Mare_K
Użytkownicy-
Liczba zawartości
299 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Mare_K
-
O ile sam pomysł torpedowej wersji Karasia nie jest głupi, to dorzucanie mu pływaków to trochę przesada Fajnie wygląda, ale trochę byłoby to chyba niepraktyczne. Podobnie pakowanie dużego i silnego silnika to przestarzałego kadłuba też byłoby trochę dyskusyjne. Myślę, że lepiej i bardziej realistycznie wyglądałby Karaś z torpedą, ale na kołach. Taka chwilowa "zapchajdziura" zaprojektowana dla podniesienia wartości bojowej MDLot. w ostatnich miesiącach przed wojną. W takiej wersji mógłby nie tylko być wykorzystany do ataków na morzu, ale także do wsparcia wojsk lądowych.
-
PZL 65 IRBIS Master craft+złom 1:72 NA FINISZU!!!!!!!!!!!
Mare_K odpowiedział SOPOL73 → na temat → [L]Warsztat
Pomysł przedni i naprawdę dobre wykonanie! -
Diorama "Którędy do domu?" Sd.Kfz 164 Nashorn 1:72
Mare_K odpowiedział jachud3 → na temat → [D]Galerie
Obawiam się, że muszę zgodzić się z przedmówcą. Sterczący z piachu Tygrys wygląda mocno nienaturalnie. Zatonięcie w suchym piachu jest chyba mało prawdopodobne. Gdyby chociaż było tam jakieś bagno w którym mógłby zatonąć... W tym przypadku lepiej byłoby chyba zmniejszyć całą podstawką do 1/4 obecnych rozmiarów, a samego Tygrysa zostawić w pozycji poziomej jako "znikającego poza kadrem" czy raczej poza ramką -
Ostatnio trochę przypadkiem odkryłem zestaw Mirage'a ORP Mazur. Upatrzyłem sobie nawet konkretną wersję - konkretnie wz.39 i... zonk! Ani na necie, ani w trójmiejskich w sklepach nie uświadczysz tego konkretnego zestawy, a co najwyżej wz.35. Znając Mirage'a zgaduję, że we wszystkich pudełkach jest ten sam model a kolejne wersje to jedynie kwestia zamontowania lub nie jakichś detali. Czy z modelu wz.35 można wykonać wz.39? I przy okazji kolejne pytanie: czy ktoś się orientuje jaki był zakres modyfikacji w 1936r.? Patrząc na sylwetki boczne wygląda, że jedynie usunięto komin...
-
Nawet bardzo fikcyjny... Planowałem wykonać go jako nosiciela nielicencyjnej modyfikacji pocisku Szczuka-B. W rzeczywistości Rosjanie pierwotnie zmodyfikowali 12 sztuk do przenoszenia tej broni, ale szybko wycofali się z tematu. A samo modelarstwo traktuje jako rozrywkę i przyjemność i na razie nie czuje jeszcze potrzeby tworzenia kolekcji jedynie-słusznych-bo-polskich modeli.
-
Z przykrością stwierdzam, że ilość pracy przy wyrównywaniu gondol silników i braku czasu skutecznie uniemożliwi mi zakończenie budowy przed zakończeniem konkursu :( Proszę o przeniesienie wątku do działu SAMOLOTY, WARSZTAT.
-
Mały update... O ile kadłub nie był zły, o tyle gondole silnikowe to jakaś porażka. Szpary z przodu i z tyłu mają po 1mm, po bokach widać dać kiepskie dopasowanie. Same gondole i ich przednie (doklejane) części to już dwie zupełnie inne bajki. Różnica szerokości to ponad 1mm. Od rana zalewam wszystko CA, czyszcze Debonderem, zalewam Mr Surfacerem, szlifuje itede, itepe... Stan obecny poniżej...
-
Powoli, powoli, ale prace idą naprzód... Załoganci zajęli już miejsca w kabinie. Przy okazji wyszedł spory babol w wykonaniu Trumpetera. Producent wspaniałomyślnie odlał fotele w 3 częściach - siedzisko z oparciem oraz boki. Problem w tym, że po ich złożeniu załoganci nijak nie chcą się w nich zmieścić. Inna sprawa, że po wklejeniu pilota wg instrukcji jego głowa nie wystaje nawet poza obrys kadłuba. To się nazywa latać wg. przyrządów! Poprawiłem to przyklejając go nieco wyżej, jednak w tej konfiguracji wolant znajduje się gdzieś na wysokości jego kolan Trudno się mówi... Puste kabiny "podkoloryzowałem" trochę dodając czarne kalki z namalowanymi przyciskami. Niestety nie czuję się na siłach dodawać coś więcej do kabiny bombardiera. Poza małym, nierozpoznawalnym celownikiem między jego nogami nic tam nie ma :( Ogólnie spasowanie części nie jest złe i problemem na razie była tylko kabina. Żeby nie było zbyt standardowo, postanowiłem, że mój Harbin będzie fikcyjnym egzemplarzem testowym z początku lat 80-tych. Na razie szybki apdejt:
-
OK, przepraszam, że się czepiam ortografii. Nie zauważyłem, że piszesz zza oceanu A malowanie jest chyba fińskie, nie szwedzkie? W każdym razie oryginalny Matchbox miał fińskie...
-
Sorry, że się czepiam, ale te błędy ortograficzne, to celowo robiłeś? A sam model całkiem fajny. Myślałeś o malowaniu brytyjskim?
-
Planuje malować aero, choć nie ukrywam, że do mistrzostwa to jeszcze dłuuuuga droga Na razie zastanawiam się jak zrobić białe, starte i pościerane łaty. Plan na razie jest taki, że nałożę RLM81, pokryje warstwą Sido, a na to białe łaty, które spróbuje częściowo zetrzeć patyczkiem do uszu nasączonym w alkoholu. Nie wiem tylko, czy nie zniszczy to warstwy Sido... :/
-
No, skoro choć jedna osoba ogląda relacje to czuje się zobowiązany do małego odświeżenia tematu Flitzer przybrał już formę końcową. Trochę baboli niestety się pojawiło: - krzywo przyklejona lewa belka ogonowa (zorientowałem się dopiero kiedy klej chwycił "na sztywno" i w efekcie prawa jest ok. 2mm niżej) - niedopracowane przejście kadłuba we wlot (cholernie ciężko dotrzeć tam papierem, a stosownego pilniczka niestety nie posiadam :( ) - starte linie podziałowe pod obiema belkami (belki mają ok. 3-4mm grubości i po sklejeniu bardzo trudno wytrasować tam nowe linie). Ogólnie modelik lekki i łatwy choć nie pozbawiony błędów. Po pierwsze, Revell nie dopracował przejścia skrzydło-kadłub. Po przyklejeniu skrzydeł pozostaje ok. 1mm szpara na górnym łączeniu. No, chyba, że producent planował kilkustopniowy wznios skrzydeł do góry Po drugie, trzeba uważać na montaż belek ogonowych. Ja niestety trochę zbyt późno zorientowałem się, że jedna trochę opadła i tak już zostało. Na szczęście nie rzuca się to w oczy, chyba, że spojrzy sie dokładnie od przodu. I tyle mojej relacji na razie... Prace malarskie ruszą w przyszłym tygodniu. Wybrałem też malowanie - RLM76 + RLM81 + trochę startej, zimowej, bieli. A teraz fotki...
-
Miałem spory zastój w temacie, ale prace ponownie ruszyły Chciałbym wykonać go w malowaniu "Zima 1945" - od góry jednolicie zielony z nieco rozmytymi i pościeranymi białymi łatami. Od dołu... no właśnie! Zastanawiam się nad jakimś malowaniem "technologicznym". Znane są zdjęcia Me-262 w naturalnym, metalowym wykończeniu i żółtawymi śladami szpachli. Czy ktoś orientuje się czy w ostatnim okresie wojny Niemcy stosowali jakieś malowania podkładowe, czy też kładli farbę od razu na metal?
-
Sorry, że odgrzebuje wiekowy już temat, ale... Jakiś czas temu wpadła mi w ręce publikacja Ospreya nt. Irańskich F-14. Autorzy, powołując się na byłych pilotów, stwierdzali, że Rosjanie bardzo chcieli dostać jakiegoś Tomcata, choćby do przebadania na miejscu, lecz Irańczycy nigdy sie na to nie zgodzili. Widziałem kiedyś w sieci fotkę jakoby rosyjskiego F-14, ale wszystko wskazuje na to, że był to zwykły fotomontaż. Powoli, latami, sami dochodzili także do remontów i produkcji własnych kopii Phoenixów i biorąc pod uwagę ile czasu im to zajęło, to raczej nie korzystali z pomocy Rosjan
-
Nie wiem czy ta uwaga coś wniesie w dyskusje, ale n-lat temu miałem okazję oglądać kilkanaście Mi-2 na lotnisku w Pruszczu Gd. Pamiętam, że moją uwagę zwróciła kolorystyka poszczególnych egzemplarzy. Pomimo, że w układzie były podobne do siebie, to ich kolory wahały się od pastelowych, stonowanych tonacji, do jaskrawych i żywych. Tam gdzie na jednym był np. piaskowy, na innym był jaskrawy żółto-zielony. Obawiam się, że albo podeprzesz się kolorowymi fotkami konkretnego egzemplarza, albo mieszaj na oko, wg uznania
-
Powiem szczerze, że nie tylko jemu... Pierwszy skok na na spadochronie wykonałem właśnie z SP-ANI w Pruszczu Gd.
-
Witam, Konkurs już na półmetku wiec szybciutko postanowiłem się włączyć Żeby być choć trochę oryginalnym, postanowiłem pokazać Wam trochę chińskiej tandety. W przenośni i dosłownie Model z założenia będzie PZPRowski, w chińskich barwach. Na początek obowiązkowy "wpudełek" A tutaj kilka fotek z warsztatu... Konia z rzędem kto zrozumie Chińczyków? Oto jedyna widoczna różnica w modelu pomiędzy wariantem chińskim, a radzieckim. Wychodzi na to, że łatwiej ciąć i wpasowywać niż dokleić "brode" i wytrasować 2 czy 3 linie podziału Kabiny w elementach pierwszych: "Ludziki": Przyszłe podwozie. Nie rozpieszcza... Czy ktoś ma pomysł jak zaszpachlować wyloty rakiet startowych, tak aby nie potracić detali? CDN...
-
Sherman M4A3E8(76)W HVSS+StuG IV Early Dragon 1/72
Mare_K odpowiedział tomek14147 → na temat → [M]Warsztat
Nie chciałbym psuć pomysłu "palenia" modelu, ale prawdziwe czołgi, po spaleniu zmieniają głównie kolor, a nie fakturę pancerza. Nie wiem jak wielka temperatura musiałaby być i jak długo musiałaby działać, aby kilkadziesiąt mm stali pancernej stopiło się i pofałdowało jak plastyk Najlepsze co można by z tym chyba zrobić, to obłożyć dużą ilością szpachli, wyrównać i zrobić z niego... dmuchaną makietę Shermana. Taką jakiej używano w czasie wojny do pozorowania prawdziwych czołgów -
Szachownica na ogonie, po prawej stronie jest przekręcona o 90 stopni.
-
Uznałem, że skoro model jest reedycją zestawy który pojawił się na naszych półkach kilka lat temu, to wiadomo o co chodzi. Byćmoże błędnie. Fakt... A swoją, że "what-if" może być absolutnie wszystko:
-
Witam wszyskich, Co prawda na forum jestem od jakiegoś czasu, ale dotychczas nie było okazji pokazania niczego ciekawego. Na pierwszą relacje pójdzie Flitzer od Revella. Największym plusem jest to, że jest to zestaw z rodzaju "what-if", a co za tym idzie nie ma potrzeby dbania o realia historyczne. Niestety nie zrobiłem inboxu, choć nie bardzo jest czego. Model składa się łącznie z 35 części i jest to typowy model weekendowy. Na razie jestem na etapie składania i malowania drobnych elementów. Wszystkie elementy wnętrza to RLM74. Wiem, błędny... Z drugiej strony nie zdecydowałem jeszcze w czyich barwach wystąpi. Korci mnie, żeby wykonać go w barwach szwedzkich lub radzieckich. Na początek dwie fotki...
