Jump to content

vought

Members
  • Content Count

    119
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by vought

  1. właśnie moim zdaniem nie, na ziemi zawsze otwarte by pilot nigdy nie zapomniał otworzyć i zagrzać silnika jeszcze przed startem. nie ma powodów by zamykać "skrzela" przepływu powietrza bez względu na to czy jest przygotowywany do startu czy "hangarowany" , oto kolejne zdjęcie:
  2. Moim zdaniem odwrotnie gdyż właśnie w chwili uruchamiania i bezruchu samolotu silnik potrzebuje najwięcej powietrza. Oto przykłady: Pozdrawiam, Konrad
  3. http://www.ipmsstockholm.org/colorcharts/stuff_eng_colorcharts_fs.htm Czasem niektóre przeliczniki także wykożystują tą klasyfikację w swoich tabelach (np. na kartach vellejo)
  4. Tamyia dla podaje następujące (z instrukcji do fletchera 1:350 kóry jest w malowaniu ms12 mod) Udało mi się od razu przełożyć na federal standard i humbrol.* dla mod 12 = tamyia = federal = humbrol Sea Blue = XF-17 Sea Blue = FS 35042 = Hu:182 Ocean Gray =XF-53 Neutral Grey= FS:36173 = Hu:156 Haze Gray = XF-24 Dark Grey = FS 36118 = Hu:125 Deck Blue = ? = ?= ? *Zastrzegam że nie daję gwarancji w wypadku znaczącej różnicy odcieni po pomalowaniu farbami użytymi według powyższego przeliczenia proszę nie wszczynać awantur Pozdrawiam, Konrad
  5. No dobra a co z farbami, jeśli chodzi o MS 12 Mod? Rozumiem że poszukujemy odpowiedników ukazanych tutaj mieszanek: http://www.shipcamouflage.com/ships2_9_41_plate_12.htm A więc trochę się zawiodłem faktem iż pomimo tak wielu producentów farb akrylowych i produkowanych przez nich zestawów dedykowanych dragon podaje jedynie farbki od Gunzee które na dodatek każe mieszać. Dlatego priorytetem dla mnie jest odnalezienie ich odpowiedników dla Vallejo i zamierzam się za to zabrać gdy wróce z pracy lub w ten weekend ale w trosce o wszystkich może ktoś ma juz gotowe przełożenia na zarówno Vellejo Pactre Humbrola lub Tamyie?
  6. Tak jak wcześniej gdzieś wspomniałem, chyba zdecyduje się na DD-433 USS Gwin i malowanie z roku 43 o ile nie wyszukam klarownych zdjęć okrętu w camo z 42. Całość na podstawie modelu Livermore
  7. Zastanawiam się nad nawierceniem najcieńszym wiertłem burt i wklejeniem w otwory oczek zrobionych z cienkiego drutu Marek a może kawałek blaszki po PE uciąć i małym wiertełkeim przewiercić? wtedy można zagiąć i przykleić do kadłuba albo zrobić dziurkę wkleić i zaszpachlować? w każdym razie, hardkor
  8. Nie jesteś, robię tak samo wprawdzie zmywacz jest przeznaczony do farb akrylowych ale humbrolki także od niego miękną
  9. Moim zdaniem coś jest nie w porządku z oświetleniem, wydaje sie że planowanym efekt miał być wschód lub zachód słońca. Tymczasem całość wydaje sie być zrobiona przy oświetleniu lampka nocną. W kwestii wykonania to co zwróciło moja uwagę to na tym zdjęciu: http://www.finewaterline.com/pages/gallery/dioramas/mmgdynia/mmgdynia9.htm rzucają w oczy się lufy na 1 planie. Te uwagi maja charakter jedynie spostrzegawczy gdyż jakakolwiek krytyka jest po za moją kompetencję a poziomem autorowi nie dorastam nawet do pięt.
  10. Hihi , chyba ciężko byłoby znaleźć zbiornik o takiej wielkości przy którym jednocześnie można by bezpiecznie jechać samochodem by nie stracić zasięgu
  11. Niestety, postępów brak Jestem tu Zmuszony zacytować podpis Ostacha: pół na pół. Rzeczywiście trochę popłynąłem w domysłach że tak to ma wyglądać ale na tych zdjęciach coś tam da się wykryć: Jeśli ktoś ma zamiar mnie zbić po głowie i ma lepszy materiał jestem gotów pozbyć się tego upgreadu... No nic, znów do pracy... niestety nie przy modelu. Pozdrawiam Wszystkich
  12. No to ja to rozumiem w nast. sposób: Przedstawione przez donalyah00 fotky Aarona i Monsena ukazuja je w kamuflażu MS 12 Mod czyli w takim jak według shipcamuflage.com miały w roku 42 więc są w takim samym MS jak przedstawiony jako przykład Buchanan 1942. Fakt że rozmieszczenie plam nie jest identyczne ja na Buchanan nie znaczy że to inny wzór kamuflażu. Wydaje mi się że okręty nie były malowane według wzorów i szablonów stricte określających każdą linię jak to jest w przypadku wozów bojowych czy samolotów a jedynie stosowano ogólne wskazówki co do barw. A więc wygląda na to że każdy okręt w kamuflażu MS12 mod wygladał inaczej To czy podczas bitwy o Guadalcanal wybrane okręty były w Ms12 mod czy już w MS22 trzeba by wyszperać. To stawia mojego USS Gwin pod dużym znakiem zapytania ponieważ bardzo chciałem pobawić się w MS 12 mod ale jak na razie nie znalazłem zdjęcia ukazującego wyraźnie obie burty tego okrętu. A zmyślać w tym projekcie nie mam zamiaru.. Za to odnalazłem spory pokład informacji na tym forum: http://www.shipmodels.info/mws_forum/viewtopic.php?f=49&p=255822
  13. Tako by dorzucić materiałów: USS Gwin - także spory bagaż doświadczeń, w skrócie: Eskortował CV USS Enterprise podczas rajdu na Tokio Brał udział w bitwie o Midway (min. pomagał ratować USS Yorktown) Wziął też udział w bitwie o Guadalcanal która przetrwał by później zostać zniszczony przez japońskie torpedy w bitwie o Kolobangra Troche materiałów jest tu http://www.destroyerhistory.org/benson-gleavesclass/ussgwin/index.html i tu http://www.navsource.org/archives/05/433.htm Jak na razie mój faworyt w kwestii wyboru okrętu.
  14. Tak sie zastanawiam- ta łódź nie miała peryskopów? Na pudełkach jakieś tam anteny/maszty są zaznaczone ale model ich niema... Z tego co wyliczyłem to modelik ma około 11cm? W takim wypadku moze faktycznie jakaś dioramka , na podstawce będzie chyba to maleństwo słabo zwracało uwagę...
  15. Ok, wytestuję bo po gęstym jak się złapie za dużo zostają takie kopczki, a usunąć to trudne nie niszcząc przy okazji całego elementu. dobra rada
  16. Cały czas byłem przekonany że ustalono temat jako Benson - Gleaves. Tym bardziej że tak naprawdę to są identyczne okręty. "The Gleaves-class destroyers were built to nearly the same design and were virtually identical to the Benson-class. The only visible difference between Benson and Gleaves was the shape of the stacks (the Bensons were flat-sided)."
  17. Ma prośbę! Zauważyłem że znajdujemy się w nie dalekości. Gdy ukończysz tego przecinaka stawów zaprosisz moja skromną osobę na wodowanie? Umieram by zobaczyć pływadła w akcji bo osobiście nigdy nie widziałem takich zabawek na żywo!
  18. Woooah, das ist SHNEEEELBOT Zajebicho! Pytanka: Co się wyginało? Co sie na koniec tak fajnie zapaliło?
  19. Ah Wallace! Jak zawsze nie zawiodłeś mnie w zadawaniu wielu wielopoziomowych pytań! Z przyjemnością udzielam wyjaśnień Jeśli masz na myśli tą przerwę między "rurą" komina a jego "czapą" to tak jest i chyba miało być, początkowo myślałem że elementy sa źle spasowane ale o tak precyzyjnej i dużej (około 1mm) pomyłce chyba nie mogło być mowy. Jeśli ktoś jest w stanie obalić moje rozumowanie to mógłbym jeszcze to zaszpachlować... Tak, mój, nie zdradze ale powiem w tajemnicy: Jest to przyklejona w paru punktach i opleciona na około żyłka krawiecka a raczej jej 3 odcinki. Taką mam nadzieję! Właśnie dlatego chciałem poczekać do podkładu bo wtedy wszystko wychodzi. Sam nie jestem w tej chwili pewny jak to będzie wyglądało a nie chcę zbytnio maltretować elementu który jest po brzegi obklejony delikatnymi blaszkami. ... ... Przy drobnicy relingów, to chyba nakłuwanie igłą wchodzi w grę ? Ale to chyba wymaga dużej precyzji i czasu. czekaj, czekaj. Przyklejasz 2 pierwsze słupki, czekasz aż klej zaschnie i dopiero wtedy "sterujesz" i dopasowujesz resztę relingu ? A co w przypadku relingów burtowych ? 2 pierwsze i 2 ostatnie, a potem dopasowanie środka ? Ok, te dwa pytania połączyłem bo są związane. Być może taka technika jest możliwa ale aktualnie oceniam ją na nie wartą zachodu gdyż: relingi mogłyby stracić na wysokości lub miałyby nierówną wysokość, przekrój słupków nie jest okrągły, to są blaszki, a zakładam że otworki byłyby okrągłymi dziurkami wiec dochodzi problem wypełniania dziurek (takie dołki do golfa z tyczka ) elementy PE rzadko pasują idealnie i trzeba by je najpierw nagiąć by pasowały do dziurek, a przy takich małych elementach dobranie siły by zgiąć blaszkę o parę stopni jest bardzo trudne, jak sie przegnie to trzeba znowu odgiąć, a potem znowu, i nagle blaszka jest w kawałkach (nie ma tu żartów, generalnie blaszki łamią się jeśli zegnie sie je 2 krotnie o 90stopni wtedy trzeba naprawiać. No i do głowy przychodzi mi jeszcze 10 innych powodów ale dość juz o tym, po prostu sobie tego nie wyobrażam w moim wykonaniu. Znacznie łatwiej jest ( tu przechodzimy do drugiego pytania) zafiksować blaszkę w odpowiedniej pozycji przynajmniej w 1 miejscu (tu przypadek krótkiego relingu z wieży - 1/2 słupki przyklejony CA, na długie relingi mam zamiar zastosować patafix i spawać po kolei każdą nóżkę) tak by całość sie już nie ruszała i jedynie naginać element bardzo delikatnie do wypatrzonej pozycji i tam go przyklejać. Strasznie trudno jest słowami przekazać jak to konkretnie wygląda ale się staram no i mam nadzieje że potraficie sobie to wyobrazić. Tak naprawdę Wallace wszystko wychodzi w praniu, nie mam wątpliwości że i ty znajdziesz swoją drogę i nie zdziwię się jeśli będzie to sposób odmienny od mojego o 360 stopni. ... Gęsty ma przewagę na rzadkim jak już pisałem 1- lepki 2- łapie parę sekund 3 - jest gęsty Analogicznie rzadki można wykorzystać gdy chcemy złapać coś od razu (łapie od razu po przytknięciu, to nawet nie jest sekunda więc wymaga precyzji) , można pokryć klejoną powierzchnię naprawdę cieniutką warstwą i nadmiaru jest bardzo niewiele ( dobre przy płaskich elementach - nic nie wyciśnie się na zewnątrz po brzegach), można go zaaplikować w miejsca gdzie nie można się już dostać (kiedyś skleiłem w ten sposób pęknięte skrzydło od środka). Dodatkowo w porównaniu z gęstym długo może leżeć więc choć szansa na spasowanie elementów jest tylko jedna to można się długo przykładać (takie wszystko albo nic), przy gęstym jest jeszcze parę sekund na poprawki. Generalnie w tej chwili jakiś doświadczeni owy instynkt mówi mi gdzie użyć kleju gęstego a gdzie rzadkiego. Uff, Timeout z tymi pytaniami biorę Pozdrawiam Konrad
  20. Mam tylko jedna obawę. Przeszperałem polskie sklepy int. i niewiele z nich ma te modele w swojej ofercie. Boje się że zabraknie w docelowym okresie sztuk!
  21. Ojojoj, relingi SĄ potrzebne. Ja nie widze innej opcji niż standartowe US Navy relingi od abera w takim wypadku... Chyba że by pobawić się w microfabrykacje
  22. Kiedyś kupiłem jakiś "pudzianowy" super glue w żelu i nie był zły tylko że relacja ilość/cena była skandaliczna (6zł za tubeczkę?) za to trafia się czasami w kioskach. Wystarczy jednak dorzucić 2 zł by nabyć klej w zbiorniczku z dozownikiem którego jest x10 więcej. W tym wypadku był to zamówiony internetowo "bond" i z tym klejem teraz pracuję (przedstawiony jest na bodaj 3ciej stronie relacji ) Widziałem już że wiele osób chwali sobie ten klej.
  23. Jestem ZA! Chyba jakieś przypomnienie sobie ustawię w telefonie bo do 1 września zdążę 3 razy zapomnieć :]
  24. Postaram sie nie zapomnieć przy następnej sesji. Na tzw. "styk", Być może jest możliwe zrobienie takich mikro otworków (to chyba byłoby coś koło 0,1mm) ale ja sobie tego nie wyobrażam . Wymagany jest klej gęsty lub klej w żelu ze względu na swoją lepkość. 1-2 słupki maczam w żelu i ustawiam na miejscu dopasowując położenie reszty. Potem odrobiną żelu już na końcu zaostrzonej wykałaczki "spawam" pozostałe słupki.
  25. Wbrew zapowiedziom dodam z dwa zdjątka tak by podtrzymać wątek Oto komin No i pierwsza w 100% jeśli chodzi o konstrukcję ukończona wieża. PS, ten odstający reling z tyłu naprawiłem
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.