Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 061
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. Piękne czyste wykonanie! No i zazdraszczam tempa pracy... Fotka "Dennis" która wyskakuje w Googlach i już też się pojawiła na PWMie; ja wiem że w wątku o Armie już mi wykazano że jestem ciul i się nie znam, ale i tak zauważe: ten egzaplarz nie miał nożyc na przedniej goleni a także nie miał zagłówka Sam napis Dennis też nieco bardziej z przodu, za to uskok kamo z przodu lewego silnika prima sort. Suma summarum, jaskółka i tak Ci wyszła zajebiaszcza Pozdr ww P.s. widzę że z Adamo pisaliśmy w tym samym czasie....
  2. Szit faktycznie rozpędziłem się , dzięki za poprawienie
  3. Czyli Włosi wyskoczyli z nowością pierwsi, w ub roku chodziły słuchy że Academy ma wydać zupełnie nowego FAfika Będzie ciekawie jak Aca wyda i będą 2... Pozdr ww
  4. Wiesz , punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia, np przedstawiciele Airfix na premierze nowego 109 G5/6 w 1:24 zapytani czemu taki (w domyśle: oklepany) wybór nowego modelu odpowiedzieli m.in. "... no i nie jest to kolejny Spitfire " Pozdr ww
  5. Nie zapominajmy o ś.p. Lotnictwie z Szachownicą, praktycznie w każdym numerze był artykuł dotyczący tychże lat. Do tego oczywiście artykuły w ś.p. Aeroplanie. Pozdr ww
  6. Innymi słowy - zadbaj o tło! Wystarczy biała kartka, bo w przeciwnym razie mistrzowie 2giego planu kradną uwagę i jak to się mówi - modelu nie widać. Ot typowa sprawa początków fotografowania modeli. Pozdr ww
  7. Szybki projekt a co to za pasy na fotelu? Ładnie wyglądają Pozdr ww
  8. Witaj! Początki jak to początki, szału nie ma ale też nie ma się czego wstydzić. Widać po zdjęciach że składasz wiekowe zestawy pakowane zapewne przez Mister Craft. Pierwsza rada - przerzuć się na nowsze lepsze modele firm takich jak Airfix, HobbyBoss etc, podobny budżet a o niebo ładniejsze zestawy, od razu odczujesz większą frajdę że składania i zobaczysz lepszy efekt na końcu. Druga rada to załóż warsztat, poszperaj w forum, znajdziesz mnóstwo wiedzy co jak robić i czym a i koledzy w trakcie budowy pomogą. I działaj , pozdrawiam! ww
  9. Ależ jest, i nawet go mam, zakupiony jak tylko się pojawił Mi chodzi o to że Armory to jak CP - wypas i kosztuje swoje, i ok, a Zvezda robi modele bardziej kompromisowe - jeszcze w miarę przyzwoity detal a cena bardziej przyjazna dla środowiska. Ja chciałbym mieć półkę MiG-ów-3 bo lubię ten samolot i mam sporo kalkomanii, Armory jest przekombinowanym zestawem na hurtową budowę, HB znów przesadnie prosty żeby później nie krzywić się patrząc na półkę, dla tego napisałem że po cichu czekam na Zvezde Pozdr ww
  10. Bynajmniej, CP jest dla ambitniejszych a oni budują linie względnie prostych swoich klasyków, to co do tej pory puszczają jako Ła-5 to już staroć i wstyd także ruch w naturalnym kierunku, ja osobiście czekam czy zbiorą się na opracowanie MiGa-3, mam nadzieję że tak bo fajnie by było mieć go na poziomie Jaka-3/9 , choć budżetowa konkurencja istnieje pod postacią HB ale to znów do przesady uproszczonym model. Oczywiście odrębną kwestią jest pochodzenie firm CP I Zvezda, a co za tym idzie dostępność modeli. Pozdr ww
  11. Ojj chyba będą jeszcze poprawki po tym żółtym... trochę maskowanie było nieszczelne
  12. Fakt ! Mega culpa, już parę lat minęło jak ją składałem i mi umknęło. No co tu pisać więcej niż poprzednicy, może i co do treści masz rację ale forma wypowiedzi pozostawia wiele do życzenia... To po kolei, żeby było jasne jestem zwykłym sklejaczem, hobbystą pasjonatem, nie badaczem, nie historykiem, czytam książki a nie prowadzę badania zwieńczone napisaniem książki - wiec pod tym względem chyba jak znakomita większość forumowiczów. Nie twierdzę też że zjadłem wszystkie rozumy w temacie w Me262, ot od wielu lat się bardziej interesuje, zbudowałem kilka modeli jaskółki i tyle. Napisałem jedynie swoje zdanie - pierwsze wrażenia. Nikt się z nimi nie musi zgadzać. Wg mojej wiedzy na ZDECYDOWANEJ większości dostępnych zdjęć, jaskółki ani nie mają nożyc na przedniej goleni ani zagłówka - czy masz inne spostrzeżenia? Oczywiście jest osobną kwestią jak/kiedy miały się te elementy pojawić oraz jak/kiedy zniknęły. Z tego co wiem zagłówki demontowano w jednostkach, co do nożyc nie mam pewności. Tyle. Robiąc model zwykle opieram się na zdjęciach - a na nich tych elementów praktycznie nigdy nie ma, co ma za znaczenie czy były ale je zaraz po dostawie zdemontowano? Zdaje sobie sprawę że może być takie kuriozum że 99% dostępnych zdjęć odpowiada jedynie powiedzmy 5% życia technicznego tych samolotów, nie wiem - faktem jest że robiąc model w oparciu o dostępne zdjęcia - tych elementów (jeszcze/już ) nie ma. Zadałeś sobie sporo trudu na dywagacje, a w sumie nie wniosłeś żadnej wiedzy ani argumentów do rozmowy. To jest forum, są tu hobbyści a nie rywalizujący że sobą producenci czy autorzy, podziel się wiedzą a nie zarzucaj bzdur z puentą "idź sobie doczytać". To mało koleżeńska postawa. Pozdr ww P.s. śledzę dyskusje o modelach Army i IBG, widuje Twoją aktywność, ciekawe jest że jedynie Ty podkreśliłeś swoją osobę w kontekście Army, nikt inny, ja skupiam się na rozmowie o samolocie i modelu, nie dopisuje łatki czy ktoś jest bardziej za tymi czy tamtymi, looz.
  13. To jest słuszna koncepcja i generalnie temat oczywiście do ogarnięcia , mnie tam absolutnie nie zniechęca Nie mniej nowy model i dość upierdliwe rozwiązanie na starcie, praktycznie wszystkie miniatury (poza Heller/Smer) mają ten wlot jako dokładany element, jedyny problem jaki bym widział to może przy produkcji formy, jeśli nie jest suwakowa to łatwo o nieostre linie podziałów na bokach wlotu (wspomniane klapki wlewów) ale z drugiej strony przy obecnym rozwiązaniu też są one dość na boku połówki gondoli. Pożyjemy zobaczymy Pozdr ww
  14. Widać już nieco lepiej ile pracy włożono w detal kokpitu i podwozia. Co mi się podoba: - uwzględniono szkło pancerne pod wiatrochronem, montaż wygląda na całkiem sprytny - detale kokpitu jak dźwignie sterowania silnikami, elementy za fotelem (pod owiewką) - pominięcie pancernego zagłówka który występował w zasadzie tylko teoretycznie, w praktyce nie, zobaczymy czy limuzyna ma jakieś zamarkowanie punktów montażu zagłówka które były widoczne (tak wiem że Avie miewały, ale to był ichniejszy patent mocowany na stałe za fotelem, inny od tego co zaprojektowano do Me262, jeszcze nie badałem czy V-40 powinien mieć zagłówek) - kalkomania nie tylko na tablicę przyrządów ale i na panele boczne - goleń przednia bez nożyc na amortyzatorze, wreszcie producent który zauważył że ten element praktycznie nie występował w naturze - mechanizmy sterowania we wnęce podwozia głównego, tu w końcu kompleksowo oddano to co było widać we wnękach, zobaczymy na ile filigranowe ale jestem dobrej myśli - gondole silników mają zaznaczone rzędy szczelin wentylacyjnych (tu mocno wtopił Airfix) Co mi się nie podoba: - w bogatej kalkomanii do kokpitu nie uwzględniono nic na panel bezpieczników (te półki na prawo od tablicy przyrządów) - gondole silników podzielone na pół po całej długości bez odrębnego elementu na pierścień wlotowy (o dyszy nie wspominając) tu się kroi kłopotliwa obróbka - na zewnątrz łatwo uszkodzić zaznaczone klapki wlewów, od wewnątrz uciążliwa obróbka, tam wszystko w sreberku więc babole będzie widać... Chyba Airfix zrobił to znacznie lepiej (1 element - pierścień wlotu wraz z kanałem do silnika). W ogóle to nie wiem czy nie za płytko tam (przód silnika powinien siedzieć trochę głębiej) ale będzie model w rękach to będziemy oglądać. Generalnie utwierdzam się w przekonaniu że nowa jaskółka od Army pozostawi bardzo daleko w tyle dotychczasowe miniatury. Pozdrawiam! ww
  15. Nie upieram się że każdy jeden Me-262 miał tak pomalowane wnęki, powiedziałem że za tym świadczy zdecydowana większość dokumentacji, Nie można wykluczyć że któryś miał coś inaczej, to się już nazywa interpretacja. Pozdr ww
  16. Bo jakoś się tak złożyło że w płacie jakoś pilnowali malowania wewn powierzchni na RLM02, natomiast wnęka w kadłubie to de facto nie wnęka a dziura w kadłubie - widać tam dół wanny kokpitu, drążki sterów i silnika, wewn instalacje, tej przestrzeni nie malowano była w kolorze duralu , czemu tak? Nie wiem ale wszelkie dostępne materiały pokazują taką zależność (tylko żeby się nie dać zmylić muzealnymi Aviami z Pragi, tam po całości malowali na szary przypominający RLM66, poza tym tam jest kilka innych niuansów) czemu tak ? to już pytanie do budowniczych jaskółek, o ile jeszcze jakiś jest na tym świecie. O tak dokładnie to, fotki lubią płatać psikusy, ja bym powiedział że plastik jakiś taki krzywy a tu proszę - efekt przestrzenny osiągnięty malowaniem, i to nie intencjonalnym Pozdr ww
  17. Tak dla części kadłubowej, cześć skrzydłowa RLM02 Spektakularne malunki Czy to kwestia foty czy nos coś się nie zszedł? - mam na myśli osłonę wylotu dolnego działka na połączeniu z dolnym segmentem nosa Pozdr ww
  18. Przesyłka dotarła, bardzo dziękuję!
  19. Tylko nie zapominajcie że w trakcie działań bojowych silnik to był element eksploatacyjny samolotu, po pewnym resursie był wymieniany, także na jeden numer płatowca może wypaść kilka numerów silników. Pozdr ww
  20. Pozycje nr 1 i 7 - poszło priv Pozdr ww
  21. Miałem toto na pływakach za dzieciaka, pamiętam że kupiłem w kiosku , będąc na kolonii na wycieczce w Rabce. Pamiętam że ta grafika na pudełku - gotowy model na planach, to wyglądało fachowo Ponieważ się nie znałem więc po prostu posklejalem, nałożyłem kalki i podwiesiłem pod sufitem Wiele lat później w bardziej świadomym modelarstwie dużo czasu zajęło mi dotarcie co to był za producent (no bo jak nie ZTS to niby co??) Pozdr ww
  22. Bebechy w kadłubie zasugerowały mi SH, ale cóż pożyjemy zobaczymy Pozdr ww P.s. O, faktycznie. Ciekawostka. Tu jeszcze trzeba zwrócić uwagę że MPM wydał wieki temu V-2 na uproszczonym stojaku i to było rasowe shortrunowe mydło, ale usiedli do tematu ponownie i już pod szyldem SH wydali nowy model V-2 na eleganckim stojaku, już niczego sobie model (do którego w osobnym pudle jest ciągnik z przyczepą transportową), i tego 2giego pakuje Revell.
  23. A np Gloster Meteor, albo V-2/A-4, to tak z głowy na szybko z tych co mam na składziku, O - jeszcze DH Vampire pamiętam, też SH. To są już całkiem ładnie opracowane modele, nie jak dawne MPM, sam byłem zaskoczony że Revell je daje do swoich pudełek. Pozdr ww
  24. Coś mi się widzi że to będzie przepak SpecialHobby, jak to Revellowi się już kilka razy zdarzyło Pozdr ww
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.