macias13_84
Użytkownicy-
Liczba zawartości
199 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez macias13_84
-
faktycznie widać, zatem przepraszam za zamieszanie mój błąd nie było tematu
-
Miałem to pisać przy Spitefullu, ale tam prace malarskie były już za mocno zaawansowane na takie poprawki. Wydaje się iż Airfix popełnił błąd i linia zaznaczona na czerwono nie występowała w oryginale w żadnej wersji z Griffonem Edit: Mój błąd jednak miały ale dopiero od Mk.XIV w/g Aj-Press Spitfire cz.3
-
Wszystko jest ok, w naszych konstrukcjach lotniczych taka właśnie kolorowa mozaika to norma. Co prawda to P-11c ale daje pojęcie o kolorystyce tablic Na tym zdjęciu choć czarno-białe widać różnice w kolorystyce tarcz zegarów Łosia
-
-
Spitfire z późniejszym serialem niż ZX-6 i wcześniejszym niż ZX-1 EN355 Wyszkowskiego również miał usterzenie wczesnego typu Inne ujęcie EN459
-
http://www.mojehobby.pl/products/Supermarine-Spitfire-Mk.Vb-1947262.html
-
Spitfire Vb Zumbacha 1/48 Tamiya + dodatki
macias13_84 odpowiedział karambolis8 → na temat → [L]Warsztat
Nożyce na goleniach podwozia do usunięcia, Mk.V ich nie miały. Na prawej połówce kadłuba pod wiatrochronem masz taką "skrzyneczkę" ze wzmocnieniem "X" w tym miejscu powinien być raczej "wieszak" na zapasowe żarówki do celownika -
Kilka dość ciekawych pomysłów
-
Zapewne chodzi Ci o Predatora
-
A nie lepiej bazować na malowaniach użytkowanych przez LuftWaffe na maszynach szturmowych z końca wojny?? FW190F/G, Me262 P.S. Masz zły szewron "aliancki", niemiecki był ostrzejszy i zakończenia ramion były pionowe a nie poziome
-
Sturmbock był przystosowany do zwalczania ciężkich bombowców(wytrzymałych oraz silnie uzbrojonych, dodatkowo potrafiących się doskonale bronić w combat-boxach), czyli całe wzmocnione opancerzenie umiejscowione było w taki sposób aby chronić maszynę od frontu, od zaplecza nie różnił się niczym od każdej foczki. A w owych czasach technika myśliwska polegała najczęściej na "umieszczeniu" obiektu przed własnym "nosem" czyli najczęściej na znalezieniu się za atakowanym obiektem. Opancerzano z tego co pamiętam chłodnicę oleju mieszczącą się w pierścieniu osłony silnika, wiatrochron całkowicie - owiewkę częściowo, komory uzbrojenia i amunicyjne od przodu, częściowo z góry i z dołu). Tak jak pisał spiton wcześniej. Natomiast było też i kilku asów latających na nich, choć wątpię aby samych żółtodziobów pakowano na A8/R2 lub R8 - raczej nie łatwo było poprowadzić maszynę która dzięki dodatkowych kg nabierała zdolności lotnych rzuconej cegły, a atak należało przeprowadzić precyzyjnie rozbić formację atakiem od czoła i następnie w miarę możliwości o ile własne myśliwce związały osłonę, wykańczać "najsłabsze" sztuki. Co do potrzeby ich osłony, gdyby potrafiły sobie radzić zarówno z myśliwcami jak i z bombowcami to zapewne Sturmbocków było by więcej niż jedna Staffel na cały Geschwader
-
Pozwolę sobie zacytować dość ciekawy tekst: *"Wskoczyłem na Axis History Forum i niespodzianka: aktualna dyskusja na identyczny temat ! Warto by wiec przedstawić parę opinii z tamtego forum (moje tłumaczenie): Bezdyskusyjnie, zawsze będzie istnieć różnica pomiędzy tym co Luftwaffe zgłaszała a tym co tak naprawdę zniszczono. W tematyce walk powietrznych uznawana jest proporcja 50-75 % pomiędzy zgłoszonymi a faktycznie zestrzelonymi samolotami - i taka proporcje stosuje się także do zgłaszanych przez Luftwaffe zniszczonych czołgów i pojazdów. Rożnica pomiędzy zgłoszeniami Luftwaffe a faktycznymi stratami jest w pełni zrozumiała biorąc pod uwagę sytuacje pilota samolotu szturmowego w czasie akcji. Trudno było dokonać błyskawicznej oceny kto zniszczył w danej chwili co, ale przyjmuje się, ze piloci starali się przedstawić realne rezultaty. Jeden z pilotów szturmowych Luftwaffe określił procedurę raportu: "Każdym razem po powrocie z akcji, wszyscy uczestniczący piloci przedstawiali meldunek z informacjo co widzieli, co atakowali, co zniszczyli. Istotne były obserwacje pilotów którzy byli z tylu atakującej maszyny, oni po prostu widzieli lepiej. Każdy pilot był przepytywany, zwiększało to możliwość ustalenia ile celów zostało zniszczonych a ile nie. Przy ataku celu naziemnego, tylko płonący czołg by uznany za zniszczony. Inne trafienie nie było zaliczane. Mieliśmy problem z zaliczaniem zniszczenia pojazdów, raporty mówiły o zaatakowaniu i trafieniu ale nie było możliwe stwierdzenie definitywnego zniszczenia. To wszystko działo się bardzo szybko ..." Bezdyskusyjnie, zgłoszenia zniszczenia celu na zmieni były tylko zgłoszeniami. Piloci nieczęsto mogli być całkowicie pewni, wiec meldunki/dokumentacja akcji była wypełniana wtedy, kiedy dysponowano wystarczająca ilością informacji. Instrukcja Luftwaffe nakazywała: Potwierdzenie zniszczenia celów określonych w punkcie 1 jest możliwe wyłącznie w oparciu o wymagane informacje: fotografia, miarodajny meldunek innego pilota. Rudel przedstawiał wiec wszystkie niezbędne dokumenty i zgłaszał zniszczenia 519 czołgów ect. Zgodnie z obecna kalkulacja, jego zaliczenia powinny grupować się w 50-75 % - co i tak kwalifikuje go jako bardzo skutecznego pilota szturmowego. Jednak ostateczna weryfikacja to zadanie które czeka na bardzo wnikliwego historyka. Dodatkowa obserwacja: pilot który fruwał 2530 akcji bojowych na obszarze bogatym w najróżniejsze cele na ziemi, na pewno był w stanie zgłosić wiele trafień. Dla porównania: Hans-Ulrich Rudel: 2530 akcji, 519 czołgów Hermann Buchner: 631 akcji, 46 czołgów Willi Tritsch: 580 akcji, 60 czołgów Siegfried Fischer: 713 akcji, 80 czołgów Anton Hubsch: 1060 akcji, 120+ czołgów. Inny dyskutant podaje interesującą informacje o aktywności lotnictwa szturmowego w ciągu jednego tygodnia (14-21 maj 1944): Luftflote 4 Raport Dzienny, 14 Maja 1944 na południe od Dubossary: 7 czołgów zniszczonych, 7 czołgów uszkodzonych na przedpolu XI Army Corps 1 czołg zniszczony, 3 czołgi uszkodzone I Korpus LUFTWAFFE, 15 Maja 1944 Godz. 14:35 - własna art. plot niemalże zestrzeliła Ju87 z majorem Rudlem. Sprawdzić kto strzelał. Luftflotee 4 Raport Dzienny, 17 Maja 1944 na wschód od Grigoriopola: 2 czołgi zniszczone, 4 czołgi uszkodzone Luftflotte 4 Raport Dzienny, 18 Maja 1944 na zachód od Grigoriopola: 1 czołg zniszczony I Korpus LUFTWAFFE, 19 Maja 1944 na zachod od Grigoriopola: 7 czołgów zniszczonych (Major Rudel), 1 czołg uszkodzony I Korpus LUFTWAFFE 20 Maja 1944 na zachód od Grigoriopola: 1 czołg prawdopodobnie zniszczony Luftflotte 4 Raport Dzienny, 21 Maja 1944 na wschód od Pascani (6882): 5 czołgów zniszczonych Jak widać, w okresie jednego tygodnia, Luftflotte 4 zniszczyła 23 czołgi, uszkodziła 15 czołgów. " *znalezione na historycy.org poprawiłem pisownię
-
Wszak sam Żukow powiedział : Gdy radziecka piechota napotyka pole minowe przeprowadza atak tak jakby go tam nie było - kwintesencja czeronoarmijnej taktyki,ciekawe czy na Woroszyłowie tego uczyli
-
Oficjalnie 518 pojazdów pancernych na rozkładzie, i 32 powroty z przysłowiowego buta
-
Rudel, czyli Ju-87G-2 2x37mm Wynik Rudel - jednostki pancerne RKKA 500:30 (choć nie wiem ile razy spadł a ile ustrzelił na "sztukasie")
-
W sumie to rozwój uzbrojenia "zrzucanego" zredukował ilość luf, ale wtedy to jeszcze uzbrojenie strzeleckie decydowało, a nie bomby napalmowe zrzucane tonami czy pociski sterowane komputerowo (potrafiące ustrzelić muchę w locie - ktoś to kiedyś tak określił Mavericki nie pamiętam kto) Dlatego Typhoon miał cały czas 4x20mm a nie same rakiety i pięćsetfuntówki, czy Ił-2 działka 23mm oprócz FABów, a Hs129 37mm, bo było skutecznie w zwalczaniu pojazdów pancernych i opancerzonych oraz innych punktowych, a w tym upatrywano zadania dla samolotów bezpośredniego wsparcia pola walki
-
Słabo jak na szturmówkę, takie Ta-512C bije je na głowę, "standardowe" myśliwskie Do-335B-2 z 2xMG151 i 3xMk103 zresztą też
-
Ciekawe czy żaluzje chłodnicy działały jak klapy bo te skrzydłowe strasznie malutkie,
-
Ściągnij Gimp'a i kombinuj. Te pasy szybkiej identyfikacji nie za szerokie przypadkiem?? Druga sprawa to ta dziurkowana osłona przy chwycie powietrza do gaźnika(filtr pyłowy????) na oryginale była inna Kalki Kagero???
-
Vickers Wellington Z1215 1:72 MPM - sentymentalnie...
macias13_84 odpowiedział Desaxe → na temat → [L]Warsztat
Ja kojarzę je jako brunatno pomarańczowe, ale w sumie w temat Wellingtona nigdy się specjalnie nie zagłębiałem -
Vickers Wellington Z1215 1:72 MPM - sentymentalnie...
macias13_84 odpowiedział Desaxe → na temat → [L]Warsztat
Planujesz odladzacze pneumatyczne na krawędziach natarcia skrzydeł i stateczników? -
Messerschmitt Bf 109E-3 Josef Priller - Trumpeter 1:32
macias13_84 odpowiedział tombie01 → na temat → [L]Warsztat
E-9 też :P -
Zaje**sty model jak na 1/72 wielki szacun, fajnie pomalowany i zwashowany choć bardziej wygląda teraz na eksponat muzealny. To co nie bardzo mi leży to cieniowanie na pociskach rakietowych z tymi okopceniami wyglądają jak używki, a nie sprzęt jednorazowego użytku
-
Znalezione w internetach
-
Świetna Mk.I To co teraz kończycie Matchboxa Mk.22??
