- jakie miny, jakie bomby magnetyczne ? Gdzies to jest tak napisane czy sobie dorobiles teorie ? Niemcy uzywali HHL3 - czyli kumulacyjny granat magnetyczny - gdzie "magnetyczy" dotyczylo sposobu mocowania ladunku kumulacyjnego do czolgu-celu. Zawodnik podbiegal do czolgu, mocowal granat, odbezpieczal i sie zmywal. Sam granat eksplodowal z odp. zwloka. Chyba wszyskie "powazne" armie prowadzily badania nad takim sprzetem - tylko Niemcy go produkowali. Inni zrezygnowali poniewaz "tradycyjne srodki" rozwalania czolgow byly wystarczajaco skuteczne i bezpieczne. Nakladanie pasty na gorne powierzchnie bylo zbedne - poniewaz nikt zdrowy na umysle - nie bedzie wlazil na czolg wroga zeby tam przymocowac ladunek kumulacyjny. Wrzucenie takiego granatu na czolg tez nic nie pomoze - poniewaz stozek kumulacyjny musi byc odpowiednio ulozony wzgledem plyty pancernej... Niemcy, z niejasnych przyczyn, uwazali ze alianci beda masowo uzywac wlasnych odpowiednikow HHL-3 - wiec stosowali "Zimm"...
http://www.lexikon-der-wehrmacht.de/Bilder/Handgranaten/HHL3.gif
Pozdr.
Pawel