Wallace, zasadniczo rzecz biorąc, to lotniskowce były postrzegane jako jednostki pomocnicze przed II w.ś., w jej trakcie zajęły pozycję priorytetową.
Robo, co do improwizacji, delikatnie powiedziane, niemiecki program rozbudowy floty przewidziany był do roku 1945, w jego ramach mieścił się właśnie m.in. Graf Zeppelin, pancerniki G i H (planowano również superpancerniki J i K - jakby Bismarck juz nie był superpancernikiem ), dwa nieukończone w realu krążowniki typu Admiral Hipper, kilkadziesiąt niszczycieli (nie pamiętam dokładnie ile), ponad 150 U-bootów. Hitler nie improwizował, on strzelił sobie w kolano, gdyby słuchał od początku Donitza, nie powstałby Bismarck ani Tirpitz (jak również Graf), za to we wrześniu 1939 mieli by prawie setkę pełnomorskich o.p. (w.g. planów rozbudowy floty przygotowanego przez Donitza, ale zarzuconego - tylo najpotrzebniejsze okręty), a nie 52(z czego 18 w remoncie, a prawie 30 to typy I i II )
pozdrawiam,
Forest