-
Liczba zawartości
378 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez skell
-
Co do efektu "mączki" - czasem też tak mi wychodzi przy malowaniu farbami olejnymi... Może ktoś wie jak uniknąć tego efektu.
-
Kolejna aktualizacja - kadłub pomalowany i na podstawce.
-
Jeżeli chodz Ci głównie o relingi to dlaczego by nie skorzystać z zestawów ogólnych - tylko z relingami (np. Eduard 99010 Kriegsmarine Railing 1/350). Polecam stronkę www.eduard.cz - można obejrzeć blaszki i często ściągnąć instrukcję montażu w pdf. okonek Dzięki. W realu wygląda o wiele lepiej.
-
[Pacyfik] Yamato - rozklejona Tamiya 1/350 + Eduard
skell odpowiedział Piter → na temat → Wojna na Pacyfiku
Komin i nadbudówki wyglądają jak wyciągniete z dna oceanu ;) . Trzymam kciuki! -
Ufff... Uporałem się z zamaskowywaniem/odmaskowywaniem, zamalowywaniem/odmalowywaniem, wstępnym washem i śladami eksploatacji. Efekt poniżej: sterburta bakburta Obiecane zbliżenia: Teraz czeka mnie maskowanie oraz malowanie części podwodnej.... ....i na podstawkę ;-)
-
TK-17 Archangielsk (Alanger 1/350 *Typhoon* Class)
skell odpowiedział Wallace → na temat → [O]Warsztat
Wow, kolejny sub do kolekcji... Pozazdrościć tempa ;-) -
Super robota! Śledzę Twoje postępowania z niecierpliwością oczekując każdej aktualizacji...
-
Okonek ...żartowałem... ;-) Według mnie należy oddać jak najbardziej się da sposób malowania oryginału tak aby osiągnąć zadawalające efekty. Tym bardziej, że w tym konkretnym przypadku można tylko domniemywać jaki był kolor "prześwitującego" kamuflażu bałtyckiego. Wallace Co do zbliżeń - niewiele będzie widać na zbliżeniu - nie omieszkam wrzucić szczegółów po ukończenia malowania oraz naniesieniu weatheringu/wateringu ;-). Pozdrawiam
-
Dzięki Wallace - co do czystości - niestety, nie zawsze jestem usatysfakcjonowany z efektów mojej pracy pod tym wzglęcem... Malowania kadłuba, ciąg dalszy: Kadłub pomalowany białą farbą i (po wyschnięciu) zamaskowany. Pasy kamuflażu bałtyckiego ukończone: Później poszedł "panzer grau" na dziób i rufę. Z maskowania pozostały na kadłubie kompletne "false wave'y" na dziobie i połowiczne na rufie zakrywając białą farbę. Następnym krokiem będzie zamalowanie kamuflażu tak aby ogólny jego zarys przeświecał spod głównego koloru kadłuba. Trzymajcie kciuki. BTW ... a mógłbym od razu machnąć wszystko na szaro i już.... ;-)
-
Wieże oblaszkowane... ...właściwie to nie do końca oblaszkowane, brakuje jeszcze handraili - ciągle szukam odpowiednich zdjęć wieży Bruno.
-
Hmm... to chyba zasada ... u mnie to samo z zestawem do Revella - detale głównej artylerii mają odwrotną numerację w instrukcji Eduarda. (lewy-->prawy)
-
okonek, dzięki za info. ...ze strony merytoryczno-historycznej, chcę poruszyć temat dodatkowych plotek 20mm przy rufowym stanowisku kierowania oginiem. W sieci znajdujemy wiele modeli Bismarcka w malowaniu z operacji, które mają pominięte plotki na górnym pokładzie rufowym, lub ustawione na standardowej lawecie morskiej. Większość publikacji jakie widziałem, albo pomija ten temat, albo na planach sugeruje użycie stojących "dwudziestek" takich jak w pozostałej części okrętu. W modelu Revell'a zaproponowano lawety lądowe dla dodatkowych plotek, zaintrygowany tym faktem (kto ma rację?) zacząłem szukać informacji na ten temat. Potwierdzenie wersji zaproponowanej w Bismarcku Revella znalazlem w Encyklopedii Okrętów Wojennych nr 017 Aj-Press'u. Jest tam wzmianka o instalacji dodatkowych dwudziestek plot na lawetach lądowych przed operacją Rheinubung, jak też plany okrętu, które to potwierdzają. Jako iż jest to jedyna znana mi publikacja dotycząca tematu, szukam kolejnych źródeł informacji, aby potwierdzić wersję z lawetami lądowymi (jako najbardziej prawdopodobną) lub ją odrzucić. BTW - co do E.O.W.#17 AJPress' u - nie zgadzam się z przyjętą przez nich wersją dotyczącą malowania okrętu w jego ostatnich dniach. kzugaj, na specjalne życzenie, lewa burta:
-
Hmm - póki co kadłub mam zamaskowany i do końca malowania niewiele widać spod taśm maskujących, dlatego proszę opisz o jaki szczegół Ci chodzi.
-
Napisz w czym rzecz - ewentualnie o którą część kadłuba Ci chodzi?
-
Heh - faktycznie Bismarck to popularny temat... - zapraszamy z bliźniakiem ;-) Co do blaszek - to zestawy Blach Eduarda do Revell'a, pomimo swojej obszerności, nie posiadają niektórych detali które są zawarte w zestawie dedykowanym Bismarckowi Tamki. Ich dokładność powala - raz pozytywnie, a czasem wręcz odwrotnie. Właśnie męczę drabinki na wieżach - męczę... Aby nadać im poprawny wygląd należy nieźle zaadaptować to co zaproponował Eduard - ich drabinki są za długie o jeden stopień, a mocowanie wg instrukcji skutkuje zbytnim oddaleniem drabinek od ściany wieży. Jednak przy odrobinie samozaparcia da się wykonać coś co przypomina oryginał w skali 1/350. Kadłub Bismarcka posiada już białą warstwę kamuflaża i oczekuję na czas wolny stoczniowca-malarza.
-
Wracając do deskowania... - najlepszym rozwiązaniem byłoby wykonanie deskowania z pojedynczych listewek, lub wykorzystanie gotowych zestawów waloryzujących (cała powierzchnia pokładu wykonana z cieniutkiego drewna wycinanego laserem, np.: http://www.hlj.com/product/KALMD35003 ). Bismarck Revell'a ma, moim zdaniem, całkiem nieźle wykonane deskowanie - oczywiście trzeba nad nim trochę popracować. Podstawowym problemem jest przede wszystkim głębokość nacięć pomiędzy deskami, przez co pokład nabiera wyglądu "murowanego z krawężników"
-
Co do swastyk - ogólnie nie ma 100% pewności jak było podczas operacji. Myślę, że tymczasowo faktycznie, znaki rozpoznania lotniczego zakrywane były brezentem, lecz po wyjściu okrętu na Atlantyk swastyki były najprawdopodobniej zamalowane 22 maja 1941 (na podstawie zrekonstruowanego dziennika - http://www.kbismarck.com/archives/bs-ktb.zip) i taką właśnie wersję przyjąłem w moim modelu.
-
Dla porządku - zaktualizowałem wątek o wcześniejszy materiał.
-
Okonek, dzięki za linka - lekcje odrobiłem, net i materiały przekopane. Temat Bismarcka i jest dodatkowo ciekawszy dlatego iż brak jednoznacznie potwierdzonej, stuprocentowej wersji co do wyglądu okrętu podczas "Rheinübung". Dla przykładu banner rozpoznania lotniczego - czy był zakryty brezentem, czy w końcu zamalowany..., albo temat dodatkowych pelotek na tylnym pokładzie - czy były? jeżeli tak to jakie - czy "zwykłe" 20mm MG C/30, czy na lawetach lądowych? Co do malowania, wybrałem wersję proponowaną przez John'a Asmussen'a na jego stronie: Takie malowanie wydaje mi się najbardziej prawdopodobne. Wracając na warsztat, podstawowy kolorek wysechł, a kadłub zamaskowałem pod kamuflaż.
-
Co do szybkości postępów - łapię chwilę jak tylko się uda. Właśnie poszła pierwsza warstwa - revell 57 - rozjaśniony odrobinę - wszystko jako podkład. Następnie planuję domalować resztki zamalowanego w oryginale kamuflażu bałtyckiego. Potem jeszcze raz wszystko jeszcze jaśniejszym głównym kolorem kadłuba, następnie "false wave'y", potem część podwodną i na końcu czarną linię wodną. Tak więc kolejność wynika raz ze schematu jeśniejszy -> ciemniejszy, a dwa z kolejności malowania w oryginale. Postaram się udokumentować poszczególne kroki.
-
Dzięki za słowa otuchy! Tak jak zakładałem - wprawiłem się na tyle iż druga burta poszła gładko (jak to w modelarstwie - kwestia wprawy ;-) ). Po przyklejeniu stopni nawierciłem otwory mikrofonów na obu burtach okrętu i zabrałem się za maskowanie pokładu. Taśma Tamiya rządzi..... ... właśnie biorę się za pierwsze malowania kadłuba - trzymajcie kciuki...
-
Kolorki powinny być ok. Ogólnie rzecz ujmując, od jasno kremowego po kolor "żólto-słomkowo-drewniany". Trudno jednozncznie określić kolorystykę deskownia pokładu - jedyne co wiadomo to rodzaj drewna z jakiego wykonany był pokład Bismarcka - teak -. Sam maluję olejami więc nie pomogę Ci z konkretną konfiguracją. Jestem ciekawy Twoich efektów.
-
Doskonale rozumiem. Przedstawiłem tylko "sposób na". BTW, jest naprawdę spory wybór wzorów i stylów gałek do otwierania szafek - jestem pewien, że coś dobierzesz.
-
Woziłem się z tematem słupków pod mojego Bismarcka. Polecam "klamki/gałki" meblowe - po odcięciu elementu za który otwiera się szafkę - pozostaje ładny, nagwintowany cokolik. W sklepach z akcesoriami meblowymi do wyboru do koloru lub w marketach typu LeroiMerlin. zdjęcie
-
Część stopni zwojowałem. Muszę powiedzieć, że po dziesiątym, klejenie ich staje się rutyną, jednak zabrakło mi siły na komplet za jednym podejściem. Drabinki trochę "tańczą" ale liczę na to iż druga burta wyjdzie mi lepiej. Zamalowałem również swastyki. Dziób: i rufa: Proszę o opinię, a także ciekaw jestem Waszych zdań w temacie: "Jak mógł wyglądać Bismarck 24.05.1941?".
