spiton w sumie to aż tak się nie przyglądałem, ale pewnie jest wiele czynników, które wpływają na zużycie. Z pewnoscia popatrzę.
Gała i Piotras nie powiem, że nie macie racji, bo w pewnych kwestiach się zgodzę. Grubość miejscami może mieć znaczenie i z pewnością ma, jeśli chodzi o jakieś bardzo drobne elementy na pokładzie. Zamiast być wystające, np jakieś klapy włazów, to okazuje się że są na równi z pokladem. Na szczęście mając blaszki można temu zapobiec. Z pewnoscia nie ma problemu na brzegach okrętu, bo tutaj przychodzą relingi i z reguły zakryją bok doklejonego pokładu. Materiał jest jaki jest, ale dla mnie to plus. Ja jestem zdania, że skoro jest drewno, to ma być drewno. Plastik zawsze będzie plastikiem. Wiem, że są tutaj na forum osoby, które dadzą radę i ładnie pomaluj pokład, jednak mnie i tak bardziej przekonuje drewno. Gwestia gustu A kolor, no cóż, plastik też trzeba pomalować. Plastik błędy wybaczy, drewno raczej nie. Doprowadzić drewno do stanu zużycia, który odbywa się latami, to też trochę wyczyn. Ja jestem za drewnem