Skocz do zawartości

Marcin Rogoza

Super Moderator
  • Liczba zawartości

    4 824
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marcin Rogoza

  1. Artyleria PRIMA SORT
  2. To zmienia postać rzeczy
  3. Faktycznie - żyłka robi wrażenie za grubej Ja bym całość jednak tak przeszlifował by były "płastsze"
  4. Oj, obawiam się, że niewiele wyjdzie z tego projektu - za dużo chęci, za mało wiedzy Choć życzę jak najlepiej
  5. witek - weź i to przeszlifuj drobnym papierkiem. A jeszcze lepiej pilniczkiem do paznokci ale nie metalowym ale takim do manicure...
  6. Marcin Rogoza

    yamato -1-700

    Wow - kolejna "700"
  7. Hmmm - czy czysto to się okaże po nałożeniu podkładu - nie jestem do końca przekonany czy to będzie efekt na "5" Ale dzięki, Panowie, za uznanie
  8. A nie wygodniej byłoby ci z rozciągniętych niteczek z ramki? Wygodniejsze klejenie za pomocą "cienkiego".
  9. Żeby nie było, że nic nie robię.... Pracuję nad kolejnym fragmentem sterburty. Było tak... ...a jest tak... - na ostatnim zdjęciu widać montaż wsporników ażurowych w trakcie prac - do przeszlifowania CA Więc pomalutku do przodu - w sensie do tyłu
  10. To żyłka wędkarska? Jaka gruba? Jak to się klei - bez problemu ? Jaki klej - CA czy coś innego?
  11. Marcin Rogoza

    Liberty 1:350

    A po angielsku - jak na to wołają ?
  12. Koniecznie zrób coś z tym niezaszpachlowanym połączeniem... Inaczej będzie wielkie bicie
  13. Koniecznie - z chęcią, nie tylko ja, popatrzymy na to - to pierwszy taki temacik na tym forum więc zakładaj relację
  14. 1000, 1500 może być w zupełności.
  15. A gdzie jakieś kufajki na tych wieszakach ? Wrażenie pozytywne - domalujesz wszystkie zakamarki w tej formie ?
  16. Fajny temacik - kadłub potraktuj drobniutkim papierem wodnym
  17. Marcin Rogoza

    USS Lansdowne 1:700

    Fajny projekcik - b.edziesz te nadbudówki skórował z detali na rzecz blaszkowanych ?
  18. Ciekawe malenstwo - chyba sobie tez sprawie takie uzupełnienie jak zapodałes ....
  19. Tak, choć w niektórych miejscach nie jest to takie rażące. Przy Mikasie również używałem Eduardowskich blaszek, jednak tam to była "350" i "toporność" nie rzucała się w oczy. Przy kolejnych "700" będę korzystał w większości z uniwersalnych blaszek, choć i przy Shinano sporo już jest elementów innych niż Eduard - choćby drzwi, część pomostów... Obecnie walczę z przyklejeniem jednego z pomostów (Eduard) do burty w miejscu nadbudówki - szlag mnie trafia, bo Eduard NIE UWZGLĘDNIŁ krzywizny tego fragmentu dając pomost prosty No i się gimnastykuję co by to się sensownie trzymało... A ile CA poszło to szok ... Spokojnie, wszystko pod kontrolą.... no może poza niewybrednym słownictwem W pewnym momencie żona z drugiego pokoju do mnie: "Co ty tam tak ciągle pie...lisz?" - Lepię blaszki od Eduarda....
  20. Wbrew pozorom (i moim obawom) bulaje kładzie mi się nadzwyczaj sprawnie i bezproblemowo - odrobina gęstego CA - mam kilkanaście sekund nad wypozycjonowaniem bulaja - to mi wystarcza, więc idzie nad wyraz przyjemnie. Tak, Eduard - i trochę żałuję, że nie zamieniłem go na jakiś inny - co prawda pomost nad pokładem dziobowym (ten żółty) jest już z innej blaszki , ale ten Eduard to jest kiepskawy - jakiś taki sztywny i mało finezyjny Aaaaa - dzięki za uznanie
  21. Zgodnie z zapowiedziami - przesuwam się z detalami w stronę rufy. Poniżej zdjęcie typu PRZED / PO - dołożyłem bulaje, drzwi, pomosty z relingami, wsporniki pomostów. Dłubanina okrutna, ale pomalutku do przodu ...oraz kilka fotek poglądowych... CDN...
  22. Rodney jak Błyskawica
  23. Będę wdzięczny - to coś co moim zdaniem jest falochronem, w moim przypadku już jest w pozycji leżącej ale cały czas stoję przed kwestią montazu lin na pokładzie. Chętnie zerknę na jakieś materiały...
  24. No właśnie z tym malowankiem to jest dylemat Z uwagi na fakt, że burty noszą kamuflaż dwukolorowy, myślałem na początku by go najpierw pomalować a dopiero później dokładać detale. Z drugiej jednak strony zmuszony bym był do "domalowywania" miejsc łączeń kolejnych dupereli, relingów etc; wcześniej szpachle, jakieś szlifowanko i w sumie większe ryzyko zniszczenia tego co się już zrobiło. Stąd też plan mój jest taki, by zrobić i poprzyklejać co tylko się da - następnie pokryć to kolorem bazowym. Dopiero później zamaskować co się uda - nałożyć kolor kamuflażu - domalować i ewentualnie poprawić to co pozostanie po niedoskonałościach maskowania. Nie wiem czy zdecydował bym się na ten wariant ze względu na maskowanie.Sam zwykle wybieram wariant maskowania malowania a następnie przyklejania drobnicy relingów i innej biżuterii. Zwykle taki scenariusz u mnie się sprawdza co nie oznacza,że twój pomysł u Ciebie nie da pożądanych rezultatów czego oczywiście życzę. Jeszcze będę musiał to przemyśleć - tak jak mówiłem - w moim przypadku oba podejścia mają zalety i wady - ale mam wrażenie, że jak bym nie zrobił tak będzie trudno - kwestia tylko: jak bardzo trudno
  25. Jestem pod wrażeniem tempa - jak ty to robisz, że idzie ci to tak szybko ? Ja przy swoim siedzę i siedzę i ledwo wymęczę kilka szczegółów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.