Pozytywnie mnie zaskoczyła - na początku wydało mi się to wszystko jakieś takie mikro-mikre ale im dłużej pracuję przy nim (póki co szpachlowanie i szlifowanie) to zaczynam odnosić wrażenie, ze to wszystko jednak nie jest takie małe na jakie wygląda . W tym momencie to "350" zdaje się być jakimiś kolosami...
generalnie to dopiero początki mojej pracy z tą skalą - zobaczymy jak to pójdzie, gdy w ruch pójdą blaszki, malowanie szczególnie kamuflażu itd... Staram się nie wnikać w jakieś poprawki - ot usunąłem jakieś odlane z całością wsporniki i łańcuchy - te elementy zostaną zastąpione nowymi a i w trakcie może coś drobnego się również pojawi.
Reasumując - zostałem mile przyjęty przez "700"-etkę