Wózek pod naczepę jest już gotowy, ale jeszcze nie zamontowałem go na stałe do podłogi. Prawdopodobnie naczepa będzie na stałe tworzyć zestaw z Kenworthem, dlatego pomalowałem pokrywy piast na czerwono. Troche namordowałem się z dachem Livestock'a, ciagle wyłaziło łączenie na przedłużeniu, ale juz po problemie. Natomiast podczas jego malowania przykleiło się pare farfocli, wiec jutro czeka mnie szlifowanko papierem 2400 i położenie drugiej warstwy bazy oraz lakieru. Muszę w końcu wybrać się w plener porobić fotki, bo przy sztucznym świetle naczepa wygląda jakby na niej były plamy, a których w realu nie ma. Co innego na dachu, tam są plamy bo przebija podkład, ale to dopiero pierwsza warstwa bazy.