wielkamucha
Użytkownicy-
Liczba zawartości
813 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez wielkamucha
-
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Eeee... no właśnie, "się zrobiło" Za namową kolegi-fotoamatora jestem na etapie bawienia się ustawieniami mojej zabaweczki i eksperymentuję z megapixelami, światłem i takimi tam... Efekt nie do końca jest chyba taki, jak powinien, ale popatrzcie i oceńcie. Generalnie wszystkie fotki w dzisiejszym poście są zrobione z ustawieniem 8MPix z fleszem (te o niebieskawym odcieniu) lub bez niego, potem w zwykłej przeglądarce graficznej zmniejszone do 800x600 pixeli. Zastanawiam się, czy nie zrobić nowych, z ustawieniem, jak dawniej - na klasyczne 640x480... Jakieś sugestie? Jeśli chodzi o samo malowanie, no cóż... Oszlifowałem i umyłem: Potem zamaskowałem: Psiuknąłem kadłub sztywny Mr White Surfacer 1000 (ale zapomniałem zrobić zdjęcie! ), po czym potraktowałem wszystkie elementy Chaos Black Citadela: Przy kadłubie sztywnym okazało się, że niedokładnie pomalowałem wszystkie miejsca i gdzieniegdzie prześwitywał goły plastik (głównie od "spodu" rurociągów). Oczywiście, zobaczyłem to PO ZDJĘCIU maskowania . Przez chwilę biłem się z myślami, no bo w końcu i tak tego nie będzie widać, ale ostatecznie złapałem za taśmę i od nowa... Tym sposobem nie ma jeszcze fotek wszystkich pomalowanych elementów... Co do Fletchera, to jestem na etapie "myślenia" i szukania dokumentacji - 2-3 Squadron-Signale w PDFach to niedużo, idzie do mnie zeszycik o Fletcherach kupiony na "a..." z kilkoma wykresami i będę musiał się go trochę "ponaumiewać", zanim coś zacznę kombinować. Przyznam, że trochę się boję wielkości modelu... Panowie - proszę o komentarze i sugestie. Jak będzie trzeba, porobię nowe foty. Ukłony, wielkamucha -
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
-
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Dokładniej, hmmm... Ok. 2500 ton, 36w, 5x127, 2x40, 6x20, 10x533 i duuużo bg... -
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Próbuję równać do najlepszych Heh... ja też coś muszę zrobić z tym VIIC Revella... Od dwóch tygodni jestem jednak szczęśliwym posiadaczem tego, co na owe "żelazka" polowało (w odpowiedniej skali ) i na razie zastanawiam się, jak to ugryźć... bzzz-bzzz -
Ponoć nikt nie jest prorokiem we własnym kraju, a jednak... wielkamucha
-
Mądrala Ten Twój ma bardziej wyraziste rysy, więcej charakteru A trochę poważniej - bardzo fajne te wsporniki anten - będziesz na nich wieszał anteny do aparatury (może głupie pytanie, ale antena to właśnie kawałek drutu, dlaczego więc nie "zamaskować" jej w taki sposób)? mucha
-
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Wojtku,dokładnie. Kolory dobierałem raczej "na oko", sugerując się różnymi planszami barwnymi, głównie z obu Squadron/Signali. We wszystkich opisach do nich przewijały się wspomniane przeze mnie kolory podstawowe (oczywiście, z podaniem oznaczenia barwy wg kodu Marynarki, np. O-5), ale co plansza, to kolory inne - nawet na tej samej stronie . Owszem, to akurat nic nie znaczy, interpretacja artysty i takie tam, chociaż S/S są raczej dosyć miarodajne. Patrząc jednak także na kolorowe zdjęcia, to widzi się różne rzeczy. Nie mówiąc o tym, że ówczesne klisze barwne to zupełnie co innego, jak dzisiejsze i też niekoniecznie wiernie oddawały kolory. Do tego dochodziło wypłowienie, zużycie i uszkodzenia jednostki... Dość powiedzieć, że swego czasu na tym Forum prowadzono dyskusję nt kamuflażu Marynarki (bodajże dla Bensonów) i ostatecznie wyszło na to, że nawet obecnie produkowane "oryginalne" farby WEM z oznaczeniami "katalogowymi US Navy" mogą różnić się odcieniem w ramach jednej partii produkcyjnej... Dlatego kończąc ten przydługi bełkot napiszę, że przed wojną i na jej początku OP US Navy były malowane w całości na czarno, a przynajmniej cała "góra" okrętu. W drugiej połowie wojny na Pacyfiku (tak chyba od 42-43) okręty z reguły malowano: podwodzie na czarno, góra szaro-niebieskawy, szary/ciemnoszary i czarny (najjaśniejszy na dziobie, od śródokręcia ciemnej, rufa na czarno), pokłady i inne powierzchnie widoczne z góry - czarny; przejścia między kolorami raczej wyraźne. I ja tak pomaluję swoją łajbę. A że farba "od samolotu"... to już nie mój problem Dzięki za miłe słowa, wielkamucha -
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Dzień dobry! Dziś mam dzień wolny, więc miało być w końcu malowanie. Ale ponieważ "w ostatniej chwili" okazało się, że przydałyby się "drobne poprawki", więc malowania nie było. Jeśli jednak wszystko dobrze pójdzie, powinno coś się "zadziać" we wtorek. Muszę poczekać, aż klej mi porządnie przeschnie (2-3 dni), umyć części i ... Na chwilę obecną rzeczone poprawki "się kleją", aż będą gotowe do przeszlifowania: - po prostu przy ostatnich przymiarkach "wyszły" szpary pomiędzy poszczególnymi częściami tak duże, że nie sposób było je zostawić... Oprócz tego dorobiłem wsporniki mocowanych w kadłubie części, dzięki którym łatwiej i pewniej będzie je można przykleić - dla rufowych zaślepek: i kadłuba sztywnego na dziobie: Zamocowałem też na stałe większość pomalowanych już prętów balastu - jakby ktoś był zainteresowany: Przygotowując kadłub do malowania i sklejenia wyciąłem rowek od wewnętrznej strony steru kierunku, dzięki czemu łatwiej będzie można skleić obie połówki ze sobą po zmontowaniu kadłuba - na razie odstają od siebie niczym plastusiowe uszy . Niejako "przy okazji" dorobiłem gródź/wręgę do górnej części kadłuba: Wnętrze kadłuba malować będę podkładem Citadela "Chaos Black" (i chyba tylko nim), jedynie owręgowanie kadłuba sztywnego psiuknę dla wyrównania Surfarcerem 1000. Zastanawiam się, czy dodatkowo zabezpieczyć go matowym clearem Tamiy'i, czy zostawić bez niego? Jedno z malowanych wcześniej testowo skrzydeł moczy się właśnie doświadczalnie w wodzie - w poniedziałek zobaczymy, jak to wszystko wyjdzie... Przyszły do mnie też farby, którymi zamierzam pomalować łajbę "z zewnątrz", oto one - Matt Black (TS-6), RAF Ocean Gray (AS-10, nie mieli "normalnego", więc wziąłem lotniczy, chyba nie będzie takich wielkich różnic) i Haze Gray (TS-32): Dobierałem głównie odcieniami, choć nazwami też "przypasiło". Wiem, że to "nieortodoksyjnie" i z prawdziwymi schematami malowania ma to niewiele wspólnego, ale ponieważ nie mam, a chciałem pomalować "ładnie", to myślę, że się jednak nada... Na razie tyle, reszta już niebawem pozdrowionka, bzzz-bzzz -
[PBG] USS Aaron Ward - Guadalcanal 1942 - 1:350 - Dragon
wielkamucha odpowiedział Marcin Rogoza → na temat → [O]Warsztat
K...!!!Nie powiem, żebym był zachwycony , ale życie (i na dodatek często też tzw "lepsza połowa") rządzi się swoimi prawami... Mam tylko nadzieję, że powrócisz w zapowiadanym terminie Pamiętaj, masz wiernych kibiców Pozdrawiam, bardzoniezadowolonamucha -
Wypierd, proszę kolegi, normalnie z przytupem W poprzednich tematach widziałem, że PiterCz potrafi na tokarce robić cuda, ale z tym "poglądowym" groszem, to normalnie wali po nerach . Zawodowe Jedynie mi coś tak krzywo widzi kolor tego pontonu i drewniana podłoga w nim - dla mnie jest ona za brązowa. Wydaje mi się, że powinna raczej przypominać kolorem pokład żaglowca (jasne drewno, słoje itp) lub być mocno ciemna, wpadająca w czarny - ale racze nie tak intensywnie brązowa... Takie jest moje zdanie, ale przyznam, że nie widziałem, jak takie pontony wyglądają na współczesnych, ani tym bardziej ówczesnych, jednostkach... Fajny arsenalik bzzz-bzzz
-
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Jestem modelarzem, tak jak i Ty A na marginesie - nie będę wspominał, kto robi od nowa całą nadbudówkę SF... U mnie to tylko op, więc z wody niewiele będzie wystawało. Ukłony, wielkamucha -
Sie wie chrum-chrum wielkamucha
-
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Szanowanie braci modelarskiej! Idąc w ślady kolegi marwojka, któremu wydaje się, że ma wyłączność na przynudzanie, postanowiłem teraz ja trochę ponudzić . Przeglądając po raz kolejny zgromadzoną dokumentację doszedłem do wniosku, że to zdjęcie: przedstawia tylko przednią część, nad dziobowym przedziałem torpedowym i wygląda zupełnie odmiennie od reszty przestrzeni przelewowej: . Trzeba było więc chwycić za narzędzia i do poprawki. A oto jej efekty: - usunięcie starej konstrukcji - tyle pozostało - naklejenie arkusza z polistyrenu 0,5mm a na to dwóch warstw pasków 1mm - po wyschnięciu kleju i stwardnieniu plastiku szlifowanie, po czym płytka 0,25mm i już mamy "kadłub sztywny", po tym kolejne szlifowanie i na koniec żeberka z płytki 0,5mm - kolejny etap to wyszlifowanie żeberek do odpowiedniego kształtu i wysokości, po czym doklejenie boczków z płytki 1mm (imitacja zewnętrznych zbiorników balastowych) - po boczkach przyszła pora na górę zbiorników (na zdjęciach przed i po wstępnych szlifowaniach), które są jeszcze "w produkcji" - stan na 2 godziny temu Dodatkowe ożebrowanie na środku to "wzmocnienia" do fundamentu do działa pokładowego - niestety, będę musiał go chyba zrobić od nowa. Niejako "w międzyczasie" spróbowałem odbudować zeszlifowane spawy z kadłuba, ale nie bardzo to wyszło i zapewne będzie trzeba popracować nad tym . Zmusiłem się też do zrobienia w końcu zaślepek rufowych wt nr 9 i 10. To wstępne "półprodukty" z kawałków płytki 3mm i 0,25mm: , tak wyglądały w czasie "produkcji": a tak na koniec: Rufa otrzymała też klapy wyrzutni nr 7 i 8 oraz drobne szczegóły w postaci... otworów (te na poprzednim zdjęciu zostały "zaspawane" bo nie wyglądały dobrze) Obecnie prace koncentrują się nad dokończeniem imitacji zbiorników, doszlifowaniu reszty rzeczy wewnątrz kadłuba i przygotowaniu go do zamknięcia - w końcu! Panowie - można strzelać bzzz-bzzz -
Ładny. Hinomaru na kadłubie powinno być takie przygaszone (zamalowane)? Wersja "low-visibility"? mucha
-
Całe 130 kilo! Niewymownie kontent będę, Wasza Miłość O ile wiem, to stanowisko beo obsadzone jest zazwyczaj przez prawdziwych cudotwórców od "czegoś z niczego" i gości, którzy z pocisku artyleryjskiego potrafią wyczarować ćwiartkę, z ćwiartki pocisk, a ich magazyny są przepastniejsze, niż niejeden hipermarket... Cytując Starego z "Okrętu": "Zawsze bosman ma jeszcze zapas oleju jadalnego..." bzzz-bzzz
-
BZZZ-BZZZ Czy mi się wydaje, czy lekkie niedomalowanie relingów (przy pokładzie chyba prześwituje mosiądz blaszki)? bzzz-bzzz
-
Zajebioza! W pierwszej chwili po zobaczeniu zdjęć zastanawiałem się, czy są właśnie z szablonów, czy z kalek. Dorze, że malowane, bo woda ich nie ruszy. Resztę pokładów będziesz malował przy robieniu "końcowego" kamo? bzzz-bzzz
-
NOOO... I to jest TO. Nawet nie wiesz, jak długo czekałem mucha
-
USS San Francisco - Guadalcanal 1942 - 1:350 - Trumpeter
wielkamucha odpowiedział Marcin Rogoza → na temat → [O]Warsztat
Samochwała Każdy "obcy", kto ogląda nasze "produkcje" twierdzi, że musimy mieć anielską cierpliwość do tych "pierdółek" i w ogóle spokojni z nas ludzie... Nie widział jednak żadnego z nas "w akcji" po tym, jak mu żona/dziewczyna/matka/siostra (niepotrzebne skreślić) ruszyła nieopatrznie (lub całkiem "opatrznie") warsztat... Swoją drogą, spotkałem się ze stwierdzeniem, że wg psychiatrów, każdy człowiek jest trochę nienormalny - i to się mieści w normie. Wszystkie muchy również, Towarzyszu Jak ja Cię dobrze rozumiem, jak ja wiem, co czujesz... Tym bardziej trzymam kciuki za ten projekt . -
Jak praktyka i własne doświadczenie uczą, na tego typu forach są sami "krezusi" Widziałem na tych stronach niejeden pokaz zegarmistrzostwa, ale te miotacze wymiatają Jedyne, na co mogę narzekać, to cisza panująca na pozostałych pochylniach... Ukłony, mucha
-
Twoje "wynurzenia" są równie ciekawe, jak snimki, które zapodajesz. Przyznam, że chyba nawet bardziej czekam na ględzenie, niż na zdjęcia z postępu prac, bo o niego jestem spokojny (jeśli chodzi o "zajebistość" wykonania ). Chrumknięcia... eee... wyrazy uznania bzzz-bzzz
-
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Panowie... W oczekiwaniu na "pewną galerię" () skrobię po troszku swoje "badziewko"... Coraz bliżej do zamknięcia kadłuba - jeszcze kilka tygodni tym tempem i będzie można robić pierwsze malowania . Zrobiona jest prawie cała makieta kadłuba sztywnego, zacząłem też uzupełniać owręgowanie dziobowego zbiornika napływowego: oraz psiuknąłem Citadelem pręty balastu ("zabezpieczenie antykorozyjne" ): Zabrałem się też trochę za to, co na górze: - zaczątki kadłuba sztywnego kiosku - wnętrze kiosku (widoczne przez otwory wejściowe po obu stronach nadbudowy - tak dla bajeru, ale zrobię je chyba od nowa) - a sam kiosk wzbogacił się o otwór włazu, zgodnie ze zdjęciami z '44 . Przy okazji pobawiłem się od nowa lakierem bezbarwnym i tym razem, pomny ostatnich problemów, psiukałem z minimalnej odległości - ok. 10cm, jak poradzili mi goście w modelarskim, gdzie go kupiłem. Owszem, wyszło lepiej, nie było już "pyłku" na powierzchni, ale za to pojawiło się coś, przypominające jakby skrystalizowany osad - te białe "cuś", takie kreski na środku zdjęcia: Czyżby teraz za blisko? Ile warstw nakładać? Cały czas zastanawiam się nad pobrudzeniem wewnętrznych części, widocznych przez otwory kadłuba - czy robić to akrylami jako "rdzawe zacieki", czy raczej olejami artystycznymi... I czy w ogóle warto, skoro są to części, które znajdowały się głownie w wodzie, a jako elementy wewnętrznej konstrukcji kadłuba lekkiego (np. balastów), nie były tak często narażone na uszkodzenia mechaniczne, jak np. pokład... Jak myślicie, "tyrać" je, czy tylko "machnąć na czarno" (Gato poniżej linii wodnej malowane były czarną farbą antykorozyjną)? Pozdrawiam, wielkamucha -
Wielkamucha żyje, bzyka (czy raczej bzyczy... ), tylko niekoniecznie tu na forum... Obserwuje wszystko uważnie, ale jak się nie ma nic mądrego do napisania, to po co chrumkać...? Ostatnio nawet przyśliniłem się trochę w zakresie pewnej japońskiej damy, ale najwidoczniej zostaje mi tylko obejście się smakiem, bo ktoś chyba zapomniał...A ponieważ próbuję ruszyć trochę do przodu ze swoim klockiem, więc nie koniecznie jest co pisać... Snimki ładne, to co na nich - jeszcze ładniejsze Czekam na resztę, także tę historyczno-sensacyjną - równie ciekawą, jak Twoje "prace ręczne". Tak więc chrum-chrum... eee, znaczy się: bzzz-bzzz mucha
-
Marcinie, SERDECZNE GRATULACJE!!! Przyjemności przyjemnościami, ale obowiązki też trzeba spełnić... Ci szczęśliwcy, co mogli do Wrocka pojechać, to sobie obejrzeli, a nam pozostaje galeria... Czekamy... Cierpliwie... bzzz-bzzz P.S. Wydaje mi się, że chyba widziałem na którejś z fotek Markową "Alfieri"?
-
O żesz k... DLACZEGO?!!! Oj tak, oj tak. Wiesz, że jesteśmy cierpliwi, ale jak będziemy musieli czekać za długo... zazdrosne bzzz-bzzz wielkamucha
