Generalnie krytyki często brakuje w warsztatach, więc krytyka jest jak najbardziej pożądana. Czy natomiast jest ona konstruktywna czy nie, to jest to już indywidualna ocena. Krytyka skłania do spojrzenia na problem z nieco innej perspektywy, więc chyba każda jest dobra, toteż zachęcam do krytyki Ilość elementów na dioramce oprócz ewentualnych drobiazgów raczej się już nie zmieni, ciężko dostać figurki niemców, którzy oberwali I generalnie straszna bryndza z wczesno-wojennymi Niemcami. To, czy wszyscy Niemcy na dioramce to trupy jest już raczej kwestią indywidualnego odbioru, ciężko pokazać w tej skali oddech człowieka tudzież bicie serca. Choć jak pewnie można zauważyć figurki, które są żywe lub niekoniecznie martwe mają nieco inny kolor skóry (żywszy). Żołnierz LSSAH prawdopodobnie jeszcze żyje, skoro pozostawiono mu karabin, lecz koledzy nie zdołali zdjąć go z pola bitwy (lub też on jako hardkorowy nazista nie chciał uciekać). Pewien jest tylko jeden trup, na którego postawicie?
Czy beret by spadł? Nie wiem, nie widziałem zdjęć beretu, który spadł w takiej pozycji, ani zdjęć beretu który by się ostał na głowie. Faktem jest, że chyba nie da się znaleźć takiego beretu bez główki, a i z główką bardzo trudno. Zatem ten problem pozostawiam odbiorcy, mnie on nie boli specjalnie, cieszę się, że mogę zaprezentować nakrycie głowy czołgisty z początku wojny.