Skocz do zawartości

Aphar

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    254
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Aphar

  1. A mi tytuł też się nie podoba. Jest z nim trochę tak, jak z hasłem polskie obozy koncentracyjne, które to hasło co i rusz pojawia się w zachodniej prasie. Niby wszyscy wiedzą o co chodzi, ale jego wymowa sugeruje, że są one dziełem Polaków. I dlatego też jestem za zmianą tytułu. A dioramka oczywiście piękna jak zwykle.
  2. Godzina prawdy.
  3. (Nie znam się ale się pomądruję ): Te małe grzybki na obu skrzydłach, jedne pomalowane na czerwono a drugie na niebiesko, czy to aby na pewno światła pozycyjne? W moim Raidenie też takie są, tylko są opisane jako wskaźniki wypuszczenia podwozia i mają być czerwone.
  4. Kolor to Vallejo Air 38, co odpowiada FS 30059, który to kolor znalazł się w tabeli zalinkowanej przez darthjacka, jak również w odpowiedzi którą dostałem od greatgonza. Też miałem wrażenie, że jest ciemniejszy, ale jednej z osłon silników nie czyściłem po poprzednim malowaniu i malując nowy kolor na stary, ten nowy był w zasadzie taki sam. A oświetlenie może rzeczywiście być problemem - do zdjęć wykorzystuję jedynie dwie lampki, a zdjęcia robię w wysokim pomieszczeniu w którym nie ma mowy o świetle odbitym od sufitu. Jest to więc raczej punktowe oświetlenie. Przed chwilą położyłem lekko jaśniejszą mgiełkę na górne powierzchnie. Ledwo ją widać przy sztucznym świetle. Jutro pobawię się z białym. W tej wersji malowania są to szerokie pasy pod hiromaru oraz białe elementy na ogonie.
  5. Bardzo ładnie. Nie pasują mi jedynie te klamoty za wieżą. Spadłyby po przejechaniu przez jakąkolwiek dziurę czy kamień.
  6. Dzięki za pomoc w doborze kolorów. Zakupiłem niezbędne farbki i wróciłem do punktu wyjścia, a nawet posunąłem się ciut dalej malując na początku czerwone strzałki na ogonie. Zostały one później zamaskowane Montexem (co to widać na zdjęciach poniżej). Choć na zdjęciach widać jedynie górę, to dół jest również pomalowany. Nie zdejmowałem jedynie maskowania, bo zastanawiam się nad pocieniowaniem góry i/lub zrobienia drobnej modulacji koloru (robi się takie rzeczy przy samolotach? chyba muszą być niezwykle subtelne - w końcu to nie czołgi). Liczyłbym na jakąś pomoc i sugestie. A teraz zdjęcia. Jak się podoba?
  7. Panowie, pytanie dot doboru farb. W instrukcji Tamka podaje oczywiście swoje farby. Tak w przypadku górnych powierzchni jak i dolnych farby trzeba mieszać. I tak: na górę jest to XF-10 (Flat Brown) + XF-60 (Dark Yellow) w stosunku 1:1. Na dół, XF-12 + XF-19 też 1:1. Ma ktoś może pomysł jak dobrać gotowce np. z Vallejo?
  8. Nie, nie taśmy. Coś nie tak działa mi ostatnio kompresor, bardzo nierówno pracuje i w zasadzie prawie się nie wyłącza. Nie mam co prawda informacji o tym jakie ciśnienie podaje, ale chyba pracował na większym niż zwykle/oczekiwane ciśnieniu. W efekcie miałem na środku i skrzydła i kadłuba żółtą mgiełkę. Nie problem to zamalować. Ale, że farba mieszana to nie trafiłem dokładnie w proporcje i różnice były zbyt widoczne. Dodatkowo zniknął pod tym preshading. I szlag mnie trafił... Teraz 75% już zmyłem, została tylko farba w okolicy oszklenia, komór podwozia i z oszklenia, czyli te najtrudniejsze miejsca.
  9. Kolejnym etapem było namalowanie żółtych pasów identyfikacyjnych oraz białych pasów pod znaki rozpoznawcze. Niestety ten etap zawaliłem, a z ratowania nic mi nie wyszło Postanowiłem zmyć farbę i zacząć wszystko od nowa. Jednak przy tak pomalowanym wnętrzu nie włożę go do miski z cleanluxem, bo nie odmaluję już tego co w środku. A wnętrza szkoda. Macie może jakieś pomysły jak to zrobić? Czym zabezpieczyć kabinę (i wnęki podwozia)?
  10. Za coś 170 zł kupisz podstawowy zestaw Dremela. Moim zdaniem w bardziej wypasione nie ma co inwestować, a resztę kasy możesz przeznaczyć na osprzęt. Ostatnio np. w Lidlu (wiecie, ten super sklep z narzędziami ;) ) kupiłem za 20 zł walizeczkę z coś 50 elementami. Niby przeznaczone do jakiejś ich podróby Dremela, ale pasują do oryginału bardzo dobrze. Myślę, że warto rozważyć taką opcję.
  11. Model złożony do kupy. W sumie to nie było co pokazywać, więc i zdjęć nie robiłem Później dostał podkład, preshading oraz górny i dolny kamuflaż. Zawiodłem się sromotnie na maskach montexu. Na większości części te ich elementy, które były przyklejone na łukach i załamaniach odchodziły sobie jak chciały. W efekcie 4 na 6 elementów oszklenia wymagało kąpieli w Cleanluxie i ponownego maskowania i malowania. Zrobiłem nawet zdjęcia z tego etapu, ale moje crazy-camera ustawia ostrość tak jak ona chce a nie jak powinno być, i niestety niewiele na nich widać.
  12. Właśnie, gdyby mieli "krzaczki" to pewnie bym się pokusił, a tak wyrzeźbiłem coś swojego. Plan jest taki aby krzaczki dorobić z ręki, ale im dłużej nad tym myślę, tym mniejsze mam przekonanie, że się uda - szczególnie, że ma być to zrobione białą farbą. Poligonem będzie pewnie dorobienie napisów na białej "tabliczce znamionowej" - które również poszły z taśmą...
  13. Fiu fiu, tyle blaszek w komplecie. Dragon się postarał.
  14. Też jestem ciekaw Twoich wrażeń z wcześniejszych etapów prac. Gdzieś kiedyś czytałem, że Ju-88 produkcji Dragona są fatalne, szczególnie pod względem spasowania części. Jak to wyglądało w tym egzemplarzu?
  15. Fajnie, że i ten samolot pojawia się jako warsztat. Będę tu często zaglądał szczególnie, że sam mam zamiar w niedalekiej przyszłości go złożyć. Mam co prawda Tamkę, ale Schwalbe to Schwalbe.
  16. Kładłeś Sido pomiędzy kamo a obicia? Jeżeli tak, to możesz je delikatnie zmyć. Jak robiłeś je akrylem, to wystarczy patyczek do uszu i woda, a jak olejną to pewnie rozpuszczalnik - ale koniecznie taki do olejnych co jest (prawie)obojętny dla akryli. Jak będziesz to robił z umiarem, to się uda Myślę, że w wielu miejscach mogą zostać tak jak są, w innych wypadałoby je ograniczyć metodą jak powyżej. W kilku można też coś domalować. Pewnie jak dołożysz do nich drugi kolor - czarny, szary, panzergrey, gun metal? - to będzie to lepiej wyglądać i dopiero wtedy zobacz co i na ile trzeba poprawić.
  17. Efekt końcowy pierwsza klasa. A sam warsztat jest doskonałą instrukcją jak zrobić klasowy model. Nic tylko się uczyć i próbować doścignąć mistrza Gdzie można zobaczyć te warsztaty Wojtka? Też mnie zainteresowały konstrukcje z I wojny i chyba się za jakimś rozejrzę. Jak widać z warsztatu WNW jest wart swojej ceny. A jakie są opinie na temat wyrobów Edka (choć to inna skala)?
  18. Dziurę zrobiła pewnie obsługa naziemna. Merytorycznie na Migu się nie znam, więc oceniam jedynie wykonanie modelu, a nie jego poprawność. Jak dla mnie bardzo ładny model, fajnie pomalowany i niezbyt nachalnie pobrudzony. Super. Aż muszę sprawdzić w warsztacie jak ci się go sklejało i co dołożyłeś z blaszek/innych dodatków, a co dał producent.
  19. Już same pomoce naukowe - szablony, zasługują na podziw i uznanie. Z przyjemnością się ogląda takie warsztaty, są bardzo inspirujące.
  20. Tak, było to 302 kokutai. Właśnie siedzę i bawię się w przygotowanie maski dla napisów. Niestety jest tam kilka krzaczków japońskich. Obawiam się, że nie uda mi się ich wyciąć przy pomocy skalpela. Wiesz może gdzie w Warszawie można zlecić wycięcie masek na ploterze?
  21. Po długich bojach i staraniach udało mi się nabyć drogą kupna właściwe narzędzie, które posłużyło mi do wycięcia szablonów na znaki rozpoznawcze Raidena. Przy trzecim podejściu, maski-samoróbki były już na tyle dobre, że zdecydowałem się na ich nałożenie na model i malowanie. Niestety, nie można mieć wszystkiego od razu Po nałożeniu białej farby okazało się, że aerek psikał na tyle mocno/szeroko, że pozalewał najbliższą okolicę. Te elementy, które nie były maskowane zostały 'przysypane' pięknym, białym śniegiem. Na zdjęciach widać go jeszcze u nasady ogona. Śnieg na szczęście udało mi się zmyć. A żeby nie mieć dla odmiany czerwonych kropek, zamaskowałem też resztę. Jakież było moje zdziwienie gdy oderwałem taśmę maskującą i oczom moim ukazały się pięknie poobrywane napisy Co najbardziej boli, to raczej brak możliwości odtworzenia tych japońskich krzaczków, które były pod oznaczeniami. Poza tym maskowanie nie wyszło aż tak dobrze, jak oczekiwałem. Ciekaw jestem waszych opinii, drugie podejście?
  22. A jakie będzie malowanie? Masz już jakiś pomysł?
  23. Właśnie bryła tej maszyny mnie urzekła. Doskonałe jest jej ujęcie na pudełku. Jak to zobaczyłem, a do tego doszło raczej nietypowe jak na japońskie standardy brązowe malowanie to pomyślałem, że muszę go sobie sprawić. I tak się zaczęło... Tyle dygresji, czas na kolejne fotki. Dojechała farbencja, więc pomalowałem wnęki podwozia. Tak jak porównuję ten kolor ze zdjęciami, to jest on tu zbyt mocny, wyrazisty. Trzeba go będzie później trochę przytłumić - może jakaś mgiełka z białego, czy jasno szarego się sprawdzi? Silnik gotowy do malowania: Na innym forum znalazłem relacje z budowy Gekko - kolejny nocny Japończyk wypuszczony przez Tamkę. I tam jedną z dwóch czy trzech przeróbek było tylne kółko. Wtedy spojrzałem na to co miałem u siebie do dyspozycji i... no cóż, tydzień zabawy aby doprowadzić je do w miarę przyzwoitego kształtu: Tak było (już po rozcięciu i pierwszych przymiarkach): ...a tak jest teraz (jeszcze przed złożeniem w całość):
  24. Aphar

    Polski Sherman

    Jeżeli uważasz, że wolisz najpierw pomalować, a później kleić to tak zrób. To że większość robi inaczej nie oznacza, że ta metoda jest zła. Uważaj tylko na 'jakość' klejenia, bo szlag cie trafi jak trzeba będzie szpachlować i wyrównywać pomalowane elementy.
  25. Kolega w poście powyżej wspomniał o dokumentacji zdjęciowej. To ja pociągnę ten wątek. WNW dodaje do modeli książeczkę ze zdjęciami. Czy w pracy nad tym modelem posługujesz się jeszcze jakimiś zdjęciami, czy też firmowa książeczka jest wystarczającym materiałem referencyjnym?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.