Jump to content

Archelaos

Members
  • Content Count

    229
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Archelaos

  1. Jaśniejsze pole zaznaczyłem czarnymi liniami biegnącymi mniej więcej po krawędziach, tak jak je widzę: Zwróć uwagę, że pole to jest jaśniejsze niż kolor powyżej (na jasno oświetlonej osłonie silnika) i poniżej, nad skrzydłem. Oryginał:
  2. Być może pytam o coś oczywistego, co pojawia się w każdej monografii, ale nie mam żadnej. Na ostatniej fotce RAVa sztukas z tyłu ma na kadłubie jaśniejszy pas, który na oko jest dokładnie w miejscu węża. Czy to zamalowany wąż?
  3. Witam! Figurka nr2 żołnierz odpoczywający. Na razie wygląda marnie, ale to dopiero początek malowania. Fig3 - Żołnierz PDJ prezentujący zalety karabinu szturmowego JK. Przeróbka z dragonowskiego zestawu amerykańskiej piechoty. Jako że zestaw był dość stary twarz wyglądała marnie, więc wymieniłem ją na jedną z zapasowych z zestawu Paznegrenadier Italy. I wreszcie sam karabin JK wz.37 - wymaga jeszcze nieco pracy, planuję też dorzucić celownik optyczny. Przy okazji mała zagadka. Co to za broń i jak jest związana z Polską?
  4. Dzięki. Prace powoli posuwają się do przodu. Pierwsza figurka już pomalowana, choć zastanawiam się czy nie popracować jeszcze nad twarzą. Hełm i karabin na zdjęciu są jeszcze luźno. Zdjęcia dwóch kolejnych figurek postaram się wrzucić wkrótce. Wyposażenie malowane farbami Lifecolor, ciało i niektóre detale Vallejo. Żeby powiększyć KLIK na miniaturce GS to dwuskładnikowa masa (składniki żółty i niebieski) dostępna w różnych modelarskich sklepach w tym internetowych, zwłaszcza nastawionych na modelarzy figurkowców i w sklepach z grami bitewnymi (pakowana przez Games Workshop - sporo droższa opcja). Po rozrobieniu, kiedy jest jednolicie zielona, masz 2-2,5 godziny zanim zastygnie i straci właściwości plastyczne. Ostatecznie zastyga po kilkunastu godzinach i wtedy można ją wiercić i w ograniczonym zakresie przycinać ostrym nożem. Nie da się jej szlifować. Nie daj się nabrać na masę Wamod, też zieloną. Sam nie używałem, ale słyszałem o niej same najgorsze opinie.
  5. Firma scratch Gadzina od początku do końca własnej roboty. Oczy to takie kropki w zagłębieniu za "różkami". Mnie też trudno było uwierzyć, ale tak to wygląda na wszystkich rekonstrukcjach. Tyranozaury np. miały oczy skierowane dużo bardziej do przodu, no ale to 60mln lat później...
  6. Witam Przedstawiam kolejnego dinozaura. Tym razem to Allozaur, późnojurajski (155-145 mln lat temu) drapieżnik z Ameryki Północnej i być może innych terenów. Skamieniałości znane są z też z Portugalii i być może Tanzanii. W swoich czasach ten jaszczur był największym drapieżnikiem, polującym na stegozaury, zauropody i liczne niewielkie dinozaury roślinożerne. Są przesłanki, że zjadały też inne występujące na tych samych terenach drapieżniki.
  7. Dziękuję za pomoc, ilustracje bardzo się przydały. Pierwsza figurka zbliża się do końca. Dzisiaj sporo zdjęć z kilku etapów pracy. Etap pierwszy, wyrzeźbiłem plecak, poprawiłem kieszenie i kołnierz. Ładownice podkleiłem GS-em, bo nasze były głębsze niż niemieckie. Etap drugi. Dorobiłem chlebak i hełm, skończyłem ładownice. Na hełmie próbowałem odtworzyć fakturę "salamandry" odciskając papier ścierny. Dodałem paski do plecaka pod ramionami. Etap trzeci. Dorobiłem maskę p-gaz, i dokleiłem większość pozostałych detali. Trzeba będzie jeszcze wyrównać trochę paski.
  8. Czekam z niecierpliwością! Już kiedyś pytałem na innym forum o wskazówki, ale nic się nie dowiedziałem.
  9. Odpoczynek po walce. Bitwa pod Świekatowem 3 września 1939. 1 września 35 pułk piechoty broniąc się na umocnionej pozycji 5 razy dłuższej niż w regulaminach zatrzymał natarcie całej 2 i prawego skrzydła 2 dywizji zmotoryzowanej (obie z XIX Korpusu Pancernego). Niestety w tym samym czasie 3 DPanc przeszła przez niemal nie broniony odcinek frontu na południe od lewego skrzydła pułku, zmuszając ppłk. Maliszewskiego do odwrotu. Następnego dnia rzucono pułk do ataku pod Klonowem (na 23 DP), jednak pozbawiony wsparcia dywizyjnej artylerii poniósł ciężkie straty w walkach i musiał się wycofać. Oddziały ruszyły na wschód, w kierunku Lubiewo-Trutnowo, by obejść pozycje niemieckie, planując następnie skręcić w stronę Bydgoszczy. Większa część 5 i 6 kompanii z II batalionu nie otrzymały jednak informacji o dalszym wycofaniu na wschód i zostały na noc pod Klonowem. Około godziny 2.00, gdy czoło kolumny wchodziło do Lubiewa, od południa nadleciał olbrzymi pojazd, kanonierka powietrzna Jagiełło. Po rozmowie dowódców zdecydowano o ataku na niemieckie pozycje, który miał przeprowadzić Pluton Desantowy Jagiełło osłaniany z powietrza przez okręt. Ruszył on nad niemieckie pozycje, gdzie korzystając z kamer termowizyjnych zaatakował największe zgrupowania wojsk i niejako „po drodze” uciszył obronę przeciwlotniczą, w tym baterię dział 88 mm a także część artylerii 23 dywizji piechoty. O 3.30 ruszyli desantowcy, eliminując to, co zostało z niemieckich pozycji, a za nimi posuwali się żołnierze 35 pułku, zajmując się głównie przyjmowaniem kapitulacji Niemców przerażonych niewiarygodnym pokazem siły ognia. Nad ranem, kiedy w rękac polskich był już niemal cały las na zachód od Świekatowa, odnalazła się część zaginionych oddziałów II batalionu, niedługo później odparty został kontratak pozostałych sił 23 DP, po którym jednostka ta w zasadzie przestała istnieć. Niedługo później na polu walki pojawiła się 3 DPanc. Scenka przedstawiać będzie tę krótką chwilę odpoczynku żołnierzy 35 pp i PDJ. Planuję 4-5 figurek na bardzo prostej podstawce. Jako podstawę do figurek piechoty wykorzystam zestaw Dragona - Panzergrenadier Italy 1943 do tego dużo greenstufa . Desantowcy powstaną zapewne z w oparciu o jakiś współczesny zestaw, ale jeszcze go nie wybrałem. Wzorowałem sie na zdjęciach ze strony http://www.cytadela.aplus.pl/postac03.htm Nie byłem pewny co do działu, ale podstawka ma być mała, więc chyba nie dioramy, a w SF są głównie pojazdy. Inbox: Jedna z największych zalet Dragona, mnóstwo broni: I co udało mi się zrobić. Sklejone na razie na plastelinę. Hełm to żywica z S-modelu, ale muszę powiedzieć, że żołnierz wygląda w nim trochę jak "mały powstaniec"... nie jestem pewien czy to ma tak być, czy może któraś z firm nie trzyma skali? Podstawowe pytanie. Czy to wygląda choć trochę jak polski piechur? I co jeszcze muszę poprawić? Tył. To zielone, to zaczątek plecaka.
  10. Wreszcie udało mi się skończyć rzeźbienie gada. Albo ptaka... Albo jednak gada... Z piórami była niezła zabawa. Najtrudniejsze było zaznaczenie faktury po obu stronach, bo jak odciskałem z jednej, to wygładzałem z drugiej... ale w końcu się udało. Teraz zostało tylko wybrać malowanie. Zdjęcia niestety wyszły takie sobie.
  11. Planuję rakiety, owszem. Choć raczej mniejszy kaliber - 6 pakietów MLRS - 72 kasetowe 227mm Ale zastanowię się nad elementem, że tak powiem, bardziej strategicznym... Będą i działka i rakiety plot. W końcu dlaczego tylko WH ma dostać za swoje? Dzieki za komentarze!
  12. Mech już teraz wygląda nieźle. W kamuflażu będzie super! Mam wrażenie, że przy jego rozmiarach strzelanie do Pz I byłoby marnowaniem amunicji... Prościej rozdeptać
  13. Powoli kończę kokpit Jagiełły. Fotele już na miejscach, dodałem też różne przewody i skrzynki na tylnej grodzi. Poza tym jest obiecana moneta
  14. Post po poście, ale cóż... Pierwszy etap przebudowy dziobu zakończony. Wyciąłem kazamaty dla dział i zabudowałem wnęki elementami z płytek plastikowych. Pociąłem igły i zmontowałem lufy dział z elementów o średnicy 1,2 i 0,9. Przedmuchiwacz lufy zrobiłem z miliputa i zeszlifowałem do właściwego kształtu. Poniżej dział zrobiłem platformy pod głowice kamer, ale chyba przeniosę je wyżej, nad działa. W tej pozycji chyba by przeszkadzały, a poza tym chyba gorące powietrze i gazy prochowe mogłyby uszkodzić sprzęt. Przerabiałem też kokpit, dość toporny w modelu. Przedni pulpit zrobiony był jako blok, wyciąłem więc przednią ściankę i wstawiłem dwie podpory, żeby element zaczął wyglądać jak w oryginale. Posiłkują się zdjęciami Sea Shadow uzupełniłem wyposażenie o dwa monitory, klawiatury i podstawę manetek silników. Dorzuciłem też od siebie wolant (bo to w końcu samolot, a nie okręt ) Fotele odlane jako blok obrobiłem i wyciąłem przestrzeń pod podłokietnikami. Pierwszy nie chciał współpracować, więc musiałem dorobić odłamany element Chyba zabrakło zdjęcia z monetą... no nic, będzie następnym razem )
  15. Widzę, że mnożą się SF-owe tematy. Super pomysł!
  16. Piękny model! Powodzenia w dalszych pracach.
  17. Pierwsze prace ruszyły. Na początek odpiłowałem końcówki gondoli silnikowych i obrobiłem. Zeszlifowałem okolice wylotów z silników nadając im opływowy kształt. Element wymaga jeszcze szpachlowania i szlifowania drobnym papierem. Tak to wygląda po sklejeniu burt i gondoli: Zmontowałem też szkielet wewnętrzny. Producent nie przewidział żadnej metody usztywnienia, dlatego zastosowałem L kształtne elementy wycięte z krzyżaków do układania płytek. Wstępnie złożony kadłub, a przy okazji skala - Leopard 2A5. Zastanawiam się co mam zrobić z liniami podziałowymi, bo nie jestem przekonany, czy w skali 1:144 powinny być widoczne
  18. W końcu zdecydowałem się dołączyć do konkursu. Mam nadzieję, że zdążę się wyrobić. Historia: Równocześnie pracami projektowymi myśliwca MK-1 w wydziale Alfa TZWT (Tajnych Zakładów Wysokich Technologii) zastanawiano się nad Było oczywiste, że same myśliwce nie wygrają przyszłej wojny. Niezbędny był zdecydowanie potężniejszy pojazd mogący spełniać rolę „latającego pociągu pancernego” wspierającego własne wojska naziemne. Projekt ten oznaczono TZWT 102 i określono w specyfikacji jako powietrzną kanonierkę. Oczywistym było, że i on wykorzystywać będzie najnowocześniejszy napęd – generatory pól zunifikowanych zasilające silniki jonowe i pozostałe systemy. Prace ruszyły w lipcu 1937 roku i w dniu wybuchu wojny były niemal zakończone. W ciągu dwóch dni udało się przygotować okręt do walki i w nocy z drugiego na trzeciego września okręt, ochrzczony OKRP* Jagiełło, wyruszył na północ gdzie nawiązano kontakt z oddziałami Grupy Operacyjnej Czersk. Jeszcze przed świtem Pluton Szturmowy i Jagiełło (dowodzony przez płk E. Wyrwickiego) ze wsparciem 35 pułku piechoty (ppłk. J. Maliszewski) przełamały obronę niemieckiej 23 DP. Rano Jagiełło ogniem własnym osłaniał polskie wojska przed atakami z powietrza aż do momentu przybycia myśliwców 7 pułku lotniczego, a następnie poprowadził atak 35 i 50 pułku piechoty na pozycje 3 DPanc. Wieczorem okręt wrócił na południe, do Bazy TZWT gdzie uzupełniono amunicję, po czym powrócił w rejon walk. Kolejna noc i dzień minęła podobnie – Jagiełło zmiękczał pozycje niemieckie i kierował ogniem artylerii, a na ziemi oddziały GO Czersk wsparte Plutonem Szturmowym przedzierały się na południe, docierając wieczorem na przedmoście Bydgoskie. W trakcie walk niemiecki siły na północ od Noteci poniosły bardzo ciężkie straty, np. w XIX Korpusie Pancernym sięgnęły one 50% stanów. W efekcie całe to zgrupowanie zostało zneutralizowane. Konstrukcja: Okręt posiadał dwa generatory N11 w gondolach wiszących na wysięgnikach pod kadłubem. W tych samych gondolach umieszczone były cztery silniki jonowe (dwa z tyłu i dwa z przodu). Podobnie jak w przypadku myśliwca, zdecydowano się na odsunięcie jednostek napędowych od kadłuba by uniknąć ewentualnych zaburzeń w urządzeniach elektronicznych. Napęd w czasie Wojny Obronnej nie był sprawny w stu procentach - generatory okazały się za słabe, a pobór mocy silników było najłatwiej ograniczyć. Jagiełło osiągał prędkość poziomą najwyżej 300 km/h, ale później, po wymianie generatorów na nowocześniejsze N15 udało się zwiększyć ją do 520 km/h. Jednostka wyposażona była w osłony wyhamowująco-anihilujące O5A o mocy pozwalającej zatrzymać wielokrotne trafienia ciężkich pocisków przeciwlotniczych (kalibru 88 mm) i pozwalajaca właściwie ignorować ostrzał lekkich działek. Systemy kierowania i celownicze pozwalały namierzyć szczegółowo namierzać stanowiska wojsk, co więcej, na podstawie toru pocisków po 2-3 strzałach zlokalizować pozycje artylerii. Bazą do budowy będzie amerykański tajny (kiedyś) okręt testowy technologii stealth - Lockheed Sea Shadow. Regulaminowy InBox: Burty Ramki Instrukcja Model ma niewiele części, dość wysokie, wypukłe linie podziałowe i jak przeczytałem w sieci, wymaga sporo szpachli W pracach pomoże ten interesujący zestawik: Dwa Leopardy 2A5 w 144-ce. Użyję je albo jako dawców broni (dział 120mm) albo jako wzór do wykonania własnych. Uzbrojenie główne planuję na dwa działa kalibru 120mm w kazamatach na dziobie, działka małokalibrowe na dziobie i na burtach (w kazamatach lub wieżyczkach) i podwieszone pod dziobem wyrzutnie rakiet. Być może dorzucę pokład pod kadłubem w części rufowej, bo Jagiełło ma przewozić pluton komandosów Na grzbiecie kadłuba planuję zamontować wieżyczkę przeciwlotniczą z działkami i rakietami. *OKRP- Okręt Kosmiczny Rzeczpospolitej Polskiej – choć w przypadku Jagiełły to „kosmiczny” jest mocno na wyrost.
  19. Opakowań 30g nie widziałem, mam 113g, z czego zrobiłem 2 figurki w skali 90mm (częściowo wypełnione modeliną), raptora, nadbudowałem kabinę MK-1 i kilka innych drobnych detali i jeszcze odrobinę mi zostało.
  20. Constructor: Miliput i greenstuff to dwuskładnikowe masy chemoutwardzalne (zasychające na powietrzu) Miliputa jest kilka rodzajów różniących się fakturą, ale generalnie po zastygnięciu jest twardy, można go łatwo szlifować i rzeźbić nożem czy dłutkiem. Greenstuff jest po zaschnięciu delikatnie miękki i sprężynujący, jak bardzo twarda guma, dlatego rzeźbienie i szlifowanie po wyschnięciu jest prawie niemożliwe. Za to można z niego łatwiej robić drobne detale bo jest bardziej kleisty. Pozwala to też na nakładanie bardzo cienkiej warstwy na materiał podkładowy. Dokładniejsze info znajdziesz tutaj http://figurki.org/
  21. Jakiś czas temu naszła mnie ochota na zrobienie figurki dinozaura. Wybrałem Utahraptora - jednego z największych przedstawicieli dromeozaurów, rodziny spopularyzowanej najpierw przez "velociraptory" z Parku Jurajskiego, a potem przez programy BBC. Szkielety utahraptorów odkryto w zachodniej części USA - w stenie Utah (zaskakujące prawda? ) Gady te żyły we wczesnej Kredzie, ok 125 mln lat temu, miały długość około 6,5-7m i były groźnymi drapieżnikami. Jak pozostałe dromeozaury należały do najbliższych krewnych ptaków. Wiadomo, że niektóre mniejsze gatunki były upierzone. Figurka powstała na szkielecie z drutu, którego elementy są ciągle widoczne. Wnętrze zrobiłem z białego miliputa, wypełniając korpus utwardzonymi odpadami tego tworzywa z innych figurek. Wykończenie jest z greenstuffa. Zdecydowałem się zrobić raptora w pełni upierzonego - na większości ciała zrobiłem pióra jakie mają obecnie kiwi czy emu, o bardzo prostej budowie, przypominające sierść. Na ogonie i łapach będzie miał bardziej "zaawansowane" lotki i sterówki. Poza tym dodałem nastroszony grzebień z piór na karku. Dwa ujęcia głowy: Ptaszysko w całej okazałości I skala
  22. Świetna robota! Bardzo ciekawy model i historia. Super Podstawka! Szykujesz myśliwiec kosmiczny? Przypominasz mi, że muszę wrócić do swojego projektu...
  23. Prace w Stoczni dobiegają końca, pierwsze loty testowe z wyłączona osłoną zostawiły ślady na powłoce malarskiej . Malowanie właściwie skończone, dorzuciłem trochę ściemnień i rozjaśnień. Na pokładzie drobne uszkodzenia farby a na krawędziach, zwłaszcza z przodu większe odpryski. Czerwony pas A26, silniki gunmetal i miedź, pokład A112. Do pomalowania został właz w pokładzie i pewnie jakieś korekty. Pierwszy raz robiłem poważniejsze brudzenie i nie jestem pewien czy nie przesadziłem, zwłaszcza biorąc pod uwagę skalę. Z drugiej strony kto wie jak brudzą się statki kosmiczne Światło niestety dosyć słabe, spróbuję wrzucić lepsze zdjęcia co może być trudne o tej porze roku rzut z boku zbliżenie prawej burty czujniki
  24. Pierwsza faza malowania. Pactra Cobalt Blue A122, Żółty A27, gunmetal i biały. Niestety właśnie z białym jest problem - po dwóch warstwach ciągle nie mam jednolitej powierzchni.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.