Skocz do zawartości

skell

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    378
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez skell

  1. skell

    Revell 1/350 Bismarck

    Dziękuję za podpowiedź. Eduard był na tyle miły iż zamieścił w zestawie odpowiednie szablony do nawiercania otworów pod stopnie. Metoda z przewlekaniem jakoś mi nie leży, dlatego pozostaje mi uzbroić się w cierpliwość, nawiercać i do boju. PS. Dzięki za zaproszenie. CDN
  2. Witam. Poruszony historią oryginału postanowiłem zbudować model Bismarcka. Mój wybór padł na zestaw Revell'a w skali 1/350. http://www.ipms.nl/specials/schepen-jos/schepen-revell-bis.html O produkcie Revell'a napisano wiele dobrego, aktualnie jest to najlepszy model Bismarck'a 1/350 deklasujący starszą Tamiyę i jej klony. Sklejenie połówek kadłuba odbyło się bez problemów. Solidnego szpachlowania wymagały jednak osłony wałów śrub napędowych. Wstępny montaż pokładu ujawnił pewne niedociągnięcia wyprasek - pokład był o ok.2mm za krótki. Poszpachlowana rufa: W tle zdjęcia widać dwa samoloty Arado - to właśnie od modeli samolotów pokładowych zacząłem waloryzację zestawu. Wymieniłem mocowanie pływaków i zastrzały oraz usunąłem wypukłe linie podziału skrzydeł i stateczników. Osłony silników również zostały zmodyfikowane. Obecnie Arado czekają na malowanie. Arado w specjalnym stanowisku montażowym: ...i gotowy do startu ;-) Następnie zająłem się artylerią. Niestety, obróbka plastikowej lufy (mimo niewielkich przesunięć formy) skutkuje "owalnym" jej przekrojem. Nawiercenie otworów w lufach spotęgowało tylko ten efekt. Po wstępnym montażu luf postanowiłem wymienić plastikowe lufy na toczone. Wybrałem zestawy polskiej firmy MasterModel. http://www.master-model.pl/ Lufy są wykonane perfekcyjnie, ich montaż nie sprawi problemu nawet niewprawionym modelarzom. Wymiana luf: Lufy lekkiej artylerii plot wykonuję z igieł lekarskich 0,5mm - w tej skali to trochę za duży kaliber, ale efekt uważam za zadowalający. Do Bismarcka chciałem od początku wykorzystać dwa zestawy blach Eduarda dedykowane modelowi Revella - w oczekiwaniu na nie zająłem się wykonaniem "blastbag'ów" artylerii głównej i średniej. Następnie wziąłem się za malowanie pokładów. W oczekiwaniu na blaszki Eduarda - Bismarck wyglądał następująco... ... i w międzyczasie dorobił się podstawki... Cokolik prefabrykowany z gałki do szafki... ... model na swoim miejscu. Blaszki w końcu dotarły. Szczerze powiedziawszy jestem w szoku... to największy zestaw fototrawiony jaki widziałem. Mam nadzieję, że podołam i wykorzystam go w całości. Po ukończeniu malowania deskowania oraz po usunięciu stojaków szalup, których okręt nie miał podczas operacji Rheinubung, przyszedł czas na namalowanie swastyk rozpoznania powietrznego. Pokład z usuniętymi podstawami szalup: Emblemat na dziobie okrętu: Mój model chcę wykonać w malowaniu z 24.05.1941r. dlatego następnym krokiem będzie zamalowanie swastyk na szaro, tak jak miało to miejsce podczas bitwy w Cieśninie Duńskiej. Następnie zamierzam skończyć kadłub, dlatego proszę doświadczonych kolegów o radę. Przed malowaniem burt chcę przykleić fototrawione drabinki na rufie okrętu. Stąd moje pytanie, może macie jakiś sposób na klejenie pojedynczych stopni drabinek z blaszki? Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.