Drugi był , jak go zaczynałem:)
Ale odstawiłem go na półkę i czekał 2 lata na dokończenie, w tak zwanym międzyczasie popełniłem z trzy inne modele , a teraz wracam do tego.
Bawiłem się pigmentami, szczerze mówiąc nie lubię tego etapu . Dlaczego, bo marnie mi to idzie zawsze. Tym razem nie jest inaczej , choć muszę przyznać ,że odrobinę zbliżyłem się w wykonaniu do efektu jaki chciałem uzyskać. Wiem ,że nadal daleko do ideału ale stal się w ogniu hartuje , także brnę dalej.
Na pewno popracuję jeszcze nad brudzeniem wanny , dojdą bambetle na górę (jak na allegro okazyjne wyrwę) no i oczywiście gąski będę jeszcze męczyć. Kilka fotek.
Pozdrawiam.