Na fotce jest niewatpliwie okucie miedziane, ktore dostalo patyny pod wplywem morskiej wody. Tego elementu nigdy nie malowano, same arkusze to byl tak duzy wydatek ze nikt o dodatkowym ich ozdabianiu czy konserwacji (Hemaraid na medal) nawet nie myslal. Szczegolnie ze ta czesc kadluba ludzie mogli pozniej ogladac najwyzej w czasie karenowania, a plyty i tak zyly dluzej niz czas sluzby okretu.
Tu plyta miedzi z HMS Victory, jeszcze niedawno, mozna sobie bylo taka, pieknie oprawiana rzecz, kupic za jedyne 149 funciakow.
Troche pozniej uzywano mosiadzu, ktory byl 3-razy tanszy i tez szybko zielenial w morskiej wodzie.
Reasumujac, to nie szary, a patynowo-miedziano-zielony jest na fotce ktora wrzuciles.
Pozdr.
Pawel