Witam, dawno temu dostałem od wujasa jakiś aerograf i nigdy z niego nie korzystałem. Po pierwsze nie miałem zielonego pojęcia jak to działa a po drugie nie potrafiłem na tyle dobrze malować, żeby bawić się w to. Czytając ten poradnik trafiłem na problemy które mnie spotkały. Nawet nie pamiętam czy rozcieńczałem farbę czy nie (nie śmiać się, to było kupę lat temu ). Jak puszczałem powietrze to farba pieniła się w zbiorniczku a po naciśnięciu spustu to coś tam plunęło i tylko powietrze leciało, leciało także przy zamkniętym spuście. Ostatnio znowu trafiłem w szufladzie na niego i po przeczytaniu tego artykułu zastanawiam się czy da radę zrobić z tego aerograf.
Jest to jakaś radziecka konstrukcja, która wymaga dokładnego czyszczenia na początek. Sama konstrukcja jest solidna, w zestawie zapasowa iglica, 3 różne dysze i zdejmowany zbiorniczek w zależności ile farby się potrzebuje.
Mam więc pytanie do znawców, czy da się z tego wycisnąć jeszcze coś?
Wiecie może co to za areograf, bo widzę, że trochę się różni od pIwat pokazanych. Czy warto próbować to wskrzesić czy raczej kupić coś nowego?