-
Liczba zawartości
95 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez valpurgius
-
Samo wykonanie miodzio, tylko czy Niemcy "marnowaliby" ciężki ciągnik na zakładanie kuchni polowej, gdy ciężarówka byłaby dla niej wystarczająca?
-
Kfz. II VW Typ 166 "Schwimmwagen" / Italeri / 1:35
valpurgius odpowiedział Constructor → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Kiedyś go popełniłem. Skleja się bardzo miło, jest tylko słabo zdetalizowany- na dioramę może być -
Sprawdziłem. Janek używał Mausera
-
marudek: Podejrzewam, że samo podwozie to Sd.Ah. 58 z zestawu Italeri z Flakiem 43 Niech autor sam zreszta powie, czy mam rację
-
Wiem, że nie doszlifowałem, nie miałem czym- figurka z twardego białego metalu odlana w całości. I tak jest lepiej niż jakbym malował od razu po wyjęciu z blisterka
-
SZUKAMY informacji i zdjęć o sprzęcie państw OSI do II WŚ...
valpurgius odpowiedział Łukasz G. → na temat → [M]1:1
radiostacja chyba była montowana z przodu na koszu, żeby siedzący w nim facio mógł ją obsługiwać. Tak przynajmniej wyglądało to w naszych "Sokołach". Nawet nie wiedziałem, ze Niemcy coś takiego też robili. -
Chciałbym zaprezentować jedną ze swoich figurek. Zrobiłem ją dość dawno temu, ale nie miałem okazji obfotografować- znają ją na żywo uczestnicy Łódzkiej Sjesty Modelarskiej, tam debiutowała publicznie: Jest to figurka firmy Hasslefree Miniatures, nazwana "Gayle- Female Warrior". Nabyłem ją drogą kupna (ciężkiej licytacji) na popularnym portalu aukcyjnym (oczywiście, słono przepłacając- taki urok ma ten sport, jak chce się koniecznie wygrać ). Firma Hasslefree tworzy dużo figurek fantasy, SF i podobnych, są one nieco mniejsze niż figurki stosowane w systemach bitewnych jak Warhammer czy Warzone. Została ona wyrzeźbiona przez Kevina "Kev" White'a, znanego wśród wargamerów Pomalowałem ją zwykłymi olejnymi farbami modelarskimi Humbrol i Testors, a krzak to kawałek mchu- Płucnicy islandzkiej (o ile dobrze kojarzę).
-
Zapas na wózku takie sprawił wrażenie, jak się zdjęciom przyjrzałem . Co nie umniejsza Twojego wkładu pracy i mojego zachwytu nad modelem ;). Pozdrawiam.
-
Model jest wspaniały i chylę czoła za ogrom pracy i jakość wykonania w maleńkiej skali. Jednakże mam wrażenie, że opony są troszkę zbyt duże
-
?????? Gąsienice podczas jazdy polerują się na błysk wysokiej klasy No, może tylko nie w błocie na czołgowisku- tam jak po czymś takim postoi, to i leciutka rdza w zakamarki wejdzie, ale na pewno cała gąska czerwona nie będzie
-
Ford TC RPM 1/35 czyli dużo zabawy za małe pieniądze:)
valpurgius odpowiedział skikut87 → na temat → [M]Galerie
-
Ech, też coś od siebie wtrącę. Jestem i "modelarzem" i graczem (fakt, że nie gram w Alzo Zero, tylko zupełnie inne systemy). W modelarstwie realizm przede wszystkim, ale do gry- liczy się funkcjonalność makiety i niestety, stawia się to często przed realizmem. To w końcu tylko gra, ma pewne uproszczenia i jednym z nich jest wygląd makiet, które muszą pozwolić na operowanie na nich sprzętem i żołnierzami, a jednocześnie dobrze by było, gdyby miały pewną uniwersalność- niektóre elementy terenu trzeba zrobić ruchome, w celu ich zdjęcia po "zniszczeniu", lub po prostu- by ciągle nie grać na tym samym
-
Pytanie o Opel Blitz Fuel tanker (academy 1/72)
valpurgius odpowiedział cruenzo → na temat → [M]Warsztat
Na zdjęciach współczesnych, zachowanych egzemplarzy Blitza widzę, że rama jest czarna (tak jak i półosie i inne elementy zawieszenia i przeniesienia napędu)- tylko nie wiem, czy tak też było "dawno temu". W instrukcji do rodenowskiego Blitza też każą ramę malować na czarno. Co do drugiego pytania- zależy chyba kiedy ciężarówka zeszła z taśmy -
German fallshmirjager, Italy, 1944 (Dragon 1/35)
valpurgius odpowiedział Jakub W. → na temat → [F]Galerie
Na front włoski ich mundurki krojem średnio pasują- ja bym obstawiał raczej Kretę lub coś wcześniej. Jeśli Dragon tak opisuje ten zestaw, to sam sobie gola strzelił Figurki ładne, ja bym jednak trochę więcej poszpachlował połączenia rąk z korpusem. -
Myślę, że tu możesz wybrać, co Ci się żywnie podoba Ja np. lubię te "pełne" koła i te mniej okrągłe hamulce wylotowe. Chyba nie było specjalnych preferencji, z czym gdzie dane działo szło.
-
Dziesięcioosobowa drużyna (taki niemiecki standard) miała na uzbrojeniu 1 pistolet maszynowy (etatowo w Wehrmachcie to broń dowódcy drużyny)- w jednostkach pierwszorzutowych podczas operacji desantowych MP dostawali także zastępcy dowódców drużyn. Do tego nawet dwa (!) MG (też w początkowym okresie wojny, później jak w piechocie- zwykle 1). Reszta to standardowe Mausery (lub pochodne, albo jakaś samopowtarzalna "Gieta"). Chyba jeden z żołnierzy miał nasadkę na Mausera do wystrzeliwania granatów. Co do umundurowania, mogły wynikać różnice szczególnie w typie i kamuflażu bluz spadochronowych. Pod bluzami spadochronowymi noszono albo kurtki mundurowe, albo tzw. Fliegerbluse- popularne raczej u lotników, takie fajne krótkie bluzy (myślę, że wyszukiwarki pokażą o co chodzi). Co do PAKa- ja osobiście pomalowałbym go na Wehrmacht Olive. W zestawie jest późna wersja, więc podejrzewam, że już fabrycznie byłaby tak pomalowana. Co najwyżej, żeby urozmaicić, chlapnąłbym jakies brązowe/zielone plamki- w dowolny sposób (jeśli nie wzorujesz się na zdjęciu), gdyż często nawet duże pojazdy malowano "z pędzla".
-
Z bronią to sprawa w sumie prosta- używali tego, co wszyscy w Wehrmachcie. No, może niezbyt często zdarzały się im pistolety maszynowe inne niż MP38 czy 40. Podstawowa broń to oczywiście Mauser wz.98k. Czasem używano krótkich czeskich Mauserków, nazywanych przez Niemców Modell 33/40. Później niektórzy dostawali też MP 43/StG 44, broń wsparcia to oczywiście MG 34 lub 42. No i oczywiście karabin spadochronowy FG 42, ale to chyba raczej na zachodzie mieli okazję tylko używać, pewno i we Wrocławiu (broń chyba dość późno weszła do użycia). Pistolety najróżniejsze. Co ciekawe, w początkowym okresie wojny, gdy spadochroniarze używali jeszcze spadochronów, całość stanu uzbrajano w pistolety- skakano bez broni długiej i trzeba było po wylądowaniu dojść do zasobnika z bronią, a przeciwnik nie zawsze mógłby na to pozwolić Potem, jak wojska spadochronowe się rozrosły i stały się w sumie "lepszą piechotą" Luftwaffe, było już jak w wojskach lądowych- pistolety mieli tylko oficerowie (kupowane za własną kasę) i żołnierze obsługujący broń ciężką (dostawali etatowo).
-
Spadochroniarze na froncie wschodnim byli, choćby 2.Dywizja pod Żytomierzem w 1943. Była to jednak zima '43- '44, więc niespecjalnie będą pasowały mundurki z tego zestawu . Co do kamo działa- nie różniło się raczej od tego spotykanego na zachodzie- w '44 to już na pewno Wehrmacht Olive. co do oporządzenia- pasy Luftwaffe brązowe, a nie czarne. Chlebaki takie same jak wszyscy Niemcy, to samo z manierkami i menażkami. Broń ta sama, najwyżej bandoliery zamiast ładownic na pasie- to do Mauserka (kolor taki szaroniebieski, nie wiem jak go nazwać). Hełmy jak widać- wz. 38. Zamiast puszek na maski- torby (podobny kształt, z klapką na 2 guziki chyba). Kolor jak bandolier, bywały zielonkawe.
-
Model świetny. Zastanawiam się tylko (mały OT), że z M10 to chyba tylko pijany i niedowidzący amerykański GI by to pomylił i to jeszcze na wielki dystans ;)
-
[inbox] Hawker Hunter - Revell - 1:144
valpurgius odpowiedział cimek → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Stopień skomplikowania i tak większy, niż modelu ZTS Plastyk, który jako brzdąc sklejałem na początku lat 90' ubiegłego wieku ;) -
Milutkie Ale ja bym drzwi otworzył, wtedy wiadomo by było, że to kierowca Modele naprawdę świetne.
-
Ja się skłaniam do twierdzenia, że ten czerwony to miała być minia
-
Zajefajna Zmieniłbym tylko cokół na jakiś drewniany toczony
-
wiec4-13: Eee tam, pijani. Na jakąś grubszą akcję jechali, np. nielegalne zgromadzenie w postaci urodzin. A taranowali nawet na trzeźwo, o to się nie martw
-
Potwierdzam to, co napisał poprzednik A jak ktos lubi się pomęczyć, to młotek i kowadełko też potrafią cuda.
