No to jak mogę podepnę się do tematu. Na temat moich zasobów nie będę się wypowiadał bo kocham farby olejne Akryle mnie zraziły ze wzajemnością. No ale niestety padło, że olejnego kolorka nie było więc padło na akryle. Po długiej wieczornej lekturze forum zaopatrzony w niezbędną wiedzę przystępuję do lakierowania. Mowa tu o akrylu Tamiya. I cóż - podkład, dobre proporcje rozcieńczania (Tamiya thinner), pierwsza warstwa genialna! Nakładam drugą a efekt jakbym kładł akryl na tłustą powierzchnię. Robią się jakieś oczka jak w rosole, farba sprawia wrażenie jakby się ważyła. Nie od dziś maluję aero ale to mnie kompletnie zbiło z tropu.
Kompletnie nie rozumiem akryli. Wiem, że wypowiadam herezje ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się w mojej kilkunastoletniej przygodzie z modelarstwem bym po raz kolejny zawiódł się na farbach. Jestem wychowany na zdobycznych Humbrolach a ModelMaster to extraklasa stąd pytanie. Tu akurat o Tamiyę bo o reszcie wszystko już wyczytałem
Będę wdzięczny za wskazówki jak z tymi cholerami akrylami Tamiyi rozmawiać