Jump to content

Archelaos

Members
  • Content Count

    229
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Archelaos

  1. Poczytałem i nie jestem wiele mądrzejszy. Pobawiłem się trochę: Chyba najlepsza pod względem profilu kolorów fotka z Września jaką znam: moja interpretacja kolorów w oparciu o kolory bocznej płyty i kolory Jendrasaa z ww wątku TKS i kolorystyka 1: kolory próbkowane z uśrednieniem z bocznej płyty 2: kolory z poprzedniej fotki 3: kolory próbkowane j.w., ale z różnych miejsc na powierzchni czołgu 4: kolory Jendrasaa
  2. Nie są znane żadne szczegóły dotyczące powstania Tajnych Zakładów Wysokich Technologii. Historycy dotarli do dokumentów opisujących pierwsze eksperymenty i projekty z roku 1923 roku, ale znane są też pogłoski, ze dowódca TZWT pojawił się w Warszawie wiosną 1920 roku, gdzie spotkać się miał z marszałkiem Piłsudskim. Podobno rozmowa dotyczyła wojny bolszewickiej i technologi przyszłości. Wiadomo, że TZWT nie było w całości finansowane ze środków budżetowych. Historia i opis konstrukcji Całkowicie metalowy, dwusilnikowy górnopłat. Podwozie podporowe, trzypunktowe, chowane w locie. Kabina jednomiejscowa, z jednolitą kroplową osłoną. Napędzany dwoma generatorami pól zunifikowanych N12A umieszczonymi w gondolach na końcach skrzydeł. Wytwarzają one fluktuacje pola grawitacyjnego zapewniające siłę nośną i sterowność oraz energię dla silników jonowych (2 skierowane w tył i dwa w przód). Generatory zapewniają również energię dla wytwornic osłon oraz działa energetycznego. Wyposażony jest w dwie osłony powłokowe wyhamowująco-anihilujące typu O 3A których zasięgi częściowo zachodzą na siebie nad grzbietem i brzuchem kadłuba. Zapewniają one długotrwałą ochronę przed ostrzałem lekkich działek lub kilkakrotnym bezpośrednim trafieniem ciężkich pocisków klasycznych lub broni energetycznej. Całkowicie zintegrowany system komputerowy kontrolujący wszystkie parametry lotu i systemy celownicze. Uzbrojenie stałe: 2 działka 27 mm KZ-B na grzbiecie kadłuba, a na brzuchu działko energetyczne CS-A działające na zasadzie emisji krótkich impulsów laserowych o dużej mocy. Pod skrzydłami po dwa węzły podwieszeń, wewnętrzne o udźwigu do 500kg a zewnętrzne 200kg pozwalające na zastosowanie bogatego zestawu uzbrojenia dodatkowego: bomb, rakiet powietrze-powietrze i powietrze-ziemia, rakiet poza atmosferycznych, zasobników z niekierowanymi pociskami rakietowymi oraz działek. Prace koncepcyjne dotyczące Próbnego Myśliwca Kosmicznego rozpoczęły się w wydziale Alfa Tajnych Zakładów Wysokich Technologii w roku 1928. 20 kwietnia 1935 dokonano pierwszego udanego uruchomienia generatora pól zunifikowanych N6C. Data ta uznawana jest za punkt przełomowy w pracach na d stworzeniem nowej generacji obiektów latających, pomimo iż pierwszy generator miał rozmiary 30x20 metrów i ledwo unosił sam siebie. Wczesne typy generatorów zastosowano jako zasilanie kluczowych obiektów w Bazie TZWT. Rozważane były liczne konfiguracje płatowca, miedzy innymi walec obudowany wokół generatora i kształt dysku z generatorem w centrum. Jednocześnie rozwijano generatory na dwóch ścieżkach – lekkiego typu (N8, N10, N12) z planowanym zastosowaniem w myśliwcach i wielkich generatorów o ogromnej mocy (N7, N11, N15, N17) przeznaczonych do zasilania obiektów stacjonarnych i planowanych okrętów kosmicznych. Ostatecznie zdecydowano się na układ płatowca zbliżony do klasycznego, zaproponowany przez inż. Dominikowskiego. Według tego projektu między listopadem 1937 a marcem roku kolejnego zbudowano prototyp oznaczony TZWT 101/I napędzany generatorami N12A. Od kwietnia ruszył program prób w trakcie którego, 14 maja samolot pilotowany przez płk. pil. Tkacza odbył pierwszy lot. Testy ujawniły szereg niewielkich usterek i wad projektu, jednak ogólna opinia oblatywacza była pozytywna. Najpoważniejszym problemem była niewątpliwie słaba widzialność z kabiny, którą pilot określił jako „tragiczną” i „niezdatną do celów wojskowych”. Nie sprawdziła się też optyczna kopuła celownicza która w teorii miała śledzić cel i przekazywać obraz na wyświetlacz w kabinie. We wrześniu rozpoczęto więc budowę drugiego prototypu TZWT/II, który ukończono 11 grudnia. Przeprojektowano kabinę na kroplową, unoszoną w całości do góry, zastosowano ulepszone generatory N12C wprowadzono też poprawki w systemach sterowania i osłony. W prototypie tym zamontowano już uzbrojenie stałe i węzły podskrzydłowe. Od stycznia 1939 trwały testy, które potwierdziły doskonałe własności lotne – wielką prędkość, nieprawdopodobne przyspieszenia i doskonałą manewrowość. Od połowy marca rozpoczęły się próby wysokościowe uwieńczone 25 marca 1939 kiedy płk.Tkacz trzykrotnie okrążył Ziemię na wysokości 500km, a następnie bezpiecznie wylądował. Na początku kwietnia rozpoczęto produkcję pierwszej serii próbnej z planowanym terminem ukończenia na początek sierpnia. Jednak kłopoty związane z koniecznością zachowania projektu w tajemnicy, a zwłaszcza niedobór wykwalifikowanych pracowników i problemy zaopatrzeniowe sprawiły, że maszyny te były wciąż w budowie 1 września 1939. Jednocześnie płk Tkacz prowadził dalsze testy prototypu oraz badania naukowe w przestrzeni kosmicznej. 15 lipca wykonano udaną próbę lądowania na Księżycu i pobrano próbki gruntu. Wydarzenia pierwszego dnia wojny wykazały wielką przewagę maszyn TZWT (7 pułk lotniczy) nad czymkolwiek, co mogli rzucić przeciw nim Niemcy, jednak przewaga liczebna, którą dysponowali szybko zepchnęła pilotów polskich do defensywy. Pojawiły się straty niemal niemożliwe do zastąpienia. W tych okolicznościach dowódca TZWT zadecydował o wykorzystaniu każdego dostępnego środka walki, w tym maszyn eksperymentalnych. Niestety płk Tkacz został ranny w wypadku, nim zdołał wziąć udział w walce. Opóźniło to użycie MK 1 Żmij, jak oficjalnie nazwano TZWT 101/II, o dwa dni, gdyż trzeba było przeszkolić nowego pilota. Wybór padł na ppor. Teodora Kamińskiego, który już zdążył wykazać się w walce. Po skróconym przeszkoleniu ruszył do walki 4 września wydatnie przyczyniając się do zwycięstwa. Maszyny serii próbnej ukończone zostały tuż przed podpisaniem rozejmu w początkach grudnia 1939, zaś pełnoskalowa produkcja ruszyła z początkiem stycznia. Do końca roku 1941 wszystkie eskadry myśliwskie 7 pułku przezbrojono na nowy typ samolotu. Służyły one doskonale przez wiele kolejnych lat, z czasem również w lotnictwie armijnym a także na pokładach niszczycieli kosmicznych typu Orkan (każdy mieścił jedną lub dwie pary, zależnie od konfiguracji) i krążownika OKRP Marszałek Piłsudski. Ostatecznym testem stała się II wojna bolszewicka (1949-50) kiedy liczne dywizjony i okręty Wojsk Kosmicznych przejęły na siebie znaczną cześć ciężaru działań wojennych. Walczyły w powietrzu, zwalczały rakiety z głowicami nuklearnymi i wspierały wojska naziemne. W trakcie wojny do służby zaczęły wchodzić nowe myśliwce MK 3a jednak było ich za mało by całkowicie wyprzeć lubiane przez pilotów Żmije. Model Więc na początek sam model. Jak to dobrze, że producenci zadbali o tak ważny w historii lotnictwa pojazd Choć niestety jest bardzo uproszczony i do tego w złej skali - wg producentów to 1:48, a w rzecywistości to 1:72 Poza tym oparty jest o szkic koncepcyjny pierwszego prototypu. Wersja produkcyjna miała szereg zmian, a w szczególnie całkowicie przerobiony grzbiet kadłuba z kabiną pilota. Element ten powstanie z kabiny YF-22 Italeri i blaszki Eduarda do F-22 (jeszcze nie dotarła...) Użyję też pewnie trochę innego złomu. Jak na razie zaszpachlowałem (białym miliputem) wszystkie "linie podziałowe" o rozmiarach kanionów i dopasowałem kabinę. Wyciąłem też otwory na lufy działek i dodałem parę detali (anteny przed i za kabiną). Oprócz tego wstępnie wyciąłem pokrywy podwozia i powoli zabieram się za samo podwozie. Linie podziału nacięte, kabina pomalowana i wklejona, działko wykonane według BK 27, lufa będzie zabudowana, postaram się zachować oryginalną długość 1,4m. Jak wam sie podoba?
  3. Dzięki! Jakich kolorów powinienem użyć? A35 (zielona) wydaje się podobna do tego co widziałem na paru fotkach i wyremontowanym TKS-ie, ale to może tylko wrażenie. Brązowy pasuje już dużo mniej, fakt za chropowatość do pewnego stopnia odpowiada kurz, którego nie udało mi się do końca usunąć.
  4. Witam! To mój pierwszy post na tym forum, więc warto coś napisać o sobie. Jestem archeologiem, do modelarstwa wróciłem po paru latach (końcówka studiów, magisterka). Prezentowany model jest sprzed kilku lat i właściwie nie pamiętam dlaczego go nie skończyłem. Projekt jest świetnym powodem, żeby znów się nim zająć. Model powstał w podobny sposób jak drugi wz 29 w projekcie. To model GPM pomniejszony do skali 1:72, nity zrobione z kropelek wikolu. Malowane Pactrą (A35 i A21). Wiem, że nie jest idealny . Co powinienem poprawić w szczególności?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.