-
Liczba zawartości
286 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Szupryt
-
Wystawa zniszczonych rosyjskich pojazdów wojskowych we Wrocławiu
Szupryt odpowiedział Szupryt → na temat → [M]Walkaround
Dzięki! Na Tigrze to wyglądalo jak taśma, na T-72 jak farba malowana wałkiem (?) -
SKOT-1 42 pułk zmechanizowany Red Tank Miniatures 1:35
Szupryt odpowiedział Szupryt → na temat → [M]Galerie
No i dobra jest! Wszystkie Wasze opinie traktuję jako zachętę do dalszej pracy. Pewnie znowu padnie na jakiś pojazd z "Albumu A'Tomka" -
Wystawa w Centrum Kultury Zajezdnia przy ul. Grabiszyńskiej. Tutaj Jarosław Wolski opowiada o pojazdach, skupiając się na aspektach technicznych. Ja postanowiłem, oprócz ujęć ogólnych, zrobić kilka zdjęć detali; może kogoś zainspirują przy tworzeniu modelu wraku rosyjskiego pojazdu. Sama wystawa - choć niewielka - zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Nazwa pojazdu jest linkiem do albumu w zdjęciach Google. GAZ-2975 Tigr BTR-82A T-72BA 2S19 Msta-S
-
SKOT-1 42 pułk zmechanizowany Red Tank Miniatures 1:35
Szupryt odpowiedział Szupryt → na temat → [M]Galerie
Dzięki Panowie za dobre słowo! Ale za to efekt końcowy całkowicie jawny Tak, zastanawiałem się jeszcze czy nie nabłyszczyć opon, ale dałem sobie spokój. Moja niedoróbka. Nie mogłem się zdecydować, czy linia spawu płyt czołowych idzie górą czy dołem i gdzieś w ogniu walki to przeoczyłem. -
Model gotowy, zapraszam do galerii!
-
Oryginał SKOT jaki jest, każdy widzi, więc nie ma sensu przepisywać Wikipedii. Jednakże na potrzeby tego modelu zebrałem parę informacji. Stacjonujący w Żarach 42 pułk zmechanizowany był - tak jak cała 11 Dywizja Pancerna, do której należał - jednostką pierwszorzutową. SKOT-y weszły więc na uzbrojenie pułku dosyć wcześnie, w latach 1964-1965. Zastąpiły używane do tej pory do przewożenia piechoty Stary-66 i Robury - notabene te drugie cieszyły się podobno wśród żolnierzy pułku fatalną opinią ze względu na swoją awaryjność. Robur LO 1800A ze składu 42 pz na żagańskim poligonie, 1965 W pułku transportery przeszły modyfikacje do standardu SKOT-2A. Modyfikacje przeprowadzano bezpośrednio w jednostce, bez wysyłania transporterów do FSC Lublin. Fabryczni mechanicy w pułkowych warsztatach dospawywali nadbudówki i montowali wieże. Do sierpnia 1968, czyli do rozpoczęcia operacji "Dunaj" nie zdążono zmodyfikować wszystkich wozów i część pojechała w wersji bazowej, część z nadbudówką zasłoniętą prowizoryczną osłoną, a część z gotowymi wieżami. Oczywiście oprócz wersji uzbrojonych pułk posiadał rownież wersje specjalistyczne i dowodzenia - SKOT-R2, SKOT-R3 i SKOT-WPT. Nie udało mi się ustalić, do kiedy SKOT-y pozostawały na stanie 42 pz, na pewno w 1978 przynajmniej część pułku była już przezbrojona w BWP. Tak samo nigdy nie trafiłem na zdjęcie SKOTa-2A albo 2AP w 42 pz. W ciągu kilku lat poszukiwań trafiłem w sumie na cztery zdjęcia bezwieżowych SKOT-ów z 42 pz, które zebrałem poniżej: UO-1490. Najpopularniejsze zdjęcie z "Wozów bojowych LWP" Magnuskiego, pierwowzór mojego modelu UX-9609. Zdjęcie w wątku warsztatowym zamieścił Kolega @dei UN-9390. Zdjęcie z książki "Śląski Okręg Wojskowy w fotografii" UD-1456. Na tym zdjęciu wzorowałem oznakowanie na przednich drzwiach modelu Zdjęcia wyłącznie w celu dyskusji Model O samym zestawie można poczytać w inboxie. Moja ingerencja w zestaw polegała głównie na uzupełnieniu wyposażenia zewnętrzego - model prosto z pudełka jest cokolwiek "goły". Wiem z relacji, że kierowcy wozów na czas postoju wozów w parkach wozów bojowych często chowali wyposażenie zewnętrzne do środka transporterów, aby uniknąć działania amby. Analizując zdjęcia, widać jednak, że nawet wozy pozbawione wyposażenia najczęściej woziły na prawej burcie kilkumetrowy bosak, którego również brakuje. Dodałem również przednie i tylne światła z SKP models (od haubicy Dana - jako najbardziej pokrewne ideologicznie, z lekkimi przeróbkami), i one naprawdę robią robotę. Wkładem nieboszczyka Jadar-Armo (patrz warsztat) były elementy fototrawione: układ napędowy śrub, piła na przednim pancerzu. Do tego parę elementów z modelarskiego złomu. Liny to z kolei dedykowany do Rosomaka zestaw Eureki. Mocno upierdliwe było malowanie narzędzi odlanych razem z pancerzem - modelowi nie zaszkodziłoby, gdyby zamiast z kilunastu, składał się z kilkudziesięciu części. Ułatwiłoby to też szlifowanie faktury wydruku. Porównując zdjęcie z modelem można zauważyć, że prawdziwy UO-1490 miał opony czeskiego Baruma, a mój ma już polskie Stomile. Wyszedłem jednak z założenia, że opony to materiał eksploatacyjny i z czasem zostały zmienione na polskie. Ze śladów eksploatacji dodałem lekkie okopcenia na rurach wydechowych. Reszta - gotowa do inspekcji ze sztabu okręgu Podsumowanie SKOT był zawsze dla mnie czymś w rodzaju modelarskiego Świętego Graala. Więc mimo tego, że model ma babole, nie wszystko wyszło tak, jakbym chciał, a jego wykonanie zajęło mi nieprzyzwoicie dużo czasu, jestem zadowolony. Na koniec jeszcze trzy fotki "rodzajowe". Dziękuję za wsparcie i kibicowanie w wątku warsztatowym i zapraszam do komentowania! Ponieważ model dam w prezencie, sprawiłem mu taką gablotkę. Tutaj z "kolegą" z 11 Dywizji Pancernej: BRDM-2 z kompanii rozpoznawczej 29 pułku czołgów średnich Literatura z epoki musi być!
-
Transakcja udana, temat do zamknięcia.
-
Czy ktoś z Kolegów ma tę pchełkę i chciałby sprzedać w rozsądnej cenie? Skleiłbym sobie z sentymentu...
-
Przez łąki i pola pędzi......BRDM-2 RS Trumpeter 1/35
Szupryt odpowiedział robertmodelarz → na temat → [M]Galerie
Robert! Piszę to bez żadnej ironii i zupełnie na serio - imponuje mi Twoje tempo pracy. 8 maja zacząłeś klejenie, 18 maja gotowy model ląduje w galerii. Akurat jeśli chodzi o BRDM-2 mam porównanie, bo swojego robiłem ponad rok, a był to zwykły model, prosto z pudełka. Proszę, uchyl rąbka tajemnicy - ile godzin dziennie w ciągu tych ostatnich 10 dni poświęciłeś na ten model? Sam chciałbym przyspieszyć prace nad swoimi modelami. -
Kawał dobrego, realistycznego modelu. Mnie urzekło błoto z trawą na gąsienicach. Ogólnie świetna praca.
-
Myślę, że jest na to spora szansa - patrząc na podział części SKOT z Red Tank Miniatures jest przeskalowany z 1:72, a w mniejszej skali wersje 2A i 2AP są dostępne. Zresztą te modele są robione raczej na zamówienie, więc możesz się odezwać bezpośrednio do producenta na Facebooku.
-
Generalnie większość SKOT-ów bezwieżowych przebudowano na wersje 2A, a potem 2AP na przełomie lat 60-tych i 70-tych. Z relacji wiem, że dokonywali tego technicy fabryczni w jednostkach. Tak więc w latach 80-tych bezwieżowe były głównie SKOTy w wersjach specjalnych (dowódczych, artyleryjskich, pogotowia technicznego). Na pewno wariant bazowy posiadały oddziały ZOMO. Mam takie fotografie bezwieżowych SKOT-ów z okresu stanu wojennego: 1. Wrocław, 11 DPanc 2. Wrocław, Milicja 3. Warszawa, 4 DZ (tu nie jestem pewien na 100%, bo nie widać tyłu pojazdu) Zdjęcia wyłącznie do celu dyskusji
-
Mam dokładnie ten sam ból, bo na początku lat 90-tych mieszkałem w kamienicy, której okna wychodziły na tory kolejowe. A był to czas, gdy kilka razy na dzień jechały eszelony z wycofującymi się z Polski wojskami radzieckimi. Czego tam nie było! Na platformach jechały BTR-y, czołgi, BRDM-y. Teraz byłaby dokumentacja i świadectwo epoki.
-
Trochę tam ich zezłomowali... Znalazłem reportaż z Piekła, zrobiony przez Polską Kronikę Filmową w 1994: https://www.cda.pl/video/25178303/vfilm (materiał od 5:58). Dzięki, chciałbym się z nim uwinąć do końca maja.
-
No i z marca zrobił się maj. Czas coś pokazać. Zakończyłem prace z aerografem: ponownie pomalowałem cały model i dodałem ciemnego washa. Na dzisiaj w planie był suchy pędzel, ale oczywiście skończył mi się Humbrol 63. Poza tym jeszcze tylko malowanie detali, przyklejenie reflektorów i kół. Ogólnie mam wrażenie, że cała ta przydługa epopeja zmierza do szczęśliwego końca.
-
Podoba mi się to podejście - szerokie zamierzenia, ambitne cele. Zazdroszczę, bo ja staram się już ograniczać plany i zakupy do minimum, a przed kupnem modelu przeżywam męki jak narkoman po powrocie do nałogu.
-
2K6 /2P16 Luna - 1:35 Trumpeter malowanie LWP
Szupryt odpowiedział SnajperTBG → na temat → [M]Warsztat
Oczywiście to poniekąd kwestia gustu, ale ja w modulowaniu widzę przyszłość. Dlatego katuję aerografem kolejne modele pod czujnym okiem Kolegów z forum. Według mnie, główna wartość modulacji to możliwość odtworzenia gry światła i cienia z obiektu w skali 1:1 na obiekcie 1:35. I właśnie stworzenia modelu bardziej realistycznego, a nie bardziej sztucznego. -
Warsztat działa pełną parą. Wrażenie nieróbstwa powstało dlatego, że zmywacz do farb Wamodu rozpuścił również klej cyjanoakrylowy i właściwie model sklejam od nowa. Ot, taka nauczka. Szanując czas Kolegów na razie nic nie pokazuję, bo nie ma postępu w stosunku do tego, co już wiedzieliście. Wrócę, gdy model będzie po podkładzie; po uwagach dotyczących za ciemnej bazy użyję czarnego podkładu na dół i szarego na górę kadłuba. Taki pseudo black&white.
-
Zapamiętam na przyszłość.
-
Mr. Hobby Super Clear III. Rozcieńczany Level Thinnerem 400. Ciśnienie ok. 3 bar. Zaczęło się osadzać coś w rodzaju drobnej pajęczyny. Nie wiem, czemu tak się zważył, temperatura w pomieszczeniu pokojowa, wilgotność (chyba) w normie.
-
Będzie okazja, żeby się przestawić mentalnie. Przy kładzeniu lakieru bezbarwnego zrobiły mi się jakieś białe, matowe wióry na jednej burcie - nie do uratowania. Model wylądował w Krecie. Tym razem zacznę od szarego primera. Ale muszę sobie zrobić tydzień detoksu od modelarstwa, porozwiązuję w tym czasie "200 panoramicznych" albo obejrzę "Taniec z gwiazdami". Bo mnie szlag trafił.
-
Nie chciałem go jakoś strasznie przerysowywać, np. efekt taki, jak poniżej jest już dla mnie za mocny: Skot w wykonaniu Mirosława Serby A z tym, że jest dosyć ciemny mogę się zgodzić. Zobaczymy, co z tego zostanie po lakierze.
-
Na niedzielnym stole, zamiast tradycyjnego schabowego z mizerią, wylądował pomalowany SKOT. Do modulacji podszedłem konserwatywnie, rozjaśniając od dołu do góry. Może to i mniej efektowne, ale chyba bardziej realistyczne. No i znowu - tyle razy sobie obiecuję, że będę kładł szary podkład zamiast czarnego, bo rozjaśnianie czarnego to mordęga. Teraz niech przeschnie, oczyszczę z paprochów i lecę z błyszczącym bezbarwnym. Na to kalki, znowu lakier błyszczący, wash, lakier matowy, rozjaśnienia suchym pędzlem i malowanie detali. Niżej zdjęcia, można się wyżywać
-
Rzeczywiście - porównałem jeszcze na paru zdjęciach i podegnę je delikatnie do przodu. Natomiast grubość wydaje mi się w porządku: w modelu jest to 0,5 mm, co w oryginale daje ~ 2 cm, czyli wartość do przyjęcia. Te trzy pierwsze kolory wyglądają przekonująco - reszta to już chyba bardziej pod kątem spłowiałych egzemplarzy. Dlatego ja przestałem szukać jakiegoś wzorca z Sevres dla tego koloru i staram się wyciągnąć jakąś średnią, odpowiadającą mojemu wyobrażeniu. Zdecydowanie będę szedł w egzemplarz niezużyty, umyty ropą, gotowy do inspekcji ze sztabu okręgu
-
...jak to mawiali starożytni Rzymianie. A na "bellum", to oni się znali Tymczasem: przykleiłem wszystkie detale kadłuba - zarówno te fabryczne, jak i trawionki i parę elementów z Armo oraz własną produkcję. Model jest gotowy na umycie i odkurzenie, finalną warstwę podkładu i malowanie. Użyję standardowej dla moich pojazdów LWP farby A.Mig 056. Chociaż podobno Hataka wypuściła jakiś dedykowany kolor. Czy ktoś z Kolegów używał i mógłby podzielić się opinią? Edit: dopiero na zdjęciu zobaczyłem, że po drodze zgubiłem gdzieś jeden uchwyt na liny na prawej burcie. Na szczęście są jeszcze zapasowe
