Ruszyłem dziś ostro z 16tką, co mnie niezmiernie cieszy Ale niestety nie obeszło się bez komplikacji, a wszystko zaczęło się od tego:
Nie pomagało żadne szlifowanie, naciąganie, a wszystko przez schodek pomiędzy dopancerzeniem a ramą okienną, jak się poźniej okazało za wąską . . . wina producenta, a powinno być tak:
No ale jakoś się udało, kawałek starej karty załatwił sprawę:
Problemy były także z wpasowaniem drzwi w otwory, finalnie pilnik zwyciężył ;)
Ostatnio poprawiłem żaluzje, wygładziłem cały dorobiony dach i dziś go przykleiłem, niestety nie mam tyle umiejętności by wykonać wnętrze przedziału ładunkowego, więc bagażnik będzie zamknięty . . . klapa już się robi
Teraz trzeba dokleić 4o milimetrowe paski plastiku na boczki tak by kładły się na nich drzwi oraz wszystkie brakujące nity.
Pozdr.