Witojcie,
kolejne postępy w budowie. Trochę nie po kolei sklejam bo wymaga tego mój sposób malowania pędzlem. Chodzi o to żeby cale wnętrze było gotowe i wtedy pomaluje je. Praktycznie wszystkie podzespoły są gotowe do malowania i niebawem to uczynię.
Ja pierdziele ile tu jest szlifowania. W czołgach z Italki nie ma problemu bo większość wypychaczy jest od środka, a tutaj niestety z każdej strony widać elementy. Spód kadłuba to jedna wielka szpachla, tyle wypychaczy było.
Części zaszpachlowane czekające na szlifowanie.
Pomyślałem, że skleję go trochę inaczej niż z zestawu. Nie dam mu osłony na chłodnię i przód kadłuba bo bardziej mi się podoba bez tego. Dam mu normalnie lampy z przodu z tym, że jedna będzie sfatygowana z pobitym kloszem i wygięta. Jeszcze nie wiem dokładnie jak to będzie wyglądać