No i brawo, kolejny świetny model w twojej kolekcji widać że się rozwijasz, uczysz i każdy następny model będzie tylko lepszy.
Ogólnie Merco sprawia dobre wrażenie, zwłaszcza że to dopiero twój drugi model, zwłaszcza lakier wygląda na dużo gładszy niż beemce.
Jeżeli miałbym coś to zarzucenia to: światła, malowałeś chyba zwykłą farbą od spodu, nie wygląda to najlepiej- są nieprzezroczyste, następnym razem zainwestuj w cleary
Chromy to BMF? tak mi się wydaje patrząc na znaczek, jest trochę postrzępiony, nierówności są też na zderzaku, ale jeżeli to folie to i tak całkiem ładnie Ci się położyły. Same zderzaki są trochę krzywe, to pewnie te trudności z zawieszeniem o których mówiłeś, sam samochód też stoi chyba trochę za wysoko.
Fajne wrażenie sprawia silnik (tak OT, jaka to jednostka? ) ale trochę odstaje od niego wnętrze, mało zróżnicowane kolorystycznie, mogłeś dać więcej odcieni i dodatkowo potraktować je washem.
I takie dwie wskazówki, krawędzie świateł maluj na czarno, imituje to uszczelkę i ogólnie lepiej wygląda. Na wsporniki od maski nadają się igły od wenflonów, można go sobie zagiąć na końcu i wstawić w otworek gdzieś w komorze- działa jak prawdziwy Nie wiem tylko czy można je normalnie kupić.
A tak w ogóle to podoba mi się twoja koncepcja na modele jako idealnie zachowane youngtimery, bez żadnych "tjuningów", mimo że to niemce to bardzo mi się podobają, co będzie teraz?
pozdrawiam