Skocz do zawartości

bartek_222

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    55
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez bartek_222

  1. Robota mistrzostwo świata, znakomity dobór kolorów. Mam tylko jedno pytanie - ten otwarty straponten wygląda, jakby był całkowicie drewniany. Mam wrażenie, że siedzisko przynajmniej powinno być tapicerowane, czy też tak było w dokumentacji?
  2. http://www.dragon-models.com/html/6316poster.htm a to dla potwierdzenia sensu naszych dywagacji... która to już wersja poskładana z wielu wcześniej wydanych ramek?
  3. Bo tak wyszło... ale dla porządku dodajmy, że tamtych firm też może dotyczyć, czemu nie
  4. O ile pamiętam, był taki jeden zestaw figurek Dragona - trzech Niemców i rozbrojony polski oficer. Zestaw z błędami w mundurze tegoż właśnie polskiego oficera, notabene, w niezbyt chwalebnej zresztą roli (ale taki był wrzesień 39) - miałem nawet przez chwilę nadzieję, że jakoś ten temat "pociągną". Pociągnęli jedynie temat sukcesów Wehrmachtu - ostatnio do rozbrajanych dołączyli francuscy czołgiści z czerwca 1940... A co do tego kiedy "wojna się zaczęła" - trochę czasu minie, zanim zrozumieją, że jednak nie w 1941... kilka dobrych modeli polskich czołgów mogłoby w tym pomóc.
  5. Krynico mądrości ! Napisaliśmy prawie to samo, czuję jakiś ekonomicznych wątek ?! A wiesz o czym to świadczy? Że prawdopodobnie mamy rację Tylko że, faktycznie, niewiele z tego na razie wynika...
  6. Raczej nie, to efekt tego, że trochę więcej mówi się na świecie o udziale Polaków z zachodnich kampaniach, vide np. Call of Duty 3. Do modeli polskich pojazdów jeszcze bardzo daleka droga. No dobrze, ale popatrz - nieważne, czy "modę" na polskie jednostki wykreowała CoD, czy "polityka historyczna" naszego kochanego państwa . Ważne, że teraz co Sherman, to polskie kalki. A o początku drogi mówię, bo każdy, kto zrobi jeden czy drugi model w polskim (pudełkowym choćby) malowaniu zacznie się (oby) bardziej interesować... Szczerze powiedziawszy, to ze strony Dragona, który dużo robi modeli "wczesnowojennych" taka seria kampanii wrześniowej byłaby logicznym następstwem dotychczasowych działań.
  7. Też w zasadzie nie robię "szwabów" (no dobra, mam kilka, ale żadnego Tygrysa)... Cała sprawa z marketingiem ma dwa końce - z jednej strony wiadomo, że każdy kolejny wariant StuGa czy Pantery się sprzeda... z drugiej jednak wrócę z uporem maniaka do twierdzenia, że reklama dźwignią handlu, o czym świadczy powodzenie "francuskiej" serii Tamiyi albo "włoskiej" Italeri. Tak naprawdę to też niszowe modele. Wniosek prosty - gdyby mainstreamowy producent podjął ryzyko - może wylansowałby kolejną modę. A fakt, że większość nowych modeli pojazdów alianckich wypuszczana jest z polskimi oznakowaniami, tylko mnie cieszy. Moze to początek drogi do modeli polskich pojazdów?
  8. Bardzo ładny, tylko czemu te soczewki ksenonów dałeś niebieskie?
  9. Sorry panowie ale tym postem kolega powalił mnie na kolana... Chłopie, jeśli chcesz być modelarzem, to zapamiętaj że z modelem jak z samochodem: dopuszczalny poziom alkoholu podczas pracy to 0,00. Zrobisz ładny model, pójdziesz na duże ale nie wcześniej...
  10. bartek_222

    M16 - Trumpeter - 1:16

    Wierzyć się nie chce... taką szansę mieli, i tak ją zaprzepaścili. Wiem, że to droga zabawka, ale z bólem serca byłem gotów w nią zainwestować. Tylko że jak czytam, czego w tym modelu nie ma (a chciałbym poczytać co jest) to mija mi ochota na wydawanie pieniędzy. To już prędzej kupię kilka HT Dragona...
  11. bartek_222

    M16 - Trumpeter - 1:16

    No i bardzo przyzwoity silniczek Ci wyszedł... a jeszcze lepiej, że jednak nie pomalowałeś go na szaro (a już się bałem że to zrobisz ;))
  12. Moim skromnym zdaniem nadmierne ilości rdzy to efekt wzorowania się na zdjęciach zachowanych egzemplarzy, czasem nie odrestaurowanych no i jednak posuniętych mocno w latach. W roku - powiedzmy - 1944 były to w większości "nówki sztuki nie śmigane" i po prostu nie było dość czasu, aby np. układ wydechowy lub kolektor aż tak bardzo zardzewiały. Ja tam ich aż tak nie traktuję, niezależnie od tego, czy to się potem komu podoba czy nie. Po prostu wiem (z pierwszej ręki, z opowiadań rodzinnych) że w czasie wojny pojazdy traktowano nieco inaczej niż nam się wydaje dzisiaj.
  13. Dzięki, właśnie sprawdziłem - są dostępne, trochę drogo, bo ok. 80 zł... Ale skoro aż taki nadmiar tych odznak to za nie tylko warto zapłacić (co nie zmienia faktu, że figurki się przydadzą). Ja i tak przymierzam się do zrobienia konkretnego pojazdu (zdjęcie jest w "Od Acromy do Zwycięzcy", jak się uda to wkleję), który jest o tyle charakterystyczny, że zamiast Brena ma Browninga 0.30" - czyli i tak przeróbki mnie czekają...
  14. Bardzo fajnie Ci wyszedł - choć istotnie trochę za ciemny chyba. Zachęcony efektem Twojej pracy chyba wezmę się wreszcie za swój - póki co odstraszała mnie lektura "instrukcji", rzeczywiście do niczego się nie nadaje. Małe pytanie: skąd oznakowanie (orzełek, "Polandy" na ramionach) figurki?
  15. Chyba jednak H 93 + H 33 na "Mickey Mouse Pattern" - jednak ładniej wygląda w kamo. A nauka jazdy z jakiej jednostki?
  16. I zdaje się że Masterbox wpadł na pomysł żeby ci w tym pomóc wypuszczając wóz konny
  17. E tam, fajny ten Studer... a blaszki które dałeś? Natomiast co do kół, to Tank Workshop też robi - tańsze i co ważniejsze, dostępne w PL.
  18. Skala 1:35 w tym wypadku nie dziwi, w końcu to model wojskowy... ale znalezisko niesamowite!
  19. bartek_222

    "Super-Łoś" 1-72

    Szkoda... bo projekt filmu jego marzeń właśnie powstaje...
  20. Ale to i tak jeszcze nic przy zabawkach z lansowanej ostatnio przez Dragona serii 1/6 - widzieliście choćby Schwimmwagena? Znając ich upór dojdą w końcu do czołgu w tej skali...
  21. To już pewniejsze to pierwsze, bo przy reprodukcjach pewnie niejedną dyskusję podobną do naszej stoczono ;)
  22. OK, ale pamiętaj, że nie wszystkie pojazdy były wypłowiałe i mocno zużyte, zresztą uzupełnienia nadchodziły częściej niż myślimy... a tak naprawdę, to gdyby gdzieś jakimś cudem przechował się oryginalny egzemplarz nieużywany (w jakimś depo) tak jak wyjechał z fabryki i stał pod dachem, to wcale nie wiem, jaki kolor byśmy zobaczyli...
  23. m1013 ma absolutną rację (poza H155, ale to osobna dyskusja), natomiast o ile wiem Mickey Mouse Pattern nakładany był na pojazdy w SCC15, czyli jak Humbrol to raczej 159 - chociaż znalazłem ostatnio stare puszki 179 (nazywają go French Artillery Green (nie wiem czy jeszcze to robią) i jak na pojazdy brytyjskie to jest całkiem, całkiem...
  24. No patrz! Też tak robię i dlatego wolę najpierw dać XF-62... btw, jego odpowiednik w sprayu, czyli TS-5 różni się dość znacznie, przestrzegam, bo na Half-Tracku wszystkie poprawki zrobione akrylem ze słoika wyszły zupełnie inaczej... teraz muszę weatheringiem i washem "oszukać"...
  25. Co do Olive Drab to można też użyć Tamiya XF-62, jest (fakt) nieco ciemniejszy, jednak nie wszystkie pojazdy były już mocno sfatygowane i spłowiałe. Zresztą kolor Tamiyi poleca na przykład Steve Zaloga, a jakoś jego modele nie wyglądają na zbyt ciemne...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.