Witam, zacznijmy od końca, najpierw Marcin.
nie neguję tego, ale szczelina jest taka sama jak w poprzednim modelu - wyjątkiem jest VF-103 w malowaniu czarno-białym gdzie skrzydła skleiłem na stałe i zaszpachlowałem. niestety chcąc mieć ruchome skrzydła a na nich klapy też ruchome inaczej sie nie da, pogłębiłem tylko wycięcie w w/w aby głębiej wchodziły bo hase robi za płytkie- coś za coś.
Fakt, nie byłem pewny czy to szpachlować, natomiast jeśli chodzi o skrzydełka to pewnie Marcinie Cię zaskocze, czy to wersja A czy B Hasegawa ich nie uwzględnia, poprostu ich nie ma w wer. A, dlatego wykonałem je w formie lini podziału - czyt. wyryłem od nowa.
Cóż za oko dokładnie od Wojtka, niestety jeśli chodzi o w/w element, bałem sie go szpachlować na trawionce, dlatego ile mogłempodszlifowałem aby w miarę przylegał.
Jeśli chodzi o nity i linie, niestety makro daje po oczach, mogą wydawać się za ostre, cały czas szukam jakiś swoich alternatywnych sposobów na zastąpienie washa - a czymże by było modelarstwo bez eksperymentów.
Rame pewnie uda mi sie pomalować, zostawiłem też kolor pasów przymykając oko, zakładajmy że samolot stoi wpełnym słońcu, uparłem się na to nie dlatego że nie chciało mi się przemalowywac, tylko dlatego iż pasy mimo washa przy innym kolorze gineły mi w tle poduch, a tak są w kontrascie, dlatego jak słusznie zauważył Marcin na siłę szukałem potwierdzenia.
ufff next
Będzie, dostaną również kalki,
ps. Marcinie FLY Director tak nazywa się osoba w "żółtych rajtuzach" jest tylko na pokładzie jak startują maszyny?, nie może być miedzy nimi konwersacji?
Figurki nie sa jeszcze skończone dajmy im szansę
Dziękuję, opony dostały juz mat niestety są gumowe i dalsze próby moga spowodowac pęknięcie farby :(
rvlt_n616, kontrast jest, mat bedzie po kalkach
Lucas HS, spróbuję je jeszcze zmatowić.
Dzięki za uwagę mi poświęconą, cały czas staram sie cos podpatrzec, eksperymentowac i uczyc, niektóre pomysły są lepsze niektóre gorsze.
Może model nie wyszedł idealny ale parę kolejnych dzieki takim uwagom napewno wyjdzie lepiej.
Pozdrawiam.
Przemek