ryszardb
Użytkownicy-
Liczba zawartości
409 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez ryszardb
-
Ostatnio prace poruszają się b. powoli ale cały czas do przodu. Na razie rozrysowałem szablony do żagli głównych
-
Kilka zdjęć bukszprytów współczesnych żaglowców
-
Przygotowuję szmatki, płótno przeszyte i wymoczone w herbacie. Część żagli zamierzam zrobić albo zrefowane albo zwinięte. Pod spodem dla porównania leży biały materiał wyjściowy - batyst .
-
Tam stał sobie Pan sternik i "kijem "(czytaj rumplem) sterował okrętem.
-
Pomaluj go jak na okładce pudła. Niżej podsyłam Ci skana z którego możesz wypatrzyć olinowanie dawnych brygantyn Tu jest też brygantyna ale mniejsza http://www.modelshipworld.com/phpBB2/gallery/album34/album35/
-
A tak wyglądają na statku
-
W większości teraz korzystam z nici krawieckich i kordonków. Ostatnio wypatrzyłem u innych linka z dodatkami nie tylko krawieckimi , można tam też znaleźć batyst na żagle. Ja do tej pory kupowałem w sklepach http://www.wojtek.com.pl/
-
Nie ma obawy. Przewierć ster w rogu i kadłub , potem przeciągnij linkę dość grubą ok. o,6 mm i wklej glutem. Tylko linę powieś dość luźno.
-
Ja właśnie o tym zapomniałem , ale tu masz rysunek z książki The Ship A może Cię zainteresuje troszkę historii o tym stateczku?
-
Jeszcze o węzłach zobaczcie te linki tam pokazują jak je wiązać, trzeba tylko kliknąć na supełek http://www.animatedknots.com/ http://www.tollesburysc.co.uk/Knots/Knots_gallery.htm
-
Bardzo ładna robota. Tą szparą się nie przejmuj. Przykryje ją górny pokład. Zobacz tylko żeby nie było jej widać od zewnątrz . Kiedyś podpatrzyłem u kogoś sposób na takie szparki - zaklejam je Poxiliną (10min). dość szybko schnie i łatwa w użyciu. Można ją potem obrabiać i ładnie kryje farba. Przewierć rufę i włóż linę steru. Przymocuj ją do steru przed załamaniem (3 zawias od dołu).
-
Kotwice gotowe do założenia
-
Teraz prace posuwają się powoli. Próbuję przeszyć żagle. W międzyczasie zrobiłem w końcu kotwice Skleiłem ramiona i nie podobały mi się pierścienie oraz zakończenia trzonu. Wziąłem więc kawałek drutu miedzianego troszkę go sklepałem ,przewierciłem ,obszlifowałem i skleiłem Pomalowałem wstępnie srebrnym Humbrolkiem poprzeczki ciemnym brązem, to czerwone co stoi na szpilkach to modelina a z niej będą bojki kotwic Na sreberko położyłem kol. czarny i pobrudziłem rdzawym H 73. Na zdjęciach tego nie widać , ale z pod czarnej farby ładnie przebłyskuje metal. Gotowe też są boje kotwic
-
Pytałeś o malowanie, znalazłem coś fajnego http://forum.modelbrouwers.nl/phpBB2/viewtopic.php?t=16963&postdays=0&postorder=asc&start=180
-
Model robiłem dość dawno. Ale następny pokład powinien wszystko przykryć http://picasaweb.google.pl/lh/photo/UCGWZU3iahQmk-m1yDMwOQ?feat=directlink najpierw na sucho przymierz pokłady.powinno buć ok Gdyby coś zawsze na złączeniu można wkleić listewkę maskującą.
-
Teraz dla tych co plączą ! Węzły W tym temacie jak widać nic się nie zmienia. Te ostatnie skany pochodzą z książki która ma ponad 100 lat . Jest to poradnik dla marynarzy , jednak mam tylko jeden tom.
-
Byle do przodu. Zajęłem się bukszprytem i oto co z tego wyszło. Będzie trochę poprawek malarskich aby zamaskować resztki kleju. Zostają reje i maszty do uzbrojenia , no i trzeba się szykować powoli do żagli. A może zostawić go bez??
-
Rzuć okiem na stronęhttp://modelwork.pl/viewtopic.php?t=17917 dziesiąt lat temu coś takiego zrobiłem. Jest już troszkę połamany i zakurzony ale coś tam widać. W książce The Ship znalazłem coś takiego
-
Bloczki zobacz w "1:1" tamzostał przeniesiony post jak i co robić, robię taki poradnik aby wszystko znaleźć w jednym miejscu. Jak masz jakieś ciekawe porady czy linki dot żaglowców to tam wrzucaj. Co do malowania - tu są dość grube 2 warstwy miedzi, maluję pędzlem raczej zawsze wzdłuż kadłuba pierwszą warstwę, a drugą to już tak aby pokryć ew. niedomalowania i rozetrzeć farbę aby ginęły smugi. Dno żaglowców ze wzgl. na dawne techniki krycia smołą kadłubów a potem ew kładzenia coś na górę zawsze były nierówne. Nikt nie przejmował się teorią oporu ruchu opływu itp fanaberii. Blachy którymi pokrywano kadłub też nie były idealnie płaskie.
-
To był pierwszy "brudzony" żaglowiec robiony bez zadnych poradników. Zobaczyłem w Budownictwie Okrętowym (i go kupiłem) jak ktoś zrobił modelik i mi dech zaparło. W Santa Marii najpierw ponacinałem deski i wierciłem dziurki do imitacji gwoździ. Nacięcia są dość głębokie.Nałożyłem podkład szary w spreju. Na to szmatką wtarłem w szparki czarną farbkę b. rozcieńczoną . Lekko przemyłem rozpuszczalnikiem. Teraz położyłem ciemny brąz Rawell 84 ale tylko dosłownie liżąc pędzelkiem. Teraz grubiej Humbrol 63 jasna sosna . ta farbka jest ciekawa bo z czasem troszkę ciemnieje jak ma ciemny podkład. Teraz poprawiłem drugą stroną skalpela wszystkie rowki i wiertłem otwory.Ciemne farby które tam były pokazały swe oblicze. Na taki pokład pędzle nanosiłem pigment do farb emulsyjnych(brąz) farba 63 dobrze go łapie. Niektóre miejsca rozjaśniłem. Pigment jest o tyle dobry że można go zmywać wodą i rozlewać jak się chce. Tak samo zrobiłem brud na burtach tylko tam dawałem w większości pigment czarny. Teraz jak pigment wysechł pokryłem wszystko lakierem bezbarwnym matowym Humbrola ( musi być olejny, każdy wodny wymyje pigment) . Eksperyment się udał i przeszedł moje oczekiwania. Żagle też tak "starzyłem"
-
Pokażę moją metodę robienia oczek na bloczkach Tutaj bloczek ma wymiar 3mm wysokości kupiony gotowy. Na bokach wypiłowałem tylko szparki , aby drut lepiej się trzymał. Drut 0,4mm z jakiejś cewki wyżarzony nad gazem. Do dzieła; - z jednej strony robię oczko rys 2 - zaginam drucik w literkę U wkładam w nią bloczek i zamykam od góry rys 2,3,4 - teraz z drugiej strony też zawijam oczko rys5 tak aby druty mijały się po dwóch stronach oczka - i zaginam wolny koniec na bloczku rys6 (widać dwa śrubokręciki zegarmistrzowskie). Drut trzeba mocno naciągnąć aby oczko znalazło się pośrodku bloku - teraz mniej więcej w środku bloczka należy przeciąć obydwa druciki tak aby po obcięciu schodziły się ze sobą ( dla zdjęcia tu są rozchylone) rys7 .Na połączenie drucików daję troszeczkę rzadkiego supergluta on się wtedy ładnie rozlewa na całym połączeniu rys 8. Bloczek gotowy można wieszać nawet do 3 kg(sprawdzone. Na pewno wiele osób robi tak samo ale myślę tu o początkujących modelarzach. Do dzieła !!!!!!!!! Zapomniałem o narzędziach. Są na tym zdjęciu
-
Do tej pory maluję tylko pędzlem, a brudziłem paluchami. W zeszłym roku przeczytałem o met. suchego pędzla i już tutaj pokład był tak robiony. Areograf dostałem od dzieci teraz na gwiazdkę, a więc następny model to będzie nauka malowania. Jak na razie zamalowałem tekturę i mocno zasmrodziłem pokój przy myciu aerka, ale i na to znajdzie się metoda. Musiałem na razie dorobić parę bloczków z oczkami z dwóch stron- do zbrojenia masztów. Unikając pytań mam zdjęcie krok po kroku. Dokładniej wyjaśnię w "1:1" w poście żaglowce. To są bloczki 3mm a muszę jeszcze dorobić 2mm
-
Masz w 100 % rację. Modele są źle dopracowane. Santa Maria miała prześwitujące burty miejscami prześwitywały dziury. Jednak dzięki uprzejmości importera (mam go na miejscu w Oliwie) otworzyli z moją córką bo ona tam pojechała, kilka pudełek (z nowej wtedy dostawy) i wybrali dobry kadłub. W Le Glorieux pawęż ryfowa nie pasowała do kadłuba nie mówiąc już o kasztelach rufowych, co widać na zdjęciach. Poza tym instrukcje pisane są fatalnie. Troszkę za dużo tych pochwał. Mam teraz wolny czas to staram się robić w miarę dobrze, a że paluszki jeszcze pracują to jest czasem względnie. Dziękuję . A sam model jest prosty i robi sie go przyjemnie.
