Skocz do zawartości

jachud3

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 611
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez jachud3

  1. jachud3

    Czysczenie owiewek ;P

    Zależy jakiego kleju - jeśli CA to polecam Debonder. pzdr.
  2. Załatwię to w bardzo prosty sposób - nie będę tego malował. Powody? Pierwszy: nie widać, drugi: i tak jest to powierzchnia klejona więc nie ma najmniejszego sensu jej malować. Patrz: punkt pierwszy na górze zresztą aerkiem zawsze się tam mogę dostać gdyby potrzebne były podmalunki. Poza tym nie powiedziałem, że lepiej pomalować silnik i od razu go przyklejać tylko w czasie jednej sesji malarskiej pomaluję co trzeba i potem wkleję pzdr.
  3. jachud3

    Hs-129 B-2 Italieri

    Nie wysyłaj wiadomości jedna po drugiej, edytuj swoje wcześniejsze wpisy. Jednak masz tylko 10h więc trzeba już poczekać na moderatora, niech to pozlepia Spróbuj rozciągnąć kawałek plastikowej ramki nad ogniem, można zrobić dowolną grubość. pzdr.
  4. tofik - nie, nie skończyłem, utknąłem na montażu blaszanego kokpitu ze względu na brak czasu. viewtopic.php?t=17532&postdays=0&postorder=asc&start=0 pzdr.
  5. No to Ci dopiero problem... widzę niedobrze spasowany kadłub i zapaćkaną klejem owiewkę. Wystarczy że dopiłujesz ramę kadłuba pod kształt owiewki i wejdzie idealnie. pzdr.
  6. A po co dwa razy malować jak można za jednym zamachem? To jest sprawa każdego modelarza z osobna jak mu wygodnie, ja tylko podaję w moim odczuciu najszybszy sposób. pzdr.
  7. Gdzieś kiedyś widziałem, jak ktoś zrobił dym z papierosa za pomocą niteczek z waty... Fajnie wyglądało, ale w dużej skali. pzdr.
  8. Mówię o zewnętrznej części silnika... i proszę nie wykładaj mi konstrukcji P-11 bo znam ją bardzo dobrze. pzdr.
  9. Składowe - tak, ale nie kołpak i okapotowanie pzdr.
  10. jachud3

    Hs-129 B-2 Italieri

    November4 - edytuj swoje posty, forum to nie jest komunikator internetowy Poza tym przewody w kokpicie są za duże. pzdr.
  11. Ale kołpak i osłona już raczej nie... Ale to się maluje wszystko razem jak malujesz całość... malowanie przed sklejeniem nie jest dobrym pomysłem. pzdr.
  12. Znów sięgnąłem do książki pana Eden'a; pisze on, iż jeden Hurricane zamówiony przez Polskę do dalszych ewaluacji oraz pozostałe 9 zamówionych już jako normalny towar importowy mogły nie dotrzeć do Polski - i teraz, co ciekawe - albo wróciły do UK albo popłynęły na Bliski Wschód:!: pzdr.
  13. To zrobiłeś błąd w sklejeniu kadłuba... coś pewnie rozpycha połówki. pzdr.
  14. To może wreszcie zacznij traktować modelarstwo poważnie.... Proszę, jakiś materiał: http://www.luftarchiv.de/beute/polen/pol13.jpg pzdr.
  15. No to witam w klubie pzdr.
  16. No cóż, w takim razie trzeba będzie przyjąć najszersze objaśnienie tych znaków ;) Dzięki black616 za wspólne "dochodzenie" pzdr.
  17. Piłując? pzdr.
  18. Wybacz, ale ten Beef jest znacznie łatwiejszy od P-11, przynajmniej jeśli rozpatrujesz wykonanie w miarę zgodne z historią... A na pewno jest łatwiejszy od ICMowskiego P-51 - wiem, bo sklejałem. pzdr.
  19. Powodzenia w poddaniu się życzę pzdr.
  20. Peru, Argentyna i Norwegia użytkowały P-36... więc już znaki uzasadnione, co do reszty - niestety też nic nie mogłem znaleźć pzdr.
  21. No to stary, bogaty ten warsztat... pzdr.
  22. Oj nie, z tym stwierdzeniem Chudziutkiego to bym polemizował, ale to osobny temat już się robi ;) black616 - pamiętaj, że ZAMÓWIĆ a KUPIĆ to dwie inne sprawy pzdr.
  23. No to ja chyba źle zrozumiałem, w takim stylu napisałeś poprzedniego posta...: Odniosłem wrażenie, że cały czas bronisz tezy że są to znaki państw używających tylko P-40... mój błąd Ostatni Twój akapit po prostu potwierdziłem pzdr.
  24. black616 - firma Curtiss-Wright to nie tylko P-40, to także jego poprzednik P-36 Hawk I wiele, wiele innych... A 15.000 egzemplarzy to w istocie liczba peczterdziestek pzdr.
  25. O cholercia, rzeczywiście fotki poznikały nie wiem czemu... Co do P-40 - poszukałem w swojej książce pt. Samoloty II Wojny Światowej autorstwa Paula Eden'a i znalazłem informację, że jest to P-40N-40 oznaczony znakami przynależności państwowej krajów, które zakupiły myśliwce produkcji Curtiss-Wright bezpośrednio przed wojną lub już w jej trakcie. Nigdzie nie ma napisane, że musiały to być Warhawki Jednak zawsze lepiej sprawdzić niż z pamięci sypać informacjami pzdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.