przeniesienia napędu: Elementy zawieszenia: Pozostała drobnica: Przymierzone na próbę włazy: Udało mi się znaleźć zdjęcie brakującej blaszki: Postaram się to uzupełnić jak zdobędę brakujące rzeczy.
-
A może?:
-
Wytrzymałość jet o niebo lepsza, jak się prawidłowo zlutuje to trudno siłą oderwać, nie ma nawet porównania z CA.
-
Nie przejmuj się, modelarz nie powinien obawiać się eksplozji sprzętu A tak dokładnie to nabijam gazem do zapalniczek, do kupienia w kioskach itp.
-
HUMVEE jak HUMVEE, ale to kamo: czysty masochizm, piękne.
-
Od samych pochwał lepszy się nie zrobisz, więc ktoś musi wytykać. Czekam na następny twój model aby wgnieść go w ziemię krytyką. Wiem, w to nie wątpię A dlaczego u Ciebie taki zastój w warsztacie? Bierz się za BTR-a Postanowiłem się zachowywać jak typowy Polak, wszystkich w okół krytykuję a sam nic nie robię , a tak na prawdę to tego Strykera męczę po kryjomu, jak byś bywał na spotkaniach to zastojem byś tego nie nazwał.
-
Od samych pochwał lepszy się nie zrobisz, więc ktoś musi wytykać. Czekam na następny twój model aby wgnieść go w ziemię krytyką.
-
No to ja będę głosem opozycji, koledzy już wystarczająco podwyższyli twoje mniemanie o sobie, to z punktu widzenia mojego stylu: 1. Odpryski kształt i rozłożenie nawet fajne, ale takie trochę monokolorystyczne, brak jakiś rdzawych akcentów czy coś, delikatnych zacieków, wiem że tam pustynia ale model ciekawiej wygląda. 2. Mało zapiaszczony. Powinno trochę nawiać piasku w zakamarki pancerza. 3. Mogłeś troszkę bardziej wypolerować gąsienice na narażonych powierzchniach. Pochwałę to (może) dostaniesz ode mnie jak przyniesiesz go na spotkanie, bo coś ostatnio się alienujesz
-
Po pierwsze ta pasta nie zawiera cyny, tylko sam topnik, do lutowania musisz mieć z cyną. Te z cyną zaczynają się tak od ok 25zł
-
W rzeczy samej, nabija się jak zwykłą zapalniczkę.
-
Tak, poprzez kręcenie tym kołnierzem z dyszą, od 2cm do ponad 10cm długości płomienia.
-
Powód jest prosty, poszedłem do marketu budowlanego z zamiarem nabycia jakiegoś mini palnika mając w kieszeni 60zł, na miejscu jednak do wyboru zastałem te palniki po 9zł a następny już był za 100zł... więc wielu opcji nie miałem, tego za 100zł nie chciałem kupować, wole oddać mojego Dremla do serwisu. Okazało się że ten tani palniczek całkiem nieźle się sprawuje, wiadomo to szajs, ale jak się popsuje (abo zapcha się dysza można kupić następny za 9zł), ja jestem zadowolony a możliwości płomienia są podobne do tego Dremla. Więc można je kupować, pełno tego na allegro... Też próbowałem ale trudno podgrzać lutownicą elektryczną wszystkie elementy do takiej samej temperatury, oczywiście niektórzy ludzie to potrafią, ale łatwiej nauczyć się lutować palnikiem.
-
Hoho Akurat zajmuję się nauką lutowania blaszek, mam całkiem niezłe wyniki, używam najtańszego palnika za 9zł z marketu budowlanego (miałem Dremla Versatip ale dość szybko się popsuł... 160zł... , więc blach tym nie miałem okazji lutować): Pasty lutowniczej używam zwykłej, ze sklepu elektronicznego, dwa razy tańszej inż Koki. Na razie wychodzi coś takiego: Generalnie cała sprawa sprowadza się do posmarowania jednego elementu pastą, przyłożeniu do drugiego, wszystko kładę na płytce ceramicznej i podgrzewam palniczkiem, 1-3 sekundy...
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
stroju odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Przykładowy tok rozumowania: "Jak to zrobić i pokazać" => "Tajniki modelarstwa" => "Wash" a tam: viewtopic.php?t=6669&start=0 -
U-995 Typ VIIC/41 - Revell 1:72 + Eduard, scratch
stroju odpowiedział Ostach → na temat → [O]Galerie
Miło że nie zapomniałeś o starym Modelworku i tu też wstawiłeś galerię. Ogólnie piękna robota, na żywo się ładnie prezentuje, będziesz miał ciekawą ozdobę mieszkania , z resztą moje zdanie już znasz, dobrze że dotrwałeś do końca prac. -
Heh, diorama miała porowatą powierzchnię to soda się tam wklinowała, ale chyba po pierwszym spryskaniu posypałem znowu i znowu zalakierowałem, można kilka razy a kolejność raczej nie ma znaczenia.
